Kiedy bierzemy życie we własne ręce
dzieje się rzecz straszna,
nie ma na kogo zwalić winy…
/ Erica Jong /
Śmierć, jak i najprzeróżniejsze sposoby jej zadawania, znane są człowiekowi od samych najwcześniejszych jego nawet pra-pra-pra-początków. Może dlatego właśnie, że mógł: dowolnie i „na siłę”; z wyboru i bez niego; z przyjemnością bądź z obrzydzeniem i odrazą; z daleka i zupełnie bliska; w pamięci bądź „na żywo”, obserwować całą genezę tego „zjawiska” dostatecznie długo w samej jakże bezwzględnej i bezlitosnej Przyrodzie oraz jej codziennych zachowaniach, a cóż dopiero we własnym otaczającym go środowisku rodzaju ludzkiego. Oczywiście wraz z postępem rozwoju wachlarza ludzkich możliwości, jak również wolno, ale jednak, rozwojem cywilizacyjnym, a więc i możliwości komunikacyjno-technicznych, obraz śmierci przybierał bardzo różne oblicza, oraz bardzo różną szybkość jak i wciąż niewyczerpane sposoby oraz miejsca i okoliczności jej zadawania, wykonywania, bądź sprowadzania nie tylko już na pojedynczego człowieka, ale całych grup, społeczeństw, narodów, a nawet… cywilizacji. Zadawanie śmierci, w miarę upływu czasu, zaczęło przybierać charakter nie tylko drobnych pojedynków, starć, potyczek, przechodzących z czasem w już spore bitwy, a nawet… totalne olbrzymie z szerokim zasięgiem wojny.
Mijające wieki ludzkiej egzystencji, coraz wyraźniej ujawniały jednocześnie panoramę śmierci rzeczywistej w sytuacji świata cywilnego. Świata jakby osobnej społeczności niezaangażowanej formalnie w tło bezpośrednich krwawych działań wojennych. Więcej, ukazywała w coraz bardziej naturalnym i jaskrawym choć skrajnym obrazie tragedię, jaka przy tych działaniach dotyka tę znacznie przeważającą grupę ludzkości. Otóż bezsprzecznie wszelkie podejmowane działania zbrojne od najdawniejszych czasów, wedle istniejących definicji, bądź poza nimi, winny dotyczyć i obejmować tylko i wyłącznie ludzi stron walczących – „wojowników, rycerzy, żołnierzy, sił specjalnych”. Życiowa praktyka dowiodła jednakże innej milczącej „póki co”, a wciąż najczarniejszej z ciemnych <<kart śmierci>>. Otóż wszędzie i zawsze tam, gdzie śmierć „wpisywała się” jako czynnik stały i pewny, wszelkie najmniejsze jej nawet „incydenty”, kalały niczemu niewinnych cywili bez względu na wiek, płeć, wygląd, stan zdrowia, wykształcenie, stan posiadania, bądź…. wyznanie. Począwszy od niemowlęcia, poprzez dzieci, młodzież, dorosłość, a skończywszy na zupełnej bezradnej starości, wszelkie grupy ludności cywilnej, poza żołnierzami (<aniołami śmierci>), poddawane były od zawsze przy „okazji” wszelkich krwawych spotkań, bitew, potyczek bądź wojen m.in.: niekończącej się przemocy, gwałtom, kradzieżom, grabieżom, skrajnym i wymyślnym mordom….
Kroczący jednocześnie z ludzkością postęp cywilizacyjny, a szczególnie rozwijana dalsza, nowa technizacja życia, rozbudowywała rosnącą coraz wyżej i coraz szerzej <panoramę> śmierci. W historii świadomości wciąż obecna pozostawała pamięć kolejności jej zadawania: pomijając rękę, kamień, pałkę, dzidę przechodziła od noża i łuku do pierwszej doskonalszej broni jaką był już w zamierzchłej starożytności coraz doskonalszy miecz. Przedmiot wykonywany początkowo z brązu (stop rudy metalu cyny i rudy metalu miedzi). Kolejny „krok naprzód”, to miecze stalowe (stop rudy metalu żelaza z węglem), a więc o wiele mocniejszy, trwalszy, ostrzejszy, bardziej bolesny w użyciu…
Potem nastąpiła zupełnie <nowa era> śmierci. Jak podają różnorakie źródła wiadomo, że najprawdopodobniej już około 1500 lat przed naszą erą zaistniało niespotykane. Otóż jeden z chińskich mandarynów (dawny dworski dostojnik) – Wan Hu, polecił skonstruować dwa olbrzymie latawce, do których przymocowano 47 bliżej nieokreślonych machin przypominających „ogniste rakiety”. Przez kilka dalszych stuleci z podobnych materiałów wykonywano słynne sztuczne ognie (race), element dekoracyjnej oprawy wszelkich świąt i doniosłych uroczystości w kulturze Dalekiego Wschodu. Najprawdopodobniej musiały mieć one chyba bardzo wiele wspólnego jednak z pierwszym oficjalnym użyciem w roku 1044 na terenie Chin saletry bądź ropy naftowej albo siarki. Natomiast późniejsze udokumentowane zastosowanie odnotowano w Chinach dopiero wraz z rokiem 1128. Odkryto wówczas także, że substancja posiada właściwości miotające, zapalające a nawet kruszące zwanej potocznie – prochem (1), Tym samym ludzkość uczyniła następny „wiekowy krok” w dobie zadawania śmierci…
Skutkiem „od zawsze” trwających migracji i wędrówek wybranych ludzi, jak i całych narodów, oraz rosnącej wartości pieniądza, wpływów ale i prestiżu władzy, ów „cudowny” (bo…śmiertelny) wynalazek został najprawdopodobniej jako tajny sekret legalnie bądź nie, przekazany najpierw na obszar Indii, a następnie ościennych państw Azji Środkowej. Dopiero około XIII wieku trafił w ręce kupców arabskich, dzięki czemu miał szansę dotrzeć i do Europy. Jego pierwsze <<bojowe>> zastosowanie znalazło praktyczne odniesienie najprawdopodobniej w roku 674 naszej ery w momencie oblężenia Konstantynopola w stosunku do Arabów – flota arabska spłonęła, gdy zastosowano tzw. „ogień grecki” ale tym razem miotany już nie wiatrem, a… sztucznie. Kolejny moment zastosowania tej niszczącej i związanej z ogniem broni w postaci tzw. czarnego prochu, to bodajże rok 1232, kiedy w trakcie oblężenia Cien King na pewno znów użyto bambusowych rurek napełnionych prochem („fei” oraz „ho-tsing”). Z kolei wielka armia mongolska (tatarska), oblegając stolicę dynastii Sung (2): Kaifung-fu zasypana została tajemniczymi „rakietami” ognia. W roku 1241 na ziemiach polskich broniących chrześcijaństwa przed nawałą islamu – w bitwie pod Legnicą, znów pojawiły się 32 ogniste strzały-rakiety napastników. Tatarzy użyli ich jeszcze raz w tym samym czasie cofając się i oblegając Budapeszt. W roku 1249 podano pierwszy formalny skład czarnego prochu, autorstwa niejakiego Rogera Bacona (niektóre źródła podają jakoby autorem i wynalazcą tego „specyfiku”. Opisał je w dziele „De secretis”). Inne źródła podają, iż niezależnie od tego pierwszego, autorem jakoby był także niemiecki mnich – Berthold Schwartz, niestety brak na to w pełni udokumentowanych dowodów. Generalnie jego skład ustalono na: 41 % saletry, 29,5 % węgla drzewnego, oraz 29,5 % siarki. Najprawdopodobniej <wynalazki> te, jak i różne <przedmioty> oraz <konstrukcje> towarzyszące doprowadziły w rezultacie do budowy i wdrożenia do powszechnego użytku tzw. broni palnej. Około 1285 roku Syryjczyk al-Hasan al Rammach (syryjsko – arabski chemik w sułtanacie Mameluków w publikacji „Księga walki konnej i użycia machin wojennych” nakreślił jeden z pierwszych, choć wielce zbliżony obraz słynnych <<chińskich strzał>>. Wykonał także pierwszy objaśniony techniczny szkic późniejszej torpedy).
W wieku XIV, Europa rozpoczęła bardziej wnikliwe niż dotąd badania nad stosowanym przez różnych napastników ognistym „rodzajem broni”. Podjęte próby zdecydowały w konsekwencji, iż w roku 1331 po raz pierwszy na obszarze Europy, we włoskim mieście Civilate (zwane także: Wenecja Julijska), u podnóża Alp, odezwały się pierwsze w historii człowieczeństwa działa z zastosowaniem właśnie prochu strzelniczego. Zaledwie w 7 lat później, pojawiły się także na Wyspach Brytyjskich (w 1338), a w rok później (czyli w 1339), na ziemi francuskiej. Na ziemiach polskich natomiast, o pierwszym zastosowaniu artylerii wzmiankują już tzw. Statuty Wiślickie króla Kazimierza III Wielkiego z roku 1347 (3). Przy czym pierwszy polski młyn prochowy dla tak cennego towaru, zaistniał najprawdopodobniej w rejonie Lignicy (Legnicy) w roku 1348. Bezsprzecznym dowodem posługiwania się działami, były niewątpliwie artylerie polskie i krzyżackie w wielkiej bitwie pod Grunwaldem roku 1410.
Faktem pozostaje, iż w roku 1615 Rosjanin O.Michajłow zaprezentował pierwszy opis rakiety (<rocchetta> z wł. „szpula”), natomiast w roku 1650 Polak: Kazimierz Siemianowicz (4), wydał w Amsterdamie dzieło „O rakietach”, w którym opisał je jako dwu- i trzystopniowe machiny bojowe stosowane na ówczesnym polu walki. Z kolei w roku 1680 car Piotr I był naocznym świadkiem użycia tej broni, która osiągnęła nawet wysokość 100 metrów. W roku 1799 natomiast Anglik – William Congreve był jednym z obserwujących zmagania bitewne Hindusów w bitwie pod Seringapatam (5), gdzie zastosowano „płonące strzały” (ówczesne pociski osiągały już odległość 100-1000 m). Wkrótce potem na podbudowie tej obserwacji, stworzył angielską formację wojskową Royal Rocket Corps – używali rakiet z ładunkiem 15 kg prochu z zasięgiem… 2500 – 3000 metrów. Około pięć lat późnej, angielska flota ostrzelała takimi rakietami z wód morskich Kopenhagę, zużywając do tego celu zaledwie… 25.000 pocisków, co spowodowało znaczny pożar miasta. W podobny sposób – właśnie rakietami – ostrzelano w tym okresie również znaczący już port bałtycki Gdańsk.
Około 1807 roku, flota francuska jako jedna z pierwszych w świecie zaczęła używać <rakiet> do przerzucania (transportowania) lin okrętowych ze statku/okrętu na inną jednostkę bądź na ląd z powodu zaistniałych awarii technicznych, ale też i transportowania sprzętów ratunkowych. W 1820 roku A.D.Zasiadko (6), jako jeden z pierwszych sklasyfikował używane rakiety do nowo tworzonego rodzaju broni – artylerii. Natomiast także Rosjanin: I.K.Konstantinow zmodyfikował ten „sprzęt” na tyle, iż rakiety mogły osiągnąć już zasięg do… 4 km. Na pewno tym rodzajem broni interesował się i zajmował również jeden z czołowych polskich artylerzystów tamtej doby, generał Józef Bem (7). Z początkiem wieku XX, a ściślej w roku 1903, do problemu rakiet powrócił inny Rosjanin, syn polskiego zesłańca: Konstanty Ciołkowski (8). Zinterpretował wówczas wiele rozwiązań w postępowaniu z nimi, a nawet zarysował perspektywę odbywania nimi… przyszłych lotów kosmicznych. Wiadomo, iż tym zagadnieniem wówczas zajął się między innymi Amerykanin: Hutchins Goddard (9), a w Europie, a ściślej w Niemczech: Herman Oberth (10), oraz Wernher von Braun (11) – twórca późniejszych faszystowskich rakiet-pocisków: V-1 oraz V-2). Wernher von Braun po zakończeniu działań II wojny światowej trafił na stronę amerykańską i został twórcą między innymi: pierwszej późniejszej sondy kosmicznej Pioneer, jak również ciężkich rakiet do lotów kosmicznych: Saturn oraz Apollo. Natomiast pierwszy hitlerowski pocisk V-1 odpalono jako Wunderwaffe (cudowna faszystowska broń odwetowa) z dniem 14 czerwca roku 1944, a ostatni: 14 stycznia roku 1945. Wystrzelono ich łącznie około 9300 sztuk, w tym na miasto Londyn… 2300 sztuk. Rakiety te zabiły łącznie prawdopodobnie 5.864 ludzi, oraz zniszczyły 24.491 budynków. Pociski odpalano dzięki wyrzutniom pneumatycznym o mocy około 500 koni mechanicznych (KM). Osiągały już wówczas prędkość w parametrach: 560-640 km/godz. Mogły lecieć na wysokości około 300-2700 m (zwykle jednak na wysokości 900 m). Początkowo miały zasięg do 90 km, a w końcowej fazie ich produkcji – do 320 km. Przeciętna rakieta miała parametry: 7,8 – 8,3 m długości i wagę 2100-2200 kg. Jej ładunek bojowy zawierał: 80-100 kg materiału detonującego. Posiadała też własny giroskop (urządzenia do zachowania kierunku lotu), wysokościomierz, oraz mechanizm kierujący po przebyciu określonej drogi rakietę „dziobem” ku ziemi. Z kolei pocisk V-2 był już bardziej unowocześnionym pociskiem balistycznym (był bezsprzecznie pierwszym kierowanym pociskiem rakietowym na świecie). Pierwsze jego odpalenie miało miejsce 3 października roku 1942. W pełni produkowano je na okupowanych wtedy ziemiach polskich w okolicach miejscowości: Blizna – Pustkowo w pobliżu Mielca (rejon Małopolski między: Tarnobrzegiem – Tarnowem – Rzeszowem). Rakieta wyposażona była już w silnik odrzutowy i mogła osiągnąć wysokość do 90 km. Następnie z wysokości spadała lotem bezwładu. Jej zasięg to: 200 – 300 km. Siłę napędową stanowił alkohol etylowy oraz ciekły tlen. Ważyła tylko… 24.500 kg, przy czym ładunek detonujący osiągał już wartość koło 1000 kg. Mierzyła 14 m długości i potrafiła osiągnąć prędkość: 3500 – 5700 km/godz. Pocisk naprowadzano radarem. Pierwsze pociski w kierunku Londynu wystrzelono z holenderskiej miejscowości Zolle w dniu 18 września 1944 roku (osiągnęły cel po 5 minutach i 20 sekundach). Wiadomo, że hitlerowcy przygotowywali również z końcem wojny jeszcze jeden pocisk, którym miał być V-3. Miała to być rakieta przeciwlotnicza, kierowana radarem i zapalnikiem akustycznym sterowanym zdalnie (12).
