44 obserwujących
334 notki
265k odsłon
  645   4

Ostateczny cel Rosji-bezwarunkowa kapitulacja Ukrainy-widziane z USA

Jest niemożliwością nawet dla Rosji, demilitaryzacja i denazyfikacja, czyli debanderyzacja Ukrainy bez bezwarunkowej kapitulacji państwa stworzonego przez Neokonów do pokonania Rosji. Ciekawa jestem opinii niejakiego mareczka w. robiącego za poważnego eksperta

Wiadomo już jest, że wraz z Lisiczańskiem i Siewierodonieckiem upadło najbardziej ufortyfikowane miejsce na Ukrainie. Ukraina tam stracila najwięcej żołnierzy, którzy byli przeszkoleni przez instruktorów z NATO, natomiast wartość bojowa nowego narybku jest prawie zerowa. Skoro w tym miejscu Ukraina straciła prawie 80% swoich wyszkolonych sił, zgodnie ze wszystkimi standartami NATO, to albo to szkolenie było bardzo niewystarczające na armię rosyjską i milicje ludowe obu zbuntowanych republik, to znaczy że Rosjanie teraz mogą zrobić z Ukrainą, co tylko chcą i kiedy chcą.

Babcie strącające słoikami od drzemów samoloty i helikoptery, cyganie kradnący ruskie czołgi, wreszcie zdegenerowana armia rosyjska, gwwałcąca siebie nazwajem, a jak im brakuje obiektów do gwałtu, to nawet roślinki mogą mieć przerypane, to zdecydowanie za mało, by pokonać ruskich okrutników. Więcej babć, cyganów i kóz do walki z ruską barbarią!!!!

Część męska ukraińców ucieka z Ukrainy nie chcąc być mięsem armatnim dla banderowskiej ekipy, której dni są już praktycznie policzone. Czytając opinie polskich ekspertów wojskowych z mediów głównego nurtu, odnosi się wrażenie, że są bardziej odjechani od propagandystów ukraińskich. Sam główny propagandysta Arestowicz powiedział dwa miesiące temu, że Dombas jest już straconym dla Ukrainy. Zaś ucieczkę niektórych oddziałów z pola walki w Lisiczańsku nazwał „Narodzinami narodowej szkoły wojskowej”. Amerykańscy neokoni kierujący interesami Ukrainy, wpakowali już dziesiątki miliardów dolarów amerykańskich podatników i będą łożyć kolejne sumy wiedząc, że bój jest to ich ostatni.

Jak się wypowiadali przeróżnej maści eksperci od wojen, Rosjanom miało starczyć amunicji na tylko pierwszy miesiąc wojny. Tymczasem w czasie rzeczywistyym codziennie na linię frontu dociera ok 80 pociagów z bronią i amunicją dla rosyjskiej armii, zaś banderowcy muszą żebrać u swoich sponsorów o niemal każdy pocisk, więc o jakim zwycięstwie czy też przełomie na korzyść banderowców, mogą ględzić zakichani eksperci wojskowi sprzyjający banderowcom.

Ostatnio dużo się mówi o udziale specjalnej grupy komandosów armii USA na terenie stref wojennych, według moich źródeł są to oficerowie śledczy, którzy sprawdzają kanały dostarczanej broni zachodniej dla ukraińskich wojsk. Według ocen zachodniego wywiadu, wartość broni jaka trafia na czarny rynek wynosi ok. 2 miliardy USD miesięcznie. Amerykanie podejrzewają że większość tej broni oraz przede wszystkim amunicji przechwytują Rosjanie. Deal z Ukraińcami polega na tym, że po takiej transakcji następuje błyskawiczny atak precyzyjnej broni dalekiego zasięgu, która to niszczy skład i cały magazyn ukraińskiej broni. I nic nie można nikomu udowodnić. Jakaś część tej broni trafia na czarny rynek, by był jej jakikolwiek ślad, który to jest przykrywką dla wzorowej współpracy ukraińsko-rosyjskiej.

Powtarzam jeszcze raz, moje przewidywania od początku kampani wojennej Putina sprawdzają się. Nie będę się rozpisywać na ten temat, napiszę więc że zgodnie z moimi przewidywaniami następnym celem po zdobyciu Słowiańska będzie Charków i Odessa. Lotnictwo rosyjskie i artyleria mające całkowitą przewagę, atakują co chcą i kiedy chcą z powodzeniem . Zwłaszcza dostawy broni z Zachodu, głównie przez Polskę i Rumunię. Trzeba być kompletnie zaślepionym i głupim, by wierzyć w armię banderowców, zasilaną ochotnikami z zagranicy, głównie z Wielkiej Brytanii i Polski. Najemnicy giną albo od pocisków artyleryjskich, albo są bombardowani pociskami rosyjskimi o wysokiej precyzji. Pociski są wystrzeliwane z dużych odległości i zawsze trafiają bardzo dokładnie w cel. Ale jednak Rosjanie zawdzięczają zwycięstwo przede wszystkim swojej znakomitej artylerii, która miażdży wszelki opór wojsk banderowskich.

Prezydent Rosji Władimir Putin postawił cel główny dla wojsk i przyszłej administracji Ukrainy po zwycięskiej kampani wojennej. Demilitaryzacja i denazyfikacja, czyli debanderyzacja Ukrainy. A ten cel można osiągnąć tylko i wyłącznie poprzez akt bezwarunkowej kapitulacji banderowskiej Ukrainy.

Henry Kissinger najbardziej doświadczony emerytowany amerykański dyplomata, wiedząc jaki jest cel Putina chciał by zatrzymać armie rosyjskie Putina, oddając mu cześć wschodnią Ukrainy bez Odessy ale z Charkowem, by przede wszystkim ratować Odessę. Bez Odessy wartość strategiczna Ukrainy będzie prawie zerowa.

Jednak jego nie posłuchano i obecnie neokoni będą walczyli z Rosją do ostaniego ukraińca a jak trzeba to i do ostatniego Polaka. Kaczyński wraz z Morawieckim udowodnili już, że mogą poświęcić Polskę dla ratowania banderowskiej Ukrainy. Trudno jest mi uwierzyć, by ci dwaj obecni magdalenkowi eliciarze wierzyli w ostateczną porażkę Rosjan na froncie ukraińskim.

Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale