Skorpion48 Skorpion48
563
BLOG

A może uczmy się od Węgrów? / 1 /

Skorpion48 Skorpion48 Polityka Obserwuj notkę 12

        Kiedy w ubiegłorocznych wyborach wygrała partia Orbana, Fidesz do ataku rzuciły sie wszystkie lewackie i liberalne gazety w Europie. Nie bylo dla tych " werbalnych obrońców demokratycznych standardów " ważne, że Fidesz wygrał z ogromna przewagą i uzyskał 2/3 miejsc parlamentarnych. Zamiast szukać przyczyn takiego stanu rzeczy, lewackie i liberalne osrodki ubolewały nad " upadkiem demokracji" i utratą swoich przywilejów nabytych "psim swędem".

      Jak obiecał wyborcom Orban, od maja ub.roku trwa nieprzerwanie badanie możliwych przyczyn oraz odpowiedzialności przedstawicieli władzy za upadek gospodarczy Węgier od 2002 roku. W efekcie tych badań przesłuchano lub nawet aresztowano wielu polityków obozu postkomunistycznego / członków węgierskiej Partii Socjalistycznej / i obozu liberalnego / Sojusz Wolnych Demokratów /. W kilkunastu sprawach zapadły już wyroki a niedawni luminarze sceny politycznej Węgier odsiadują wyroki na które zasłużyli. I wbrew opiniom "naszej" prasy nie są to wyroki tylko za korupcję, ale za szereg innych praktyk postkomunistów i liberałów, którzy rządzili w latach 1994 - 1998 i 2002 - 2010. Ale trzeba też powiedzieć, że zachodnia, a także polska prasa liberalna, po pierwszym ataku na Orbana, teraz nabrała wody w usta i nie komentuje szczegółowych uzasadnień sądów węgierskich dotyczących skazanych i ich winy.

   Przede wszystkim trzeba jasno stwierdzić, co także podkreślają węgierskie media, że obecny kryzys gospodarczy na Węgrzech nie jest  wynikiem globalnego kryzysu, ale jest to efekt złych rządów lewicy oraz lberałów i korupcyjnego wykorzystywania środków publicznych. Postkomunistyczna lewica oraz liberałowie woleli reprezentować interesy  zagranicy i globalnego kapitału niż interesy Węgier i jej obywateli. Orban, przy poparciu wyborców zobowiązał się do priorytetowego traktowania interesu narodowego. Nie powiedział nic nowego, bo tak postępują wielcy UE, tacy jak Niemcy czy Francja, ale zerwał z poniżającym klientelyzmem, tak ulubionym sposobem uprawiania polityki przez zakomplesionych lewicowców i liberałów. Dobrym przykładem jest tu obecny polski rząd.

  Rozczarowanie systemem, który został zapoczątkowany na Wegrzech w 1990 roku jest na Węgrzech tak powszechne, że rząd, który uzyskał poparcie 2/3 wyborców musiał podjąć próbę zrewidowania całego okresu poprzedzajacego wybory w 2010 roku. Orban, jako wytrawny polityk dobrze wiedział, że jeśli Węgry nadal pozostaną w uścisku porozumienia " elit" z 1989 roku to nic nie ulegnie zmianie, a podziały i wykluczenia części społeczeństwa będą sie powiększać. Społeczeństwo zubożeje, a medialna papka podważająca pamięć historyczną i poczucie dumy z bycia Węgrem uniemożliwią odnowę. I tu rodzi się pytanie do nas wszystkich - czy nie czas zweryfikować Porozumienie Okrągłego Stołu i Układ w Magdalence? Przecież w Polsce tak naprawdę nic się nie zmienilo, historia zatoczyła koło. Zyskali nie ci, którzy walczyli o zmiany, ale kapusie, i postkomuna.

   O kierunkach odnowy zapoczątkowanej przez Orbana napiszę w dalszych tekstach.  Na zakończenie dzisiejszego wpisu dodam, że prasa zachodnia n.p. "Die Zeit" kontynuuje atak na Orbana od pierwszego dnia po wyborach. Czy nie przypomina to nie tak dawnych ataków na Prezydenta Kaczyńskiego? I pytanie zasadnicze - dlaczego nasi rządzący tak bardzo boją się Polaków, że wolą " lizać dupę" zagranicznym korporacjom finansowym i obcym politykom? Oni ich nie obronią, a cud na urną może się nie udać, tak jak nie udał się w Wałbrzychu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Skorpion48
O mnie Skorpion48

Normalny.Rządy PO w liczbach Dług publiczny Polski... reżimowe media milczą... 910 742 558 552 PLN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka