Jakiś czas jam na salonach, wszak setny wpis robę,
Więc na podsumowanie chcę pozwolić sobie.
Zaczynałam nieśmiało i bez przekonania,
Że się szybko doczekam czyjegoś uznania.
Po próbach u Beretki rymem myśl ozdobię.
Niegdysiejszego „Historia Mohera” też natchnieniem była,
Dlatego się na rymy tutaj pokusiłam.
Najpierw były wybory – walczyłam zaciekle.
Niestety nadal żyjemy w liberalnym piekle.
Ale Polska nie takie „potopy” przeżyła.
Teraz zbieramy żniwo propagandy butnej.
Atak na krzyż, i na PiS, i reformy smutne.
Teraźniejszość nie cieszy, więc w pamięci grzebię,
Tematy też znajduję między Ziemią, a Niebem.
Czasem się zastanawiam nad młodzieży jutrem.
Włączyłam się tez chętnie w Intuicji akcję,
By z czytania „obciachu” uczynić atrakcję.
Niestety nasza Muza banitką się stała,
Bo za bardzo spotkanie propagować chciała.
O jej powrót męczymy imć Administrację.
Mam tu tez swoje „PiSmo”, a w nim notek sporo
I teraz za współpracę dziękuję Autorom.
Dziękuję Redaktorom, co notek szukają
I mozolnie jej co dzień w „PiSmie” umieszczają.
Zostaję, choć niektórych diabli na mnie biorą.



Komentarze
Pokaż komentarze (11)