Kandydaci na prezydenta stolicy debatowali w TVN 24. Było to żenujące przedstawienie. Prowadzący zupełnie nie radzili sobie z tym, żeby ta debata nie zamieniała się w pyskówkę.
Nie mam zamiaru relacjonować tego wydarzania, bo miało ono tak niski poziom. Chcę tylko na gorąco przekazać swoje wrażenia.
Jedno jest pewne, bo zostało głośno wyartykułowane - najważniejsze nie dopuścić PiS do władzy! Nie ważne, że Hanna Gronkiewicz-Waltz jest złym prezydentem. Nie ważne, że Wojciech Olejniczak nie nadaje się nawet na europosła, którym już jest. Ważne, żeby nie wygrał PiS i koniec.
Wśród tematów było m.in. postawienie pomnika Lechowi Kaczyńskiemu w Warszawie, przygotowaniach stolicy do Euro 2012, rozkorkowanie miasta i rozbudowa metra.
Moje wrażenia.
Hanna Gronkiewicz-Waltz mimo nadrabiania miną nie ma warszawie nic nowego do zaoferowania. przez cztery lata nie umiała nawet załatwić, by Warszawa nie płaciła tak wysokiego janosikowego. Teraz jak znowu kandyduje zaczęła pozorne działania, ale "przeszkadzają" jej minister finansów i sejm. Bielecki zapytał ją nie bez racji - "Po co chce Pani kandydować, jeśli uważa Pani, ze nic się nie da zrobić?"
przeciwnością jej jest Wojciech Olejniczak. kolejny SLD-owki "sympatucha", który będzie budował żłobki, przedszkola, szpital urazowy, mieszkania komunalne i sama nie wiem co tam jeszcze. Podsumowując - gotów jest obiecać wszystko, a jeśli chodzi o realizację to tylko takie obiecanki cacanki, kto uwierzy ten głupi. Bielecki podsumował go trafnie i tak chodzi tu tylko o partyjne rozgrywki z szefem SLD, a Warszawa to małe piwo, on i tak mieszka w Brukseli.
Czesław Bielecki, mimo tego że pozostali kandydaci próbowali go zagłuszyć i zagadać, pokazał, że jest człowiekiem niezależnym. Mam autorski projekt rozwoju Warszawy. Ma doświadczenie urbanistyczne i prowadzi z powodzeniem dużą firmę i jest Warszawiakiem, który najlepiej z tej trójki zna i rozumie to miasto. Ale czy ma szanse na zwycięstwo?
Już podczas debaty na jedno pytanie Olejniczaka odpowiedział "Pana pytanie jest na poziomie podłości i nieznajomości mojego życiorysu..."
Warszawiacy też niewiele wiedza o Czesławie Bieleckim i myślę, że nie chce wiedzieć. Ważne , że kandyduje pod szyldem PiS, żeby był skreślony, bo nie ważne są losy miasta. Ważne jest politykierstwo. Znowu hasła sobie, a rzeczywistość sobie. PO nie buduje miast, nic nie buduje. PO i SLD zajmuje się polityka i przy pomocy zdominowanych mediów próbuje Warszawiakom wmówić, że wszystko tylko nie PiS. Starszą, ale sami nie mają nic do zaoferowania. Ich kandydaci kłamią, bo zgodnie z prawdą musieliby przyznać, że są gorsi od Czesława Bieleckiego.
Warszawiacy nie bądźcie jak gęsi - wyraźcie swoje zdanie. Głosujcie dla swojego miasta, a nie dla jakiejś partii, bo partie pojawiają się i znikają, a Nasze Miasto musi dalej trać i rozwijać się.
571
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (22)