Pan Donald Tusk decyzją administracyjną poprzez nacisk na wojewodów zamknął dla kibiców piłkarskich dwa stadiony: stadion Legii Warszawa i mistrza Polski Lecha Poznań. Warto zaznaczyć, że nie podano powodów zamknięcia tych właśnie obiektów sportowych na mecze odpowiednio z Koroną Kielce oraz Górnikiem Zabrze. Dziwić może zamnknięcie stadionu Legii, gdyż jej fani niczego nie zdemolowali i nikogo nie zaatakowali na finale PP.
Abstrahując od owych powodów bo są one tu mniej ważne, należy stwierdzić jedno: Decyzja rządu jest kolejnym etapem wprowadzenia państwa policyjnego.
Państwo policyjne charakteryzuje się m.in. tym, iż władza w wymierzaniu kar kieruje się odpowiedzialnością zbiorową.
W normalnym kraju za wandalizm odpowiada osoba która się czynu dopuściła. Tak poprzez wysokie kary pieniężne i zakazy rozwiązano problem wandalizmu na stadionach zachodniej Europy. A był on większy niż obecnie w Polsce. Nikt nie zamykał stadionu dla kibiców.
Niestety stosowanie odpowiedzialności zbiorowej nie tylko piętnuje daną grupe społeczną, w tym wypadku fanów, ale jeszcze jest wstępem do ograniczania praw owej grupy, m.in. prawa do swobodnej wypowiedzi czy wolności słowa i przekonania. Wg zasady odpowiedzialnosci zbiorowej można walczyć nie tyle z chuligaństwem ile z pewnymi ideami które są przenoszone i wyznawane przed szerokie grupy kibiców które z wandalizmem nic wspólnego nie mają.
Państwa które stosowały prawo odpowiedzialności zbiorowej to faszystowskie Niemcy, bolszewicka Rosja oraz PRL.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)