
Postanowiłam napisać w dzisiejszym "donosie" również wieści z PO-dwórka, które też są mało nagłośnione.
- 10 czerwca - wizyty w Siedlcach.
Kandydat na prezydenta zwiedzał zakład Stadler Polska, związany z przemysłem kolejowym, mówił także o kondycji polskiej kolei. Jak dodał, ta sprawa jest w Polsce ciągle nierozwiązana. Podkreślił, że nie zgadza się z tymi, którzy uważają, że „koleje to coś co się kończy”. W tym kontekście mówił o potrzebie unowocześniania kolei.
Jarosław Kaczyński podczas czwartkowej kolejny raz zaapelował do swoich politycznych konkurentów o współpracę i zaniechanie wojny polsko-polskiej.
„Siedlce to jest miasto, gdzie nie ma polsko-polskiej wojny. Tu rządzi koalicja PiS -PO i tutaj w tym roku jest więcej pieniędzy na inwestycje niż w 2006 roku było w całym budżecie. Czyli można. Można, jeżeli nie ma wojen, tylko jest współpraca” - powiedział na konferencji prasowej.
Kandydat zaznaczył, że apeluje i będzie apelował „o tę współpracę w trakcie całej kampanii”. „Bez względu na to, jaka będzie odpowiedź. Ta odpowiedź w tej chwili niestety bywa różna, ale mimo wszystko ten apel pozostaje aktualny” - dodał.
Według niego Polska nie powinna być dzielona na Polskę A, B lub C. „Jest tylko jedna Polska”. Dodał jednak, że ponieważ są poważne różnice w rozwoju poszczególnych regionów, to trzeba je wyrównywać. „Trzeba korzystać ze środków europejskich, z innych możliwości państwa, żeby różnice te możliwie szybko się zmniejszały” - powiedział.
Głos na Bronisława Komorowskiego to zgadza na koncepcją, w myśl której trzeba inwestować w wielkich metropoliach, na czele z Warszawą, a później te metropolie pociągną inne części kraju.
Głos na Jarosława Kaczyńskiego to wybór koncepcji zrównoważonego rozwoju i dotowania gorzej rozwiniętych obszarów.”
- 10 czerwca - wywiad na żywo dla Katolickiego Radio Podlasie w Siedlcach.
Kaczyński w rozmowie z rozgłośnią ostrzegał, że "monopol jednej partii do niczego nie prowadzi".
Na argument - "cóż, wy też przecież kiedyś mieliście prezydenta i premiera i jeszcze do tego byli to bracia bliźniacy."
Odpowiedział "Tylko, że wtedy potężne ośrodki medialne były przeciwko nam i my byliśmy pod naprawdę silną kontrolą. Teraz jest inaczej...Jeśli nie ma efektywnej kontroli nie ma demokracji - alarmował Jarosław Kaczyński.
"Unia Europejska musi mieć armię, żeby stać się supermocarstwem"- powiedział też, że jako prezydent będzie dalej wspierał idee budowania europejskiej armii. - "Mówię tu o armii porównywalnej do amerykańskiej." Kaczyński przyznał jednak, że nie wie, kiedy takie wojsko mogłoby powstać, bo na to jest zgoda wszystkich krajów wspólnej Europy.
Zapytany "Czy zatem gdyby został prezydentem będzie współpracował bez konfliktów z Donaldem Tuskiem
Odpowiedział "Propozycja zostanie przedstawiona premierowi. Jest pytanie o jego reakcję. Ja mam nadzieje, ze on z tego co się wydarzyło w Polsce wyciągnie wnioski, a te różne niedobre akty które maja miejsce w tej chwili są elementami źle rozumianej kampanii wyborczej, a nie trwałej postawy Platformy Obywatelskiej."
Na koniec był pytany o to, komu z pozostałych kandydatów na prezydenta najbardziej ufa i np. pożyczyłby mu swoje pieniądze. - Z całą pewnością Marek Jurek oddałby mi pieniądze - odpowiadał Jarosław Kaczyński.
- 10 czerwca - dwa miesiące po katastrofie smoleńskiej pod Pałacem Prezydenckim spotkali się ci, którzy chcieli uczcić ofiary tej tragedii, a oto relacja dwóch blogerów z niepoprawni.pl
http://www.niepoprawni.pl/content/dwa-miesiace-pozniej-spotkanie-przed-palacem-i-flagi#comment-72800
http://www.niepoprawni.pl/content/dwa-miesiace-pozniej-spotkanie-przed-palacem-i-flagi#comment-72871
- 11 czerwca- wywiad dla Polska the Times pod tytułem "Nie damy się teraz sprowokować".
O przyczynach smoleńskiej tragedii, kampanii wyborczej i wizji swojej prezydentury mówi Jarosław Kaczyński w rozmowie z Michałem Karnowskim i Piotrem Zarembą.
Zachęcam do lektury:
http://www.polskatimes.pl/stronaglowna/267247,jaroslaw-kaczynski-nie-damy-sie-teraz-sprowokowac,id,t.html#material_1
- 11 czerwca - wywiad dla Dziennika Zachodniego pod tytułem "Głęboko wierzę, że te wybory wygram" przeprowadziła z kandydatem PiS Agata Pustułka.
Oto jedno z pytań:
Na Śląsku samobójcza śmierć posłanki SLD Barbary Blidy jest tragicznym symbolem rządów PiS i IV RP, którą pan stworzył, a teraz w czasie kampanii wyborczej zlikwidował. Czy to nie jest ucieczka od odpowiedzialności?
Reszta na stronie:
http://www.polskatimes.pl/opinie/wywiady/266826,jaroslaw-kaczynski-gleboko-wierze-ze-te-wybory-wygram,id,t.html
- 11 czerwca - konferencja prasowa sztabu wyborczego PiS.
O niezaostrzanie kampanii wyborczej zaapelowała do sztabu Bronisława Komorowskiego Joanna Kluzik-Rostkowska i symbolicznie przekazała Komorowskiemu białą różę.
„Panie marszałku, zgoda buduje, a niezgoda rujnuje, mam nadzieję, że pan marszałek weźmie to pod uwagę i że Platforma Obywatelska, sztab pana marszałka nie będzie brutalizował, zaostrzał tej kampanii, mam nadzieję, że do końca dotrwamy w merytorycznej, spokojnej debacie” - powiedziała szefowa sztabu Jarosława Kaczyńskiego.
Podczas konferencji na telebimie pokazywano cytaty z gazet wskazujące na - jak mówił rzecznik sztabu Jarosława Kaczyńskiego Paweł Poncyljusz - brutalizowanie języka kampanii.
Ponieważ Sławomir Nowak twierdził , że nie wie jaką szkołę skończył Jarosław Kaczyński pani Joanna poprosiła o przekazanie mu wydrukowanych z Wikipedii życiorysów jednego i drugiego kandydata.
Dziennikarze pytali przedstawicieli sztabu Kaczyńskiego, jak wyobrażają sobie rolę posła PO Janusza Palikota w ostatnim tygodniu kampanii.
„Za wszystkie inwencje pana Janusza Palikota musi wziąć polityczną odpowiedzialność i bierze marszałek Komorowski” - powiedziała Kluzik-Rostkowska.
Przedstawiciele sztabu Jarosława Kaczyńskiego zapowiedzieli, że w następnym tygodniu kandydat będzie kontynuował wyjazdy w Polskę, będzie miał też kilka spotkań w Warszawie.
A teraz trochę wieści z PO-dwórka:
- Przykaz w PO: zorganizować tłumy dla Komorowskiego
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Poslowie-PO-maja-przykaz-zorganizowac-tlumy-dla-Komorowskiego,wid,12357258,wiadomosc_prasa.html?ticaid=1a543
Takie metody przypominają mi czasu głębokiej komuny. N.p. na przyjazd Breżniewa byliśmy zwalniani z pracy i zawożeni autokarami, żeby witać wodza Rosjan.
- "Dziennik Gazeta Prawna" napisał - "W sztabie wyborczym kandydata PO temperatura wyższa jest od tej za oknem. To skutek wyników sondaży, które partia zamawia na własne potrzeby. Ostatnie są wyjątkowo niepokojące."
http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/sklocone-zaplecze-kandydata-po,1,3240726,aktualnosc.html
- W Sandomierzu podobno Donald Tusk dostał w zęby do zdenerwowanego człowieka, gdy pojawił się z dziennikarzami i fotoreporerami i ustawiał się do zdjęć.
Opis tego zdarzenia jest na blogu:
http://nazimno.salon24.pl/192688,premier-tusk-w-sandomierzu-jak-klamia-media-jak-klamie-wladza
Faktycznie ostatnio Tusk był nieco skaleczony i jakoś przestał "wizytować" powodzian.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)