Blogi publicystyczne to coraz szersze zjawisko w polskim Internecie. Najlepszym na to dowodem jest "salon 24". Publikujących "tradycyjnie" mogła co najwyżej spotkać polemika na łamach prasy z kolegą po fachu czy krytyka w listach od czytelników, z których drukowany jest pewnie jeden na sto. Tutaj zderzają się nagle z falą krytyki, polemiki a często i chamstwa.
Na przykład na blogu Rafała Ziemkiewicza, internauci wytykają autorowi zbyt powierzchowne podejście do tematu i brak należytego przygotowania w ostatnim poście "Gosiewski jako Grzyb". O ile celna merytoryczna krytyka, będzie jak mniemam pomocna uznanym publicystom "Salonu", którzy pisząc często i gęsto są narażeni na popełnianie błędów czy odpuszczanie dogłębnego zbadania tematu, to już wiązanie tychże błędów z wyimaginowaną agenturalną przeszłością, czy też zwyczajna złośliwość i chamstwo nie przystoi.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)