19 obserwujących
402 notki
252k odsłony
535 odsłon

A jeśli w Katoombie spadnie w niedzielę śnieg?

Wykop Skomentuj14

W Polsce lato, ponoć właśnie skończyły się upały, ale przecież nie wiadomo, czy nie powrócą; w końcu lato na półkuli północnej dopiero przed nami.

Zupełnie inaczej jest w Australii, tam zaczęła się zima, w Górach Błękitnych już spadł śnieg (oczywiście natychmiast stopniał), na niedzielę przewidywane są w oddalonej 85 km od mojego miejsca zamieszkania Katoombie opady i temperatura pomiędzy +4 a +6oC. Może znów spadnie śnieg? 

Tak czy inaczej, do Bożego Narodzenia jeszcze pół roku, bez względu na to, na której półkuli się znajdujemy. I już dziś należy się do tego święta zacząć przygotowywać do kolejnej rocznicy Narodzenia Pańskiego. Spytaliśmy się zatem osoby kompetentnej, Ojca Tadeusza Rydzyka jak to zrobić.

Ojciec Dyrektor jako osoba duchowna, ale także zatroskana o tan ojczystej przyrody wystąpił z kontrrewolucyjną ofertą, by powrócić do staropolskiego sposobu świętowania Bożego Narodzenia:

- zwyczaj ubierania choinki nie ma nic wspólnego ze stajenką betlejemską, w Judei nie ma świerków i jodeł, nie znamy dokładnej daty narodzin Zbawiciela, nie wiemy, czy urodził się na początku zimy; poza tym w Judei prawie nigdy nie pada śnieg. Nie mamy prawa kojarzyć tego dnia ze śniegiem!

W tym dniu, w polskich domach wykładano słomę, siano, odwiedzano bydlątka w oborze i stajni, urządzano szopki bożonarodzeniowe, na których dziewczyny przebierały się za Matkę Boską. Ubieranie choinki to barbarzyński zwyczaj, który dotarł do Polski z Niemiec na początku XIX wieku, ale po wsiach zaczął się upowszechniać dopiero przed wojną. Jego skutkiem było masowe wycinanie świerków i jodeł na choinki. Zwyczaj ten pogłębił się później. Niemiecka moda na ubieranie jodły poskutkowało wprowadzeniem do upraw obcej polskiej florze jodły kaukaskiej, która wyjątkowo łatwo krzyżuje się z krajową jodłą pospolitą i zagraża naturalnej florze. I tak moda, która przyszła z Zachodu (ubieranie choinek w Boże Narodzenie) została wzmocniona przez zarazę, która przyszła ze Wschodu (skąd my to znamy?) - wprowadzenie do upraw jodły kaukaskiej.

Australijczycy z kolei urządzają sobie w Katoombie „White Christmas” w lipcu, bo wtedy tam jest zima i czasami pada śnieg. To już jest czystej wody pogaństwo, bo „Christmas” to nie święto śniegu.

To nieprawda – jak czasem słyszałem w dzieciństwie – że święta bez śniegu, to nie święta. Święta bez Boga to nie święta i nie ma znaczenia, czy za oknami leży śnieg, czy mamy odwilż, czy wreszcie znajdujemy się na półkuli południowej i właśnie zaczyna się lato.

Zgubiliśmy nie tylko istotę Świąt (narodziny Syna Bożego), ale nawet ich „sztafaż”: słoma, siano, owce i kozy są stałym elementem tego sztafażu bez względu na to, czy świętujemy w Polsce, Judei, Katoombie, czy Paryżu, ale śnieg, jodły czy świerki już nie…

Wykop Skomentuj14
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości