Bartłomiej Skubisz Bartłomiej Skubisz
51
BLOG

Twarze PiS-u

Bartłomiej Skubisz Bartłomiej Skubisz Polityka Obserwuj notkę 11

    Muszę przyznać że podziwiam wytrwałość i nerwy Pawła Zalewskiego. Spokojne przeczekanie burzy, która rozpętała się wokół niego, pozwoliło mu na stopniowe odzyskiwanie pozycji w partii i odegranie jakiejś roli w kampanii wyborczej PiS-u. 

Zalewski wyraził ostatnio chęć pozostania w partii i pracy nad jej udoskonalaniem:

za onet.pl:

" PiS nie wypełniło do końca swojej misji, ale powinno przemyśleć swoje koncepcje programowe, styl, w jakim były one prezentowane, i mechanizmy wewnętrzne - powiedział poseł Zalewski w rozmowie z korespondentami PAP, Polskiego Radia i radia RMF.

- W PiS istnieje wciąż wielki potencjał i możliwość zmian, które są niezbędne, abyśmy mogli myśleć o większym wpływie na to, co się dzieje - dodał".

    O ile tego typu wypowiedzi znów nie skaża go na (niesłuszną) infamię w oczach braci Kaczyńskich, to Paweł Zalewski mógłby stać się jedną z "twarzy" Prawa i Sprawiedliwości w rozpoczynającej się kadencji. Twarzą potrzebną, bo wg mnie, kluczem do powrotu PiS-u do władzy mogą być odpowiednie proporcje w wysyłaniu komunikatów do różnych grup swojego elektoratu. Nie da się ukryć (z resztą analiza oddanych głosów tego dowodzi), że wśród ponad 5 milionów wyborców PiS-u nie ma samych rolników, babć i niedouczonych mieszkańców prowincji. Głównym problemem tej kampanii wyborczej PiS -u (oprócz przegranej debaty JK z DT i taśm CBA vs. łzy Sawickiej) były właśnie "twarze". W mediach dominowali Kurski, Dudziński (kto o nim słyszał przed wysłaniem czekolady i tabletek dla PO?), Karski czy agresywny Joachim Brudziński (o pozbawionych jakiejkolwiek logiki wyskokach Nelly Rokity nie wspominając). Minister Religa pojawiał się głównie w kontekstach strajkujących szpitali, a rozsądnych pań (Kluzik -Rostkowska, Gęsicka) próżno było szukać w mediach. Wspomniany na początku Zalewski próbował zacierać jednostronny wizerunek partii, czasem w sukurs szedł mu Kazimierz Michał - Ujazdowski, ale to było za mało. 

Partia Jarosława Kaczyńskiego to nie tylko (wbrew lansowanej opinii) partia moherowych babć i "mieszkańców podkrakowskich wsi". Chcąc wrócić w następnej kadencji do władzy, powinna stać się bardziej atrakcyjną dla ideowych konserwatystów. 

THE BEST OF: Demokracja medialna - luźne przemyślenia. 74 dni rządu Tuska - podsumowanie Rece precz od Kisiela pt. I Rece precz od Kisiela pt. II Kameleon Tusk

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka