25-ciu członków kapituły Nagród Kisiela bojkotuje "Wprost", przez co nagroda nie zostanie w tym roku przyznana. Wśród nich: prof. Władysław Bartoszewski, Jan Krzysztof Bielecki, Lech Wałęsa, Andrzej Olechowski no i oczywiście "nawrócony" Tomasz Wołek (który notabene nagrodę otrzymał przed cudownym nawróceniem). "Wprost" nie był zły, kiedy przyznawał nagrodę człowieka roku Millerowi. "Wprost" jest zły bo nie dołącza się do medialnej nagonki na Kaczyńskich. (ciężko mówić tu o tubie propagandowej, bo jeżeli tak, to Newsweek, Polityka czy GW to gigantyczne tubiszcza całego anty-kaczystowskiego frontu) Tak jak i zła z tego samego powodu jest "Rzepa" i to że ani Giedroyc, ani Kisielewski nie powstaną już z grobu żeby powiedzieć co o tym myślą, ich hipotetyczne myśli zna prof. Bartoszewski.
Faktem jest, że Władysław Bartoszewski to chyba jedyny człowiek o którym tylko i wyłącznie w pozytywnym kontekście pisał Kisiel w swoich "Dziennikach", i że ich wieloletnia przyjaźń predysponuje profesora jak mało kogo, do wypowiadania się na temat Kisiela, jednak nie zmienia to faktu że Kisiel pod koniec życia na prawie dwa lata związał sie z "Wprost" i sam w tym piśmie swoje nagrody ustanowił. Trzeba uszanować jego wolę. Być może nagroda ta z racji na wieloletnie związki z Kisielem należała by się "Tygodnikowi Powszechnemu", ale to sam Kisiel, często przekornie, często złośliwie, decydował o swoich poczynaniach. Za to go przecież ludzie kochają. Przenoszenie nagrody z woli tak naprawdę mniejszości 25 na 58 członków kapituły zakrawa na kpinę. Szczególnie że nagrody ustanawiali autonomicznie członkowie kapituły, bez udziału redakcji "Wprost". Czy pozostali członkowie kapituły mają coś do powiedzenia? Czy są "nagrodzonymi gorszej kategorii?
To tak jakby mąż zostawił żonie w testamencie mieszkanie, a po paru latach przyjaciele nieboszczyka chcieli wdowie mieszkanie odebrać, bo w ich oczach zeszła na złą drogę.
Wokół nagród Kisiela czy Giedroycia, dzięki osobowościom "fundatorów", mogli gromadzić się ponad politycznymi podziałami ludzie z różnych środowisk. W ostatnim czasie obaj służą do polityczno-medialnych rozgrywek.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)