21 obserwujących
496 notek
335k odsłon
  544   5

Z Tomaszem Terlikowskim już naprawdę nie idzie wytrzymać…

Zacytowany poniżej post pana Terlikowskiego na FB ma status publiczny, więc chyba wolno cytować bez obawy wylądowania w kryminale.

Pan Tomasz Terlikowski napisał dziś na FB coś takiego:

Zapytałem dziś znajomego Ukraińca, dodajmy księdza, czy rzeczywiście robi mu różnicę, czy mówię "na" czy "w" Ukrainie. Odpowiedział, że i jemu i wielu innym tak, bo sformułowanie na Ukrainie jest postkolonialne. A skoro tak - to nie widzę powodu, by trzymać się formy "na". I nie ma to nic wspólnego z odrzuceniem własnego języka, ani z kompleksem niższości. To odpowiedź na prosty komunikat, że dla kogoś jakieś moje słowa mogą mieć złe brzmienie, może odbierać je jako krzywdzące. Nie ukrywam, że zmiana nie będzie prosta, bo przyzwyczajenie drugą naturą, ale będę się starał ”

Na co można odpowiedzieć w ten sposób:

Więc niech sobie po ukraińsku gada „w Ukrainie”, a nam niech pozwoli gadać po polsku. Czy Rumuni muszą też zmieniać swój język?: po polsku „po Terlikowskim”, po rumuńsku „dupa Terlikowski”. Dla mnie brzmi okropnie, ale nie każę im zmieniać języka…

Lubię to! Skomentuj18 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale