słowik słowik
495
BLOG

Dmowski wygrał z Piłsudskim-tylko po co

słowik słowik Polityka Obserwuj notkę 4

Obserwowałem dzisiejszy Marsz PiSu ulicami Warszawy dzięki uprzejmości i profesjonalizmowi Salonu 24 i relacji 'live'.

Moje refleksje na temat Marszu są niestety raczej smutne.

Ale zacznijmy od początku. Od całej tej Polskiej Wiosny - jak ja określam listopad i grudzień 2011r w naszym kraju. Zaczęło sie w zasadzie już w lato, kiedy przygotowania do narodowego Marszu Niepodegłosci 11.11. 2011 nabrały tempa. Wtedy już wiedzieliśmy, ze będzie nas więcej niż w 2010 roku i liczba 4tysięcy zapewne się podwoi. Jak się okazało na MN AD2011 przyszło kilkadziesiąt tysięcy ludzi, ok 30 000, więc przebiło to najśmielsze oczekiwania wszystkich patriotów.

Marsz PiSu zgromadził ok 5-6tys ludzi. 2x więcej niż liczą smoleńskie miesięcznice. To dużo i to cieszy że patriotom wciąż się chce. Czego jednak brakowało dzisiejszemu marszowi w porównaniu do Marszu Niepodległości, poza liczebnością? Przede wszystkim zabrakło spontaniczności i naturalności. Nie było energii, nie było iskier w oczach, nie było głośnych śpiewów i raźnego kroku. Marsz został zwołany na siłę, bez sprecyzowanego celu i przesłania, przez jedną partię polityczną. A więc Marsz PiSu zbudowano od góry, od partyjnej czapy. Żaden normalny inżynier nie postawi domu od dachowki. A Jarosław Kaczyński spróbował. Spróbował wykorzystać entuzjazm i siłę z 11.11, tak jak zapomniał wykorzystać siły 10.04. Z tym że wówczas to było jasne zaniedbanie, dziś zaś to był strzał kulą w płot. Młodzi patrioci z 11.11, młode rodziny, dziś się nie pojawili. Przyszli ci, co wierza w PiS bezgranicznie, a ci którzy wierzą w Wielką Polskę musieli mocno się znismaczyć patrząc na zawłaszczanie patriotycznej siły z patriotycznego Marszu Niepodległości.

Budowanie od dołu, praca organiczna, naturalność, młodość ducha, swoboda, cel, idea, wreszcie sila. To wszystko zobaczyliśmy w kilkukilometrowym Marszu Niepodległości pod pomnik Romana Dmowskiego 11 listopada. Po drodze Polacy oddali też hołd innym ojcom naszej niepodległości, m.in. Józefowi Piłsudskiemu. Jarosław Kaczyński z kolei znów zaś podjął błędną polityczną decyzje. Tych będnych decyzji podjął co nie miara w ostatnim czasie. Co dziś swiętował, co chciał osiągnąć, dlaczego zabrakło gromadnie młodzieży, po co to wszystko? Puste pytania, smutne odpowiedzi i coraz mniejszy zastęp wyborców potrafiących się z prawicą MADE  IN PIS zidentyfikować.

Środowiska narodowe zorganizowały wielki, żywy Marsz Niepodległości, a także wczoraj i dziś wiele demonstracji antykomunistycznych w polskich miastach. Łódź, Wrocław, Gdańsk, Lublin - w sumie tysiące młodych antykomunistów na ulicach. Ale to nie wszystko, najwazniejsze są obozy, spotkania dyskusyjne, reklama i promocja książek historycznych, świetlice dla młodzieży, prelekcje kombatantów. Ta wielopłaszczynzowa praca u podstaw trwa dzięki polskim narodowcom, których ruch dziś przeżywa dynamiczny rozwój. Jarosławowi Kaczyńskiemu życzę, by potrafił wymusić na młodzieżówce PiSu taką aktywność. A zamiast orgaznizować Marsz PiSu, zaoszczędzone na nagłośnieniu i transparentach pieniądze przeznaczyć na zaszczepiania u polskiej młodzieży wiedzy o polskich patriotach i o polskich sukcesach, wiedzy o marszałku Piłsudskim chociażby, jeśli Dmowskiego uważa za rywala.

Nigdy od góry, zawsze od dołu. Nigdy nie cynicznie, zawsze w zgodzie z własnymi słowami i czynami z przeszłości. Tylko prawda jest ciekawa, i tylko ona tworzy siłę zdolną porwać masy i je upodmiotowić. Ale musi być esencja w tej herbacie, bo od mieszania ta herbata tylko i wyłącznie ostygnie, nigdy nie nabierze mocy.

słowik
O mnie słowik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka