Cóż... miałem po raz kolejny napisać o stronniczości mediów (tą tematykę jakoś najbardziej lubię), o bezproduktywnych cotygodniowych wynaturzeniach Mikołaja Lizuta zagadującego nieśmiałego Piotra Gursztyna w TVN 24 i o innych przypadkach które zachowałem w głowie przez ostatnie tygodnie, ale zrobię to może po Świętach. Teraz można trochę poluzować, pożartować, poopowiadać o mniej istotnych sprawach.
Powiem szczerze, że znalazłszy na stronie PiS-u multimedialny player z kolędami, byłem lekko zaskoczony. Zaskoczenie wzrosło, po przeczytaniu nazwisk śpiewających, m.in.: Szczypińska, Romaszewski, Kuchciński, Karski, Kurski !! Profesjonalnie zrealizowane nagrania i warstwa muzyczna nie zamaskują wokalnych mankamentów niektórych działaczy ;) Moim faworytem jest Marek Kuchciński i jego nastrojowe wejście na początku "W żłobie leży" ;), a także (o ile dobrze rozpoznaje) Jolanta Szczypińska wyciągająca "do góry" w "Cichej Nocy" hehe. Bas senatora Romaszewskiego rozsadzi każdy subwoofer ;) Poza tym niczego sobie. Kończąc żarty to rzeczywiście fajna inicjatywa, próba zmiany wizerunku partii, zauważona jednak raczej tylko przez zwolenników czy działaczy odwiedzających stronę.
Widać jednak, że ktoś wziął sobie słowa JK o Internecie do serca. Szkoda, że on sam, albo jego doradcy, już niekoniecznie. Debiut Kaczyńskiego jako videobloggera wypadł dość blado. Słabe światło, standardowa sceneria, zbyt mało osobista forma zwracania się do internautów. Ja bym to widział inaczej: JK siedzi w fotelu w oświetlonym ciepłym i jasnym światłem gabinecie, trochę luźniej ubrany, przed sobą ma laptopa za pomocą którego ogląda sobie jakąś stronę, po czym zwraca się do ludzi nie per "szanowni państwo", tylko w stylu "witam Was internauci". No nic, ciekawe jak długo przewodniczący wytrwa w postanowieniu regularnego videoblogowania i czy wyciągnie (a raczej jego otoczenie) wnioski z tego pierwszego odcinka. Ja mam nadzieje że tak.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)