Bartłomiej Skubisz Bartłomiej Skubisz
84
BLOG

Kononowicz - czy aby na pewno ewenement?

Bartłomiej Skubisz Bartłomiej Skubisz Polityka Obserwuj notkę 1

    Było o Hubercie H. teraz będzie o ulubieńcu milionów - Krzysztofie Kononowiczu. Piosenki, sweterki, spoty, to wszystko już znamy. Donosiły o tym wszelakie media, a internet turla się ze śmiechu po dziś dzień.

    Pan Krzysztof w wyborach otrzymał ponad 1300 głosów, zajmując przedostatnie miejsce w wyścigu do fotela prezydenta Białegostoku. Wynik nie może dziwić kiedy przypomnimy sobie Stana Tymińskiego w drugiej turze wyborów prezydenckich, czy ponad 367 tys. głosów i 16 mandatów w sejmie Polskiej Partii Przyjaciół Piwa z 91 roku. To może nie ten kaliber intelektualny, ale do zaproponowania wszyscy mieli mniej więcej tyle samo. Być może Pan Krzysztof wybrał na początek kariery zbyt duży kaliber i powinien rozpocząć od szczebla gminy lub powiatu ?

    Prawie nikt się jednak nie zastanawiał (przynajmniej publicznie) skąd się ów Krzysztof Kononowicz wziął, kto go wymyślił. (przyznaje, ja też nie) Okazuje się, że wymyślił go Adam Czeczetkowicz, wg.Newsweeka: pedagog, działacz prawicowej Polskiej Partii Narodowej, wg Rzeczpospolitej: skrajny narodowiec, były członek zespołu "RPOi", oskarżany przez prokuraturę o nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym, który swoją działalność charakteryzuje w sposób następujący: "Idziemy jak falanga. Jak walec. Policja i ABW jak esbeckie psy, nas ścigają. To wszystko trzeba rozwalić". W razie wygranej Kononowicza (oni na serio w to wierzyli?) Czeczotkowicz miałby zostać v-ce prezydentem z hasłem na ustach: "demokrację trzeba obalić. Jest jak dziwka, bo dopuszcza każdego."

    Ów pomysłodawca kandydując do sejmu z ramienia swojej "partii" otrzymał ok. 200 głosów !! Nic dziwnego że sfrustrowany posunął się do wykorzystania biednego człowieka i zrobienia z niego pośmiewiska całej Polski. Może to on sprzedaje te sweterki na allegro?

    Patrząc jednak na wielu niedoszłych, czy o zgrozo, wybranych samorządowców, na język i zachowanie sporej grupy posłów Samoobrony, na rolników po zasadniczej szkole zawodowej kandydujących do Senatu (nie mam nic do rolników po ZSZ tylko, podważam ich kompetencje w staniu na straży jakości uchwalanego prawa), Kononowicz okazuje się tylko lekką karykaturą. Nie ma w nim jednak cynizmu, koniunkturalizmu, kunktatorstwa. Nie ma pewnie chęci wykorzystania władzy do obdarowania stołkami, lub wystawienia na listach swojej partii, całej rodziny. Nie ma w nim chęci unikania spłaty ogromnych długów, wyłudzania pieniędzy na paliwo pomimo braku samochodu, czy wreszcie oddalenia od siebie kolejnych wyroków. Tego wszystkiego nie ma. Jest tylko biedny, wykorzystany człowiek. Było fajnie, pośmialiśmy się wszyscy, na przyszłość dokonujmy mądrych wyborów bo takich "kononowiczów" w naszym życiu publicznym jest aż nadto.

THE BEST OF: Demokracja medialna - luźne przemyślenia. 74 dni rządu Tuska - podsumowanie Rece precz od Kisiela pt. I Rece precz od Kisiela pt. II Kameleon Tusk

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka