5 obserwujących
191 notek
85k odsłon
201 odsłon

Szanowny Panie Mączkowski, czyli jeszcze raz o legendarnej Legendzie

Wykop Skomentuj11

Szanowny Panie Mączkowski!

1 września 2020 roku napisał Pan na łamach S24: 

„Lech Wałęsa nie był jedyny, ale może był najważniejszy, a na pewno kluczowy dla całej strajkowej operacji, dlatego z tych obu przesadnych postaw wolę tę drugą, bo komu jak komu i kiedy jak kiedy, ale Lechowi Wałęsie należy się szczególna pamięć w tych dniach, jako temu, który rozbuchał ogień strajku 14 sierpnia 1980 r., uratował jego trwanie jako strajku solidarnościowego i poprzez swe umiejętności doprowadził wszystko do szczęśliwego końca.” 

https://www.salon24.pl/u/kmaczkowski/1073729,lech-walesa-w-tvp-juz-chcialem-odetchnac 

Pozwoliłem sobie na polemikę z zawartymi w cytowanym fragmencie stwierdzeniami, którą poniżej przypomnę: 

sine 

1 września 2020, 10:08

@Krzysztof Mączkowsk 

[L.W.] "uratował jego trwanie jako strajku solidarnościowego..."

Jeden drobiazg, proszę Pana. L.W. wraz z dyrektorem Gniechem ogłosili 16 sierpnia zakończenie strajku. Dalsze jego trwanie, już jako strajku solidarnościowego, uratowały kobiety; Anna Walentynowicz, Alina Pieńkowska i (zupełnie dzisiaj zapomniana) Ewa Ossowska.  

Pars pro toto, panie Mączkowski.

Krzysztof Mączkowski 

1 września 2020, 23:40

@sine 

o roli kobiet w uratowaniu strajku pisałem wielokrotnie, ale też pisałem, że strajk uratował autorytet, jaki wówczas miał Wałęsa wśród robotników. Gdyby nie on, kobiety niewiele by zdziałały. Nie zawsze pomaga znajomość łaciny, trzeba zajrzeć do źródeł...

sine 

2 września 2020, 08:03

@Krzysztof Mączkowski  

Pan o autorytecie, ja o faktach. To nie Wałęsa zawrócił ludzi z bramy. A złośliwości proszę sobie darować. bo byłem "u żródeł" wkrótce po fakcie. 

Najzabawniejsze jest to, Panie Mączkowski, że opublikował Pan swoją notkę już po ukazaniu się na łamach GW wywiadu z Bogdanem Borusewiczem, w którym zdemistyfikował on rolę Wałęsy w sierpniowym strajku w stoczni.  

Niegdysiejszy „Borsuk” stwierdził w nim między innymi: 

„Strajk zrobiła grupa opozycyjna związana przeze mnie z Komitetem Obrony Robotników. O przygotowaniach wiedziało pięć osób. Szybko włączyli się działacze Ruchu Młodej Polski... 

[...]

Strajku – jak chce legenda – nie zrobili robotnicy. Byli jego siłą, lecz go nie zainicjowali i nim nie kierowali. Lecz tego mitu nie podważałem, gdyż był wówczas na tyle ważny i nośny, że rozbijał system…

[...]

Zakończenie strajku ogłosił Wałęsa, przegłosowany przez nowych delegatów do komitetu strajkowego, przedstawicieli wydziałów doproszonych przez kierownictwo stoczni…

[...]

Strajk w stoczni uratowały kobiety: Anna Walentynowicz, Ewa Ossowska i Alina Pienkowska. Rozbiegły się po bramach, zatrzymały kilkuset robotników.”

Jak się pan czuje, Panie Mączkowski, przeczytawszy ten wywiad? Bo pan Lech Wałęsa poczuł się na tyle urażony, że włączył Borusewicza do wielce szacownego grona swoich osobistych wrogów (Gwiazdowie, Walentynowicz, Wyszkowski), którzy przeszkadzali mu w samotnej walce z komuną!

Wykop Skomentuj11
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka