0 obserwujących
2 notki
680 odsłon
  306   0

Koniec inflacji?

O inflacja w ostatnim czasie piszą i mówią niemal wszyscy. Dla jednych inflacja poniżej 10% nie jest specjalnie szkodliwa, dla innych, nawet taka jak obecnie w Polsce to już istny armagedon. Prawda oczywiście jak zwykle leży pośrodku. 

Dziś mieliśmy niespodziewanie do czynienia ze znacznymi spadkami cen surowców, cena ropy spadła ponad 10%, ceny innych surowców również spadały,  choć nie aż tak efektownie. 

Po przeczytaniu w ostatnich dniach wielu artykułów, blogów i felietonów ekonomicznych, traktujących głównie o inflacji dochodzę do wniosku, że obecnie mamy szczyt inflacji, bądź mamy go za sobą. Świadczy o tym choćby histeria inflacyjna, pewne przesilenie nastrojów, wręcz gorączka. Trochę to wszystko przypomina nastroje giełdowe, wszyscy mówią o hossie, wszyscy  w nią uwierzyli, a tu przychodzi nagle dzień otrzeźwienia, kursy zaczynają spadać i jest zdziwienie....  No ale jak to, przecież wszystko miało rosnąc! Wracając do cen ropy to pragnę przypomnieć, ze rok temu kosztowała 45$ i sobie powoli rosła osiągając szczyt miesiąc temu 85$, dziś po przecenie mamy 69$ ( g 18:04). jak zachowa się kurs ropy nie wiem (chyba nikt nie wie), ale chyba nie należy  spektakularnych rajdów w górę. Celowo posługuję się ceną ropy (duży wpływ na inflację) aby przedstawić co może nas czekać w kolejnych miesiącach. Otóż spadające ceny surowców, coraz wyższy punkt odniesienia sprzed roku skłaniają do stwierdzenia, ze inflacja najzwyczajniej wyczerpuje się z przyczyn naturalnych. Oczywiście nie należy oczekiwać skokowego spadku, ale raczej powolnego. Należy również dodać, ze histeria inflacyjna w sporym stopniu przyczyniła się do wzrostu cen. Mam nadzieję, ze ten proinflacyjny czynnik też ulega powolnemu wyczerpaniu. Drastyczne podwyżki stóp procentowych jak wiele osób proponuje nie są dobrym pomysłem, doprowadzą tylko do spadku dynamiki wzrostu gospodarczego, a może i nawet do recesji. Musimy po prostu  przełknąć tą żabę inflacyjną spowodowaną wzrostem cen surowców do czasu ich stabilizacji bądź spadków jak to ma teraz miejsce. Tak więc jestem umiarkowanym optymistą jeśli chodzi o spadek inflacji w naszym kraju. 

Życzę czytelnikom jak i sobie jak najniższych cen. 

S.


 

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka