Sporo wskazuje na to, że październikowy megahit piłkarski Polska-Anglia Polacy zobaczą za darmo w TV Trwam. Posłowie PiS, którzy sprawie kibicują, uchylili dziś rąbka tajemnicy o śmiałych planach ojca Tadeusza Rydzyka i ludzi wokół niego zebranych.
O ile informcja ta jest prawdziwa ( trudno powiedzieć by posłowie PiS dworowali sobie z Ośrodka Toruńskiego), to pomału możemy szykować się do oglądania meczu. Trudno sobie wyobrazić, by tak dynamicznie rozwijące się media z tak charyzmatycznym liderem spaliły pomysł i nie doprowadziły go do końca, szczególnie mając na uwadze, iż dotychczasowe inicjatywy i pomysły były wcielane w życie.
Taka transmisja napewno zgromadziłaby pare milionów widzów i byłaby dla TV TRWAM ogromnym przedsięwzięciem, zarówno podnoszącym prestiż stacji jak i jej reputację oraz gwarantującym jej nowych stałych widzów. To, że stacja jest profesjonalna wiedzą dziś nieliczni, a żeby przekonać się że jest, wystarczy obejrzeć chociażby serwis informacyjny czy następujący po nim program publicystyczny. Zapoznać się z wystrojem wnętrz, montażem, sposobem prezentowania informacji czy profesjonalizmem prezenterów. Ale dopiero wydarzenie masowe, jak mega-istotny mecz może otworzyć oczy niedowiarkom na prawdę o TV TRWAM.
Jak by wyglądała taka transmisja, kto by komentował, kto przeprowadzał wywiady na płycie Stadionu Narodowego, jak wyglądałoby studio meczowe? Dużo pytań, co do niektórych można dostarczać mniej lub bardziej humorystycznych odpowiedzi, ale pewne jest, ze stacja zarobiłaby zrówno finansowo, jak i wizerunkowo.
Czy Ośrodek Toruński wyłoży milion euro (o takiej kwocie mówią dziś media)? Czy dojdzie do wiekopomnej transmisji? Czy Polska wreszcie pokona Anglię?
Tego się dowiemy już niedługo. Jedno jest pewne: w przypadku takiej transmisji nie mówilibyśmy per-pay-view, ale zdecydowanie pray-per-view. I taka opcja pod każdym względem jest dziś dla polskiego kibica bardziej atrakcyjna.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)