Już za miesiąc, w lutym 2026, minie cztery lata tej waszej "specjalnej operacji wojskowej", która miała trwać trzy dni, a skończyła się na tym, że wasze "niezwyciężone" wojska pełzają po ukraińskiej ziemi jak ślimaki po deszczu
Codziennie bombardujecie nas wieściami o "zdobyczach terytorialnych" – ach, ten heroiczny podbój kolejnej stodoły pod Donieckiem! Ach, ta epicka bitwa o opuszczony sad wiśniowy! Wychodzi na to, że według waszych raportów, Rosja powinna już dawno być w Lizbonie, popijając porto z widokiem na Atlantyk. Ale hej, rzeczywistość to uparta suka, prawda?
Pozwólcie, że napiszę wam tę notkę – długą, dosadną i tak przesmiewczą, że nawet Putinowi wąs podskoczy z wściekłości. Bo wasze "sukcesy" to czysty kabaret, a ja będę tu reżyserem tej farsy.
Zacznijmy od wielkiego bilansu. W 2025 roku, według waszych własnych propagandyistów, Rosja dokonała "największych zdobyczy terytorialnych" od początku inwazji w 2022. Brawo! Zdobyliście... uwaga, fanfary... ponad 5600 kilometrów kwadratowych!
To brzmi imponująco, co?
Ale poczekajcie, przeliczmy to na coś zrozumiałego. To mniej więcej powierzchnia... małego wojewodztwa w Polsce. Albo połowa Manhattanu pomnożona przez kilka razy. Po czterech latach wojny, z milionową armią, setkami miliardów dolarów utopionymi w błocie i tysiącami czołgów, które stały się złomem – zdobyliście teren wielkości sporego parku narodowego. Aha, i to wszystko przy stracie miliona żołnierzy, których matki teraz dostają cynkowe trumny z napisem "bohater".
Sukces?
To jak chwalić się, że po czterech latach diety schudłeś pół kilo, bo codziennie zjadałeś tylko jednego Big Maca zamiast dwóch.Ale przejdźmy do szczegółów, bo wasze trolle uwielbiają detale. W styczniu 2026, wasz generał Gierasimow – ten sam, co wygląda jak smutny klown z cyrku – ogłosił, że w pierwszych dwóch tygodniach zdobyliście ponad 300 kilometrów kwadratowych!
Trzysta! To brzmi jak blitzkrieg, co? Ale wait, sprawdźmy fakty od niezależnych źródeł, bo wasze raporty to fikcja lepsza niż bajki Babuszek. Według Institute for the Study of War (ISW), wasze rzeczywiste postępy to... 73,82 km². Ha! ha ha ha To jedna czwarta tego, co sobie uroiliście. To jak obiecać kochance diamentowy naszyjnik, a dać jej gumkę recepturkę. Albo wyobraźcie sobie: wasze wojska "zdobywają" teren wielkości boiska piłkarskiego dziennie, a potem świętują to jak zdobycie Moskwy. "Towarzysze, dziś wzięliśmy kolejną dziurę w ziemi! Szampan dla wszystkich... o ile został po sankcjach!" A co z tygodniowymi "triumfami"? W jednym tygodniu – 14 mil kwadratowych (około 36 km²). W drugim – 12.
To tempo godne żółwia na emeryturze. Po czterech latach powinniście być w Berlinie, Paryżu i Lizbonie jednocześnie, a tymczasem pełzacie po Donbasie, zdobywając wioski o nazwach, których nawet wasi generałowie nie potrafią wymówić bez plucia wódką. Hrabovske, Komarivka, Pazeno – brzmi to jak nazwy leków na kaca, a nie epickie zwycięstwa.
I co, filmujecie flagi na ruinach, zanim Ukraińcy was nie wysadzą w powietrze? Jeden z waszych milblogerów przyznał, że kręciliście wideo z flagą w Kupiansku, ale dron uderzył i "ostatnie kadry nie będą nigdzie publikowane"
Klasyka! Propaganda level expert: udawaj sukces, aż rzeczywistość cię zabije.Wyobraźcie sobie ten absurd: Rosja kontroluje teraz około 19-20% Ukrainy.
Po czterech latach! To jak próbować zjeść słonia widelcem – połykasz okruchy, a reszta stoi i się śmieje. A pamiętacie początek?
W marcu 2022 mieliście 26% – potem Ukraińcy was odepchnęli pod Kijowem, Charkowem, Chersoniem. Teraz pełzacie z powrotem, tracąc tysiące ludzi na każdy metr. "Sukcesy" w stylu: zdobywamy wioskę, tracimy pułk, świętujemy, powtarzamy. To nie wojna, to terapia grupowa dla masochistów. A wasze "bufory bezpieczeństwa" w Sumach i Charkowie? Małe wioski, które "zdobywacie" dla efektu informacyjnego, bo front tam stoi jak zamrożony od lat.
Brawo, Kremlu – udajecie, że otwieracie nowy front, a to tylko piknik z granatami.I te kłamstwa! Gierasimow bredzi o "postępach we wszystkich kierunkach", a ISW mówi: "demonstralne kłamstwa i przesady". To jak wasz minister Ławrow, który mówi o "denazyfikacji", a tymczasem wasze wojska bombardują cywilów w Charkowie, zabijając dzieci.
Sukces? To zbrodnia wojenna w zwolnionym tempie.
Podsumowując, trolle: wasze "sukcesy" to żart historii. Cztery lata, a jesteście dalej niż na starcie – w błocie, sankcjach i grobach. Powinniście być w Lizbonie, a siedzicie w rowach pod Pokrowskiem, próbując "zdobyć" Myrnohrad bez czołgów, bo je straciliście.
To nie wojna, to maraton porażek. Może zamiast trollować, zacznijcie pakować walizki – bo jak Ukraińcy dostaną więcej broni, to wasze "zdobycze" stopnieją jak śnieg w piekle.
A na koniec: hańba wam, kłamcom i mordercom.
Świat patrzy i się śmieje.
Slava Ukraini!
Rosja.....upodlony i upadły to kraj
https://www.salon24.pl/u/siberiandog/1483650,rosja-upodlony-i-upadly-to-kraj
Putin to polityk piątej ligi !!!
https://www.salon24.pl/u/siberiandog/1483617,putin-to-polityk-czwartej-ligi
Inne tematy w dziale Polityka