Bartłomiej Skubisz Bartłomiej Skubisz
20
BLOG

Zdrowe podejście Poncyljusza.

Bartłomiej Skubisz Bartłomiej Skubisz Polityka Obserwuj notkę 6

    Jestem świeżo po obejrzeniu konferencji prasowej v-ceministra Poncyljusza
w sprawie referendum odnośnie strategii rządu dla górnictwa. Minister mówił na niej rzeczy generalnie oczywiste, jednak nie dla górników. Kiedy widzimy w TV wypowiedzi szeregowych pracowników kopalń, nie ma w nich żadnego odniesienia do istoty problemu. Są tylko hasła w stylu "chcemy żeby było tak jak jest", "to ciężka praca, a my marnie zarabiamy" itp. itd. Pomijając 13-te pensje, dodatki barburkowe, ołówkowe i deputat węglowy, 50 mld złotych wtłoczone przez kilkanaście lat na modernizacje górnictwa, wina leży raczej po stronie związkowców, niż po stronie manipulowanych przez nich górników, którzy w razie potrzeby zrobią pijacką rozróbę w stolicy, bezczeszcząc przy tym np. pomnik Polski Walczącej !

    Najpierw PRL, potem kolejne rządy III RP no i związkowcy, przekonywali przez tyle lat górników, że wydajność i rentowność kopalń nie ma związku
z wynagrodzeniem i zatrudnieniem, że produkować należy ile wlezie, a nie tyle ile jest się w stanie po atrakcyjnej cenie sprzedać, że prywatyzacja to najgorsze zło. Poczucie solidarności zawodowej w tej branży jest nad wyraz wysokie. Połączmy dochodowe, rentowne kopalnie z nierentownymi, i jakoś to będzie. Jak to
w wojsku "ch****o ale jednakowo".

    Paweł Poncyljusz, reprezentujący stronę rządową, wydaje się człowiekiem, który chce skończyć z faworyzowaniem górnictwa i uginaniem się pod każdym
z postulatów. Otwarcie i bez owijania w bawełnę mówi o drugim dnie działalności związkowców, o manipulowaniu górnikami, o tym że w budżecie państwa nie ma już pieniędzy na dokładanie do górnictwa, i że to dokładanie, to wcale nie "solidarne państwo". Nie dziwie się że wzbudza on wściekłość związkowców, którzy dyskwalifikują go chociażby tylko za podziw dla Margaret Thatcher.

    Podstawowe pytanie, to czy ma on w swoich działaniach zdecydowane poparcie Jarosława Kaczyńskiego? Skoro zdecydował się na taką konferencję (nie przypominam sobie żeby któryś z polskich polityków tak otwarcie, publicznie mówił  prawdę o polskim górnictwie) to całkiem możliwe, że takie poparcie od Premiera posiada. Pozostaje mieć nadzieje, że rząd nie ugnie się pod większością nierozsądnych propozycji górników (pamiętamy początkowo twardych Belkę czy Cimoszewicza). Górnicy są święcie przekonani, że uda im się dopiąć swego, bo tak dotychczas było. Znaczący wpływ na dalszy przebieg wydarzeń i ewentualną długość strajku może mieć fakt, że nie ma postawy prawnej do strajku "przeciwko strategii rządu dla górnictwa", i górnicy za strajk, nie będą mieli wypłacanych wynagrodzeń.

    Górnictwo wychodzi na prostą, wiele kopalni przynosi zyski, więc wypadałoby skończyć ze spełnianiem kolejnych nieuzasadnionych postulatów, a zająć się np. poprawą bezpieczeństwa pracy pod ziemią. Tylko że bardziej niebezpieczna praca to lepszy argument dla związkowców...

THE BEST OF: Demokracja medialna - luźne przemyślenia. 74 dni rządu Tuska - podsumowanie Rece precz od Kisiela pt. I Rece precz od Kisiela pt. II Kameleon Tusk

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka