Husky1994 Husky1994
255
BLOG

Putin to psychopata i degenerat

Husky1994 Husky1994 Polityka Obserwuj notkę 17
Jego zachowania sadystyczne wynikają z dzieciństwa, ale są świadome – to degenerat, który używa przemocy do utrzymania władzy

Putin urodził się 7 października 1952 roku w Leningradzie (obecnie Sankt Petersburg), w rodzinie robotniczej, która przeżyła horror II wojny światowej. Jego rodzice, Władimir Spiridonowicz Putin (ojciec) i Maria Iwanowna Putina (matka), mieszkali w ubogim mieszkaniu komunalnym, dzielonym z innymi rodzinami – bez bieżącej wody, z szczurami i warunkami, które Putin sam opisywał jako "trudne". Ojciec był ranny w wojnie, matka pracowała w fabryce, a Putin był jedynym dzieckiem, które przeżyło (dwóch starszych braci zmarło w dzieciństwie, jeden podczas oblężenia Leningradu).

To środowisko ukształtowało jego charakter: jako dziecko był "ulicznym chłopakiem", angażował się w bójki i gangi podwórkowe, co później kompensował sportami walki, takimi jak judo i sambo. Eksperci wskazują, że takie dzieciństwo – naznaczone biedą, stratą i brutalnością powojennego Leningradu – mogło przyczynić się do rozwoju cech sadystycznych i braku empatii do drugiego czlowieka. Putin sam przyznał w biografii, że gonił szczury w piwnicy i raz został ugryziony, co nauczyło go "nie cofać się przed niebezpieczeństwem"

Psychologowie, analizując jego wczesne lata, sugerują, że trauma wojenna rodziców (oblężenie Leningradu spowodowało śmierć ponad miliona osób) przeniosła się na niego, tworząc mechanizmy obronne: twardość, kontrolę i projekcję agresji na innych. To trudne dzieciństwo tłumaczy częściowo jego sadystyczne zachowania w dorosłości – nie jako usprawiedliwienie, ale jako czynnik formujący osobowość, gdzie przemoc staje się narzędziem przetrwania i dominacji. W kontekście oskarżeń, to właśnie z tego okresu wywodzi się jego "niski próg wyczuwania zagrożenia", co sprawia, że ryzykowne decyzje (jak inwazje) nie wydają mu się niebezpieczne

Od szpiega do sadystycznego autokraty


Po ukończeniu studiów prawniczych na Uniwersytecie Leningradzkim (gdzie mentorem był Anatolij Sobczak, reformator), Putin wstąpił do KGB w 1975 roku. Pracował w Dreźnie (NRD) jako oficer wywiadu, co wzmocniło jego cechy: dyscyplinę, manipulację i paranoję. W KGB zauważono jego "zmniejszone poczucie zagrożenia" – cechę, którą sam przyznał w biografii, co pozwala mu podejmować ryzykowne decyzje bez wahania.

Po upadku ZSRR wrócił do Petersburga, gdzie awansował w polityce lokalnej, a w 1999 roku został premierem, a potem prezydentem. Analizy psychologiczne z tego okresu wskazują na cechy osobowościowe jak wysoką asertywność, pewność siebie, ale też brak empatii, nieustępliwość i paranoiczne myślenie. Eksperci z Brookings Institution opisują go jako "wielotwarzowego" tj. połączenie "silnego mężczyzny" (brak żalu za decyzje), paranoika (widzi wszędzie spiski) Pełny narcyzm, polaczony z brakiem współczucia i urojeniami o potędze Rosji.

 To ukształtowało sadystyczne zachowania: przemoc nie jest impulsem, ale narzędziem kontroli. Morderstwa opozycji i terror wewnętrzny. Putin jest oskarżany o odpowiedzialność za śmierci setek opozycjonistów. Przykłady: otrucie Aleksieja Nawalnego (2020, zmarł w 2024), zastrzelenie Borysa Niemcowa (2015), otrucie Siergieja Skripala (2018). Światowi liderzy, w tym ONZ i UE, obwiniają Kreml bezpośrednio za śmierć Nawalnego, twierdząc, że "Putin osobiście ponosi odpowiedzialność".

To nie przypadki – to systemowy terror: otrucia, upadki z okien, zamachy.

To przejaw paranoi, każdy krytyk to "wróg". Analizy wskazują na "paranoidalną osobowość", gdzie opozycja jest eliminowana, by uniknąć odpowiedzialności.To sadystyczn on: nie tylko zabija, ale dehumanizuje ofiary (np. nazywając Nawalnego "zdrajcą").

Putin nadzorował dwie wojny (1999–2009), z masowymi bombardowaniami, zbrodniami wojennymi i tysiącami cywilnych ofiar. Zainstalował Achmada Kadyrowa (zastrzelony w 2004), a potem jego syna Ramzana, tworząc "państwo w państwie".

To "antyterrorystyczna operacja", ale w rzeczywistości masakra: setki tysięcy zabitych, w tym cywile

Na Ukrainie (od 2022) straty rosyjskich żołnierzy szacuje się na 250–400 tys. zabitych i do miliona rannych (dane z 2025)

Putin wysyła ich na "nie do wygrania wojnę", – z falowymi atakami, bez wyposażenia. To sadystyczne- używa własnych ludzi jako mięsa armatniego, z mobilnymi krematoriami i egzekucjami dezerterów. Psychologicznie, to obsesja "wielkości" – projekcja agresji na Ukrainę jako "nie-państwo"

Degenerat czy strateg?

Putin jest izolowany i oskarżeny o zbrodnie wojenne (MTK). Ma sojuszników (Chiny, Iran), ale traci (Syria, Wenezuela). Izolacja wzmacnia u niego paranoję, widzi świat jako "oblężoną fortecę". On juz widzi demony wszędzie.

Zachowania sadystyczne wynikają z dzieciństwa, ale są świadome – to degenerat, który używa przemocy do władzy.Wniosek - Putin to nie polityk, a degenerat – winny śmierci setek tysięcy, izolowany, z sadystycznymi cechami z dzieciństwa. Jego zachowania to system: terror, wojna, manipulacja. Świat musi go zatrzymać siłą prawa, To nie tylko choroba – to swiadomy wybór, za który powinien odpowiedzieć przed trybunałem.


Husky1994
O mnie Husky1994

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Polityka