22 obserwujących
192 notki
345k odsłon
  417   0

O leczeniu tarczycy - po słowie

Ponieważ regularnie narzekam na ludzi, dla odmiany dzisiaj całkiem odwrotnie. Jedna z współdyskutantek na FB popełniła taki piękny tekst:

"poczytaj jeszcze o wyczerpaniu kory nadnerczy i osi kora nadnerczy -tarczyca i ich zwiazku w jajnikami. Tarczyca nic tu nie jest winna, to koziol ofiarny. Z lekami na tarczyce jest tak samo jak z terapia hormonalna na menopauze, terapia nacholesterol i lekami na cisnienie. Jestesmy nabijani w butelke. Firmy farmaceutyczne kreuja lek po tym zaczyna sie kampania markertingowa u lekarzy gdzie ich sie szkoli jak przepisac jak najwiecej tego leku, wymyslajac normy (dane sa wyciagane z kapelusza). I tworzy sie grupe pacjentow z ludzi zdrowych. Energia CI siadla? To jest oczywiste, jestes wyczerpana. Ale szprycowanie sie sytetycznymi lekami to jak branie dopingu, Ty sie tym nigdy nie wyleczysz tylko bedziesz ledwo funkcjonowac, i o to lekarzom chodzi abys przychodzila do nich po recepty do konca zycia. Czas przerwac to bledne kolo i wziasc sie do sedna sprawy. Wiem ,ze te linki sa oniesmielajace z jednego powodu. Porady tam podane wymagaja dosc dlugie ciezkiej pracy nad soba, dieta i stylem zycia. Ale warto bo w ten sposob Ty wygrasz a nie pharma. Wyzdrowiejesz.Tabletka jest latwa, polkniesz rankiem i nic nie musisz wiecej robic. Ale ilosc tabletek ktore mozesz polknac jest ograniczna, bo predzej czy pozniej bedziesz na nie odporna. Juz nie zadzialaja, i albo pharma sprzeda CI nowe mocniejsze albo Cie po prostu zostawia na lodzie. A tak nawiasem gluten jest mocna neurotoksyna. I am just sayin'. Take care of yourself more.

I wszystko w temacie. Wiem coś na temat podejścia lekarzy do tarczycy i to jak zdezorientowane ofiary ich terapii staczają się coraz niżej. Mając tego typu problemy, po takim tekście wiedziałbym już co robić.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości