15 Maja 2014 John Kerry powiedział na konferencji w Londynie, że trzeba wzmóc wysiłki na rzecz wspierania rebeliantów w Syrii. (źródło: http://www.theguardian.com/world/2014/may/15/us-britain-boost-support-syrian-rebels-john-kerry).
A niecały miesiąc później - nasi dzielni rebelianci z Syrii są w Iraku. Zajęli Faludżę, Mosul (gdzie zdobyli po-amerykański arsenał, a w banku znaleźli kilkaset milionów dolarów i prawie tonę złota) a podobno są teraz na północnych obrzeżach Bagdadu. Iracka armia rządowa dezerteruje całymi dywizjami.
Irak przestał istnieć w nocy ze środy na czwartek.
Co teraz zrobi Kerry? Wyśle rebeliantom dolary czy naloty? A może jedno i drugie w tym samy czasie?
230
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (4)