brakuje szyderców
zdolnych wdeptać w ziemię
i grona bałwochwalców
do uświęcania kamieni
gdyby nas kusili
czystą mową
zapraszali nad rzekę
która jeśli dzieli
to czeka na mosty
nie niepokoili
uprawianą przez nich
winoroślą życia
pod brudnym niebem
z ośmioma gwiazdkami
pewno byśmy z nimi
poszli nad Wisłę
powitać nowy rok
lecz mówią do nas językiem
zdobywców spod ciemnej gwiazdy
zapędzają słabszych
w najmroczniejsze kąty istnienia
dla nich prawość
to zespolone kajdanki
dla urzędniczki i księdza
a najpiękniejsze chwile
na które czekają
to dopaść spłoszonego demona
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Próbka wiersza na motywach utworu Herberta "Potęga smaku".
Potęgi smaku z wiersza Herberta już dawno nie ma. Jest niesmak.


Komentarze
Pokaż komentarze