I znów upływał czas, nieustannie rozwijała się nauka i technika, pracując nad ciągłym, dalszym udoskonaleniem wciąż nowszej, lepszej i coraz bardziej precyzyjnej (głównie w większym stopniu śmiertelności) broni. Broni, która mogłaby w możliwie najkrótszym czasie zabić coraz większe ilości ludzi, niszcząc jednocześnie całe ich uzbrojenie oraz posiadany dobytek. Z drugiej strony, prowadzone na szeroką skalę od epoki słynnych „odkryć geograficznych” podboje nowo odkrywanych przez białego człowieka ziem, uświadamiały i rozpościerały zarówno przed zwycięzcami, jak i zwyciężonymi, coraz bardziej straszliwą i krwawą panoramę zniszczenia, spustoszenia i nieuniknionego działania śmierci. W miarę całkowity i pełny, ale jakże makabryczny obraz śmierci namalował dość wyraziście czas wojen o zasięgu światowym. Okres pierwszej wojny światowej lat 1914-1919, której działania zamknięto przybliżonym bilansem zaledwie około… 10.000.000 zabitych i zaginionych, oraz około 50.000.000 kalek, rannych i kontuzjowanych. Widok ten jeszcze bardziej „podkolorowały” zdarzenia najstraszniejszej, najtragiczniejszej, totalnej i pozbawionej najmniejszych postaw ludzkich w sposobie traktowania zarówno jeńców wojskowych, jak i podbijanych całych narodów, a Słowian w szczególności, czasy działań II wojny światowej w okresie lat 1939-1945. Wojny, w której zginęło lub zaginęło tylko około… 50.000.000 ludzi. Natomiast rannych, kalek i kontuzjowanych było już około… 100.000.000 osób. Tym bardziej, iż w rzeczywistości obecnego dnia codziennego, końcowy finał tych jakże krwawych zmagań odsłonił zupełnie niewyobrażalne techniczne novum. Otóż stworzono nieznaną do tej pory śmiercionośną broń totalną zarówno dla całych cywilizacji, jak i życia na Ziemi w ogóle. W początkach sierpnia roku 1945, dwukrotnie ją „demonstrowano” w miażdżącej odsłonie siły dla świata. Mowa oczywiście o bombie atomowej…
Od tego momentu, większość znaczących i bogatych państw kuli ziemskiej, wkroczyła w erę ponad-rzeczywistości ówczesnego świata, ale jeszcze nie do końca pogranicza fantazji. Tragedia Hiroszimy (13) i Nagasaki (14), spowodowały ogólny szok i popłoch w całym znanym nam ówcześnie cywilizowanym świecie. Oto ludzkość praktycznie, bo już w namacalnej rzeczywistości („na żywo”) odczuła nową „zabawkę” śmierci. Była tak niewyobrażalnie cudowna, że strach było nawet opisać jej skutki. Skutki, które w ułamkach sekundy, wytwarzały energię (dla przykładu: jakoby „garść” uranu, to energia równa 70 tonom węgla, bądź… 90 baryłek ropy naftowej), goniącą moc i jasność co najmniej kilku (o ile nie kilkunastu, a może kilkudziesięciu) słońc naraz. Ponadto skażała wszystko w swoim zasięgu (w zależności od użytego ładunku burzącego) rozpadem i promieniowaniem nawet w ciągu miliardowych części sekundy, bądź grube tysiące lat do przodu…, a przecież, jak powiedziano w pierwszym przypadku użycia tego ładunku, zdołało się reaktywować zaledwie tylko… 0,8 kg, z całego 64 kg ładunku uranu przeznaczonego do całkowitej detonacji….
Do dzisiaj chyba, każdego normalnego człowieka m u s i przerażać fakt wielkiej dumy Amerykanów, jako jedynych wówczas na globie ZIEMIA posiadających taką broń w przestrzeni znanego nam całego świata. Żywym dowodem na tę pustkę psychicznej odpowiedzialności pozostaje decyzja ówczesnego prezydenta USA Eisenhowera (15), który wyraził zgodę na kolejne jej użycie generałowi: M.B.Ridgway’owi w roku 1953 do stłumienia wojny amerykańsko-koreańskiej. Jednakże zdecydowany i bardzo ostry sprzeciw ówczesnego premiera Indii: Jawaharlala Nehru (16), zdołał powstrzymał kolejną katastrofę ludności…
Opór, jak i formalny ludzki strach, oraz przerażające widmo totalnej i powszechnej zagłady nie zostało jednak ani na ułamek sekundy zatrzymane w czasie, ani tym bardziej wygaszone. Wprost przeciwnie. Podobne ładunki uzyskały wkrótce kolejne narody, budując swoją potęgę mocarstw atomowych w znanym nam świecie: Sowieci, Anglicy, Chińczycy, Hindusi, Żydzi... (17).
Obecny podział energii jądrowej ze względu na zakres ładunków, można podzielić generalnie na pięć grup:
• bardzo małej mocy 1 kt (kilo-tona)
• małej mocy 1 – 10 kt
• średniej mocy 10 – 100 kt
• wielkiej mocy 100 kt – 1 MT (mega-tona)
• bardzo wielkiej mocy powyżej 1 MT
Według skrótowego wyjaśnienia:
1 kt – kilotona,to siła wybuchu około 1000 kg trotylu
natomiast
1 MT – megatona, to siła wybuchu około 1.000.000 kg trotylu. (18)
W dobie współczesnej możemy dokonać podziału szeroko rozumianej broni jądrowej cztery generacje jej zastosowania. I tak:
= pierwsza generacja
Pociski jądrowe zawierające w swoim materiale niszczącym uran bądź pluton. W zasadzie prosta konstrukcja i prosta technologia produkcji. Nie wymaga specjalistycznych doświadczeń. Do chwili obecnej stanowi największe zagrożenie.
= druga generacja
W skład tej grupy wchodzą urządzenia z „niszczycielem” termojądrowym, jak również dwustopniowe bomby wodorowe, ponieważ przy ich sile rażenia (około 100 – 500 MT, gdzie energia ciężaru jest tak średnio ponad 20 krotnie większa niż w pierwszej generacji).
= trzecia generacja
To przede wszystkim tzw. broń taktyczna, generalnie bomby neutronowe (jej ładunkiem jest głównie: deuter oraz tryt ; jej działanie – promieniowanie gamma, zabija natychmiast bądź do kilku tygodni ; w momencie wybuchu generuje energię rzędu dziesiątki milionów stopni Celsjusza; obecnie jest tak doskonale opanowana technicznie, iż siłę rażenia 1-10 kt, można zmieścić nawet w piłce do bejsbola, używać w artylerii bądź w małych rakietach) (19).
= czwarta generacja
To broń taktyczna do niszczenia siły żywej nieprzyjaciela (najbardziej znane z tej generacji od roku 2008, to amerykańskie pociski Trindet D5 oraz rosyjskie – Buława ; dzięki zawartej w nich wiązce laserowej w trakcie wybuchu tworzą plazmową otoczkę, która nap zagęszcza paliwo około 20 krotnie w porównaniu z gęstością ołowiu ; zwiększa w moc i zasięg wszelkie zjawiska jądrowe ; buduje temperaturę rzędu około 100 mln stopni Celsjusza). (20)
Wiadomo, że żadne z wymienionych, jak i pominiętych <mocarstw atomowych> nie tylko nigdy nie było zainteresowane podawaniem jakichkolwiek faktycznych statystyk związanych z ich sekretem, ale gdzie mogło to jeszcze ukrywało bądź jawnie milczało lub bezczelnie zakłamywało ten drażliwy im temat. Więcej, tylko w pierwszych 13 latach od stworzenia tej broni, Stany Zjednoczone dokonały legalnie 131 prób atomowych, choć Japończycy dzięki precyzyjnym pomiarom stwierdzają, że takich prób było jednak… 154. Wszelkie próby z tą bronią prowadzono oczywiście wszędzie, gdzie można było tego dokonać: w powietrzu, na wodzie, pod ziemią, pod wodą ; na równinach i w górach, na pustyni i wiecznej zmarzlinie; w dzień i w nocy; w pogody i największe niepogody; z zastosowaniem w bombach, rakietach, głowicach a nawet – minach… Ponadto zawsze i wciąż człowiek musi posiadać świadomość, iż każda detonacja takiego ładunku to wciąż nieograniczone rozszerzanie granic śmierci. Gorzej jeżeli przeżyjemy, a to dlatego, iż znajdziemy się w zasięgu innych czynników zadawanej tą bronią śmierci: promieniowania świetlnego, cieplnego i przenikliwego, straszliwego podmuchu detonacją (tzw. fala uderzeniowa), kataklizmu elektromagnetycznego, promieniotwórczego skażenia terenu… Taka śmierć będzie jeszcze bardziej przerażająca i do końca zupełnie nieprzewidywalna.
Obecnie mamy wiedzę, iż początkowy zasięg tej broni był bardzo ograniczony chociażby ze względu na jej najprzeróżniejsze czynniki towarzyszące. Gdy pokonywana odległość w samych początkach mierzona była w dziesiątkach kilometrów. W roku 1960 zasięg: tej broni klasyfikowano już na:
→ taktyczną (zasięg do około 100 km odległości)
→ średniego zasięgu bądź operatywną (zasięg 100 – 1000 km odległości)
→ międzykontynentalną bądź strategiczną (zasięg do około 12.000 km odległości)
Opracowując osiągi tej broni starano się uwzględnić możliwie największe i najważniejsze ośrodki i miasta potencjalnego przeciwnika, dla przykładu: Grenlandia – Irkuck ok. 5500 km; Grenlandia – Nowosybirsk ok. 5500 km; Moskwa – Nowy Jork ok. 7500 km; Murmańsk – San Francisco ok. 7500 km; Kamczatka – Nowy Jork ok. 8000 km; San Francisco – Władywostok ok. 8000 km.
W tymże roku – 1960 – ruszyła na świecie (głównie USA oraz na terenach sowieckiej Rosji produkcja pierwszych miniaturowych bomb atomowych (średnio o sile do 1 kt i wadze do około… 45 kg. To właśnie z tych bomb, według danych amerykańskiego wywiadu, Sowieci w roku 1997 „zgubili” 84 sztuki tzw. bomb walizkowych o sile rażenia do 700 metrów. Wiadomo także, iż w roku 1999 Sowieci posiadali również miny atomowe którą przygotowuje się do detonacji około 20 minut siłą jednego człowieka. Najprawdopodobniej także w tym czasie powstały bomby atomowe penetracyjne zdolne aktywnie na głębokość 9 -1200 metrów. (21)
Z kolei ze względu na lokalizację wyrzutni i ich ostateczne przeznaczenie, broń klasyfikowano zarówno na pociski, jak i rakiety:
→ ziemia-ziemia; woda-ziemia; ziemia-woda; woda-woda; woda-podwoda; podwoda-woda [wszystko z oznaczeniem amerykańskim: SS surface to surface, czyli: powierzchnia-powierzchnia]
→ ziemia-powietrze; woda-powietrze;
→ powietrze-powietrze
→ powietrze-ziemia, powietrze-woda;
Ponadto występują również:
→ rakiety orbitalne
→ satelity orbitalne
z kolei broń tę na rodzaj stosowanego paliwa można dzielić na:
→ paliwo płynne (ciężkie i bardzo niebezpieczne)
→ mieszanka płynno-powietrzna fluor, bądź lit, bądź tlen (22).
Wraz z rozwojem techniki, a co za tym idzie: prędkości pokonywania znacznych i wielkich odległości, człowiek zaczął pociski-rakiety umieszczać na wyrzutniach stałych (szczególnie te najgroźniejsze z głowicami jądrowymi). Zaczął je także nakierowywać na stałe bardzo odległe cele za oceanem, w głębi lądów, bądź głębiach oceanicznych. Cele, które mogły osiągnąć w czasie już około… 20 minut. Takie pociski-rakiety umieszczano głównie:
→ silosy [stalowe bądź żelbetonowe zagłębienia w ziemi w postaci walca około 40 m nakrywane pokrywą stalową, bądź żelbetonową, oczywiście zabezpieczone zarówno na ewentualne ciśnienia pobliskich wybuchów (rzędu 25 kg/cm²), jak i promieniowanie cieplne (rzędu 25 kalorii/cm²). Wyrzutnie rozmieszczano w odległości około 5-16 km jedna za drugą. Każdą obsługiwało 2 żołnierzy. Wyliczono, iż aby taką zniszczyć, potrzeba średnio około 30 salw atomowych. Oczywiście każde państwo, w zależności od stanu ekonomicznego, posiada takich silosów pewną ilość. I tak np. na terenie Europy w latach 80 XX wieku takich silosów było zaledwie… 109, z tego na pewno: we Francji, w Turcji, we Włoszech, oraz Wielkiej Brytanii. Generalnie w silosach umieszczano wówczas rakiety Pershing II oraz Thor]
→ platformy [mogą je stanowić podwozia specjalnie zbudowanych do tego celu samochodów, wagonów kolejowych, innych samobieżnych pojazdów mechanicznych. Np.: we Francji takich platform w latach 80 było około… 300]
→ samoloty [jest to bardziej wygodne zarówno pod względem przemieszczania, jak i skuteczności trafienia. Pociski-rakiety nuklearne zaopatruje się zarówno lotniska strategiczne, jak i okręty wojenne chociażby typu: lotniskowce. Jak wiadomo USA utrzymują od roku 1945 bez przerwy w powietrzu przez całą dobę około 200 samolotów (kiedyś rolę tę pełniły m.in.: bombowce B-52, zasięg do 8000 km; udźwig bomb do 30 t; prędkości 980 km/godz. Do około połowy lat 80 XX wieku zmieniły je: ponaddźwiękowe bombowce B-1, z udźwigiem bomb do 52 ton i prędkością do około 1200 km/godz.). Podobnie dzieje się także z lotnictwem angielskim i francuskim, wciąż na zmianę utrzymywanym w powietrzu przez 24 godziny na dobę. Na wyposażeniu tych wszystkich samolotów pozostawały wówczas różne rodzaje pocisków-rakiet nuklearnych. Natomiast jeżeli chodzi o technikę lotniczą, ciągle trwa niekończący się wyścig szybkości, wysokości, zasięgu, mocy oraz… wykrywalności przez radar. Już wtedy mocarstwa dysponowały maszynami o prędkości 1 – 2 M (przy tym 1 Mach = około 1224-1242 m/s); prędkość rozchodzenia się fali dźwięku na poziomie morza w powietrzu przy temperaturze 15 °C i ciśnieniu 25 hPa ustalona przez austriackiego fizyka i filozofa Ernesta Macha (1838-1916)] (23).
→ marynarka wojenna właściwie należy rozgraniczyć jej naturalny podział postępujący wraz z rozwojem techniki:
= marynarka nawodna obejmuje wszelkiego typu i przeznaczenia okręty (posiadają obecnie silne uzbrojenie konwencjonalne ale i nuklearne. Swój napęd bardzo często opierają również na sile energii jądrowej)
= marynarka podwodna obejmuje generalnie okręty podwodne zwane czasami – łodziami podwodnymi. (do lat 80 XX wieku wiadomo było, iż okręty te mogły osiągnąć głębokość do około 500 m, natomiast ówczesny radar „sięgał” do głębokości zaledwie 5-7 m. W przeważającej większości poruszane były napędem atomowym. Pierwszy pocisk wystrzelony z głębin – spod wody odpalony został w roku 1942 z niemieckiego okrętu podwodnego: U-511 dowodzonego przez Wernhera von Brauna z głębokości 20 m, a rakieta osiągnęła cel oddalony o 3 km. Obecnie odpalane rakiety z jednostek podwodnych do powierzchni lustra wody napędza sprężone powietrze, natomiast po „wyjściu z wody”, samoczynnie uruchamia napęd rakietowy. Generalnie w okresie lat 80, okręty podwodne znacznej wielkości posiadały już po około 16 wyrzutni rakietowych każdy). Przy tym wszystkim należy wciąż mieć na uwadze, że pierwsze okręty podwodne (okres I wojny światowej) mogły przebywać w zanurzeniu zaledwie kilka godzin, w okresie II wojny – już kilkadziesiąt godzin. Obecne jednostki już … wiele, wiele miesięcy, a nawet… lat bez wynurzania (większy kłopot, jak znoszą to ludzie zobowiązani do bezwzględnie cichego zachowywania się, ponieważ woda bardzo „niesie głos”)
→ znany jest również układ USA – Sowieci z początków sierpnia roku 1963 (dokładnie: 5.08.1963 r), jakoby zakazujący mocowania wyrzutni rakietowych na dnie morskim. Niestety układu nie honorowały jednak nigdy ani Chiny, ani Francja. Taki był stan w latach 80. Jaki pozostaje jednak obecnie… ??? (24), brak niestety możliwych do zweryfikowania choćby przybliżonych i ogólnych danych
Rodzaje bomb nuklearnych (atomowych) można podzielić współcześnie na:
• Bomba uranowa
Jej konstrukcja oparta na dwóch półkulach uranu (25): U-235 w około 200 cm rurze uranowej, wypełnionej wodą z obu końców, detonowanej dowolnym ładunkiem konwencjonalnym. Eksplodując zbija obie półkule doprowadzając do powstania tzw. masy krytycznej. Połowa wytworzonej energii zamienia się wtedy w podmuch (fala uderzeniowa – niszczy budynki i konstrukcje, osiąga prędkość początkową około 3000 km/s, w zależności od mocy bomby), 33 % stanowi promieniowanie cieplne (powoduje pożary zabijając temperaturą rzędu od kilkudziesięciu tysięcy do milionów stopni Celsjusza; średnio w zależności od ładunku to około 40.000.000 °C), a reszta tworzy promieniowanie przenikliwe Roentgena (x) oraz gamma (y) czyli radioaktywne (zabija od ułamków sekundy do tysięcy lat wszystko co żyje na planecie). Wybuchowi towarzyszy także tzw. fala elektromagnetyczna (niszczy wszelkie urządzenia elektryczne i elektroniczne. Całość wybuchu „zamyka” promieniotwórcze skażenie terenu (opad charakterystycznego „grzyba” (gazów, pyłu, dymu, brudu, gruzu…) detonacji niszczy skażając w pewnym zasięgu cały obszar – roślinność, organizmy żywe, akweny wodne, przedmioty… (26).
• Bomba plutonowa
W ładunku głównym zawiera pluton (27): Pu-239 w postaci białego proszku w ilości około 6 kg w postaci kuli uranowej [by uzyskać moc około 20 kT (28)]. Na powierzchni tej kuli mocuje się kilkadziesiąt konwencjonalnych ładunków wybuchowych, które wywołują eksplozję nuklearną. Wciąż dąży się do jej maksymalnego zmniejszenia, by można ją było użyć jako pociski artyleryjskie, bądź w typie lekkich rakiet (29).
• Bomba wodorowa
Pierwszą zbudowali Amerykanie: Edward Teller (30) oraz Theodor Taylor. W państwie sowieckim za twórcę tej bomby uważa się Igora Kurczatowa (31). Konstrukcja pozostawała długo pilnie strzeżoną tajemnicą. Generalnie wybuch opiera się na łączeniu izotopów (32) wodoru: deuteru (33) oraz trytu (34). Oba wymienione izotopy mogą występować w postaci gazowej bądź płynnej w tzw. ciężkiej wodzie, bądź w związku chemicznym z pierwiastkiem litu. Wybuch, dzięki zapalnikowi uranowemu wytwarza temperaturę około 40 mln °C. Przy czym należy uwzględnić, iż 1 kg deuteru wyzwala energię około 57 mln ton trotylu, a 1 kg trytu wyzwala energię około 100 mln ton trotylu, natomiast 1 kg uranu zaledwie… 20 mln ton trotylu.
Reasumując, wybuch bomby wodorowej, w zależności od jej składu, następuje w fazach: kula ognista o średnicy 10 km i temperaturze: 20 mln – 100 mln °C; fala uderzeniowa o sile około 100.000 atmosfer (do około 20 km „zmiata” wszystko z powierzchni ziemi, a do 400 km wydusza szyby z ram okiennych); grzyb wielkości dziesiątek km; wstrząs ziemi do około 6 ° skali Richtera (lej głębokości około 60-100 m; parasol grzyba około 200 km; skażenie ziemi i jej radio-aktywizacja do 25 cm głębokości (35).
• Bomba neutronowa
Pierwsza w roku 1958 zbudowana przez Amerykanów: Edwarda Tellera oraz Samuela Cohena (36). Wypróbowano ją w roku 1963. W okresie lat 80 XX wieku można ją było wystrzeliwać z dział o kalibrze 105 oraz 203 mm, mogła być przenoszona samolotami, bądź w postaci rakiet-pocisków <Pershing>. W głowicy takiej bomby po zdetonowaniu powstaje połączenie trytu oraz litu (37). Wytwarza wówczas temperaturę rzędu kilku – kilkudziesięciu milionów stopni Celsjusza. Wytwarza około 5-10 razy neutronów więcej niż bomba atomowa. Przeciętnie efekt termiczny pozostaje około 75 razy mniejszy niż bomby atomowej, ale do około 80 % zwiększa uderzenie promieniowaniem przenikliwym emitowanymi neutronami. Tego typu bomba o mocy zaledwie 1 kilotony (kT), zdetonowana około 0,5 km nad ziemią zabija promieniowaniem na powierzchni około 520 ha (przeciętna inna bomba – 150 ha), zabija ptaki i ssaki – 400 ha, rośliny – 350 ha, owady – 100 ha, mikroorganizmy – 40 ha. W roku 1978 ówczesny prezydent USA – James Carter (38), zaproponował ich masową produkcję i rozmieszczenie w Europie. W latach 80 XX wieku, miała szansę zaistnieć w pociskach transkontynentalnych Trindent odpalanych z okrętów podwodnych w dowolnym miejscu na świecie (39).
Wiadomo, że około połowy lat 70 XX wieku moc pocisków znajdujących się w arsenałach światowych mocarstw mierzono łącznie na około 60.000 megaton. Ile było naprawdę (?!), a może ile razy należy dane pomnożyć, by zbliżyć się do wartości rzeczywistych…. Przecież posiadane dane są zaledwie w kategorii – p r z y b l i ż o n e, bo przecież po co obecnemu przeciętnemu <<obywatelowi świata>> faktyczne dane… ?!
Zbliżając zrozumienie problematyki zagrożenia normalnej, codziennej ludzkiej egzystencji, należy postrzegać ją na płaszczyznach każdego czynnika rażenia jądrowego całkiem z osobna. I tak:
• Użycie ładunku nuklearnego, bądź termonuklearnego różni się właściwie tylko kwestią gwałtownego wytworzenia olbrzymiej energii, oraz towarzyszącej jej temperatury rzędu 40-100 milionów stopni Celsjusza. Kolejnym po tym fakcie najważniejszy momentem, gdy „produkt” wytworzony dzieli się, skutkiem rozprężanego detonacją powietrza na niewyobrażalną wprost falę uderzeniową (podmuch), pochłaniającą mniej więcej połowę wytworzonej energii.
• Następnym zdarzeniem powstanie wietrznego orkanu w postaci trąby powietrznej, wciągającej z olbrzymią siłą wszystko do wnętrza tego leja tworzonego przez do granic rozgrzane powietrze (po wybuchu bomby atomowej w Hiroszimie taki orkan trwał zaledwie… 6 godzin), a jaka była „śmieszna” moc użytej bomby ?!.
• Całości obrazu towarzyszą gwałtowne spopielające wszystko pożary, oraz „wysysanie” powietrza z ewentualnych schronów.
• Pozostałe około 35 % energii ulega przekształceniu w mordercze promieniowanie świetlne (jak stwierdzają eksperci: jeżeli zobaczymy błysk bomby, to już nigdy więcej nic nie zobaczymy, ponieważ rogówka oka ludzkiego uległa całkowitemu stopieniu; błysk może posiadać jasność kilkudziesięciu słońc naraz) oraz bezsprzeczne promieniowanie przenikliwe (rozbija strukturę komórkową wewnątrz organizmu ludzkiego „zamieniając” krew w „wodę” – obumierają niezbędne nam do życia białe i czerwone ciałka krwi, ponieważ obumiera ludzki szpik kostny)
• Przy założeniu, że zdetonowano bombę o mocy 1 MT (megatony) na terenie miasta, to najprawdopodobniej spowoduje ona „wyrwę” o średnicy około 300 m i 60 m głębokości. Zniszczy całkowicie teren o powierzchni około 32 ha. Do 2 km od epicentrum (środka) wybuchu zniszczy całkowicie wszystko. Do około 3 km mogłyby przetrwać jedynie budynki z żelbetonu. Do około 4,5 km zniszczy wszystkich ludzi i falą elektromagnetyczną uradioaktywni okoliczną ziemię na głębokość kilku – kilkunastu cm. Do około 7,5 km podmuch wydusi wszystkie szyby z okien w promieniu działania. Do 12 km, spowoduje znaczne uszkodzenia wszystkich budynków zarówno zewnątrz, jak i wewnątrz. Poza tą granicą wszyscy ludzie zostaną napromieniowani, mogą być poparzeni i mogą mieć porażoną skórę. Śmierć zacznie zbierać swoje „żniwo” od momentu wybuchu do kilkunastu – kilkudziesięciu godzin. Wszystkiego dopełnią gwałtowne targane podmuchem pożary ogarniające do 30 ha powierzchni od punktu środka detonacji.
Zależność skutków wybuchu pod kątem środowiska:
• Ze względu na eksplozje: na powierzchni ziemi lub wody; pod ziemią lub pod wodą; w powietrzu lub przestrzeni kosmicznej
• Na pewno fala uderzeniowa pozostaje tym mniejsza im detonacja ładunku nastąpi na większej wysokości. Jest to jednakże tylko pozorne zabezpieczenie, ponieważ skutki promieniowania będą znacznie większe (bardzo wysoko rzadsze powietrze mniej chłonie promieniowania; niżej – bardzo daleko się ono rozchodzi). Tenże podmuch roznosi także skutki promieniowania nawet na… bliżej nieokreślone dziesiątki tysięcy metrów kwadratowych powierzchni.
• Kula ognista wybuchu jeżeli jest średnio wysoko nad ziemią potrafi rozniecać tysiące gwałtownych pożarów i je „roznosić” dzięki podmuchom
• Promieniowanie wytwarzane przy eksplozji ładunku dzieli się na dwa rodzaje:
= pierwsze roznoszone mocą około 1/3 siły detonacji rozchodzące się w czasie do jednej minuty to promieniowanie „y”, oraz promieniowanie neutronowe
= drugie, rozpoczyna się po upływie jednej minuty (promieniowanie „alfa” oraz promieniowanie „ß”). Pochłania 2/3 mocy detonacji i łączy się z emisją opadu radioaktywnego oraz promieniotwórczym skażeniem terenu. Powoduje śmiertelne zagrożenie dla życia ludzi, zwierząt, roślin. Wszystko pozostaje uzależnione od materiału użytego do ładunku rozpadającego się przecież tylko w czasie, m.in.: cez – 33 lata; stront – 90 lat jod – 131 lat; pluton – 24.000 lat;.
• Jeżeli wybuch nastąpił na powierzchni ziemi, powoduje niewyobrażalne wyrwy w jej powierzchni, a rozpylone w ten sposób podłoże może z chmurami wędrować setki, tysiące km pozostając mocno napromieniowane. Jeżeli wybuch nastąpił pod ziemią (zwykle na głębokości 150-300 m; głównie stare wyrobiska kopalniane), może wywoływać masę lokalnych detonacji, promieniowanie cieplne oraz jądrowe; powodować m.in. topnienie skał, bądź lokalne trzęsienia ziemi
• Jeżeli wybuch następuje na powierzchni wody lub w jej głębinie, może powodować kopulaste wytryski mas wody i oczywiście tsunami z falami do wysokości około 10-30 m, a nawet więcej…
• Detonacje pocisków tego typu na znacznych wysokościach nad powierzchnią ziemi (nawet dziesiątek lub setek km), nie wywołują wprawdzie żadnej fali uderzeniowej (podmuchu), ale powodują bardzo silne promieniowanie gamma oraz neutronowe, zagrażające wszelkiej komunikacji powietrznej i satelitarnej które w konsekwencji prowadzi do powszechnie występującej śmiertelnej choroby popromiennej (40)…
Generalnie wiadomo, że do końca roku 1980 formalnie na planecie ziemskiej zanotowano – 1271 detonacji nuklearnych. Z tego na powierzchni planety było: 21; w atmosferze ziemskiej: 442; natomiast podziemnych i podwodnych: 810.
Reasumując całość, należy skierować, jak i zawiesić najpilniejsze ostrzeżenie dla całego gatunku ludzkiego. Wszystkie podane tu dane są zaledwie… p r z y b l i ż o n e, ponieważ rzeczywiste może ujrzymy w trakcie ewentualnej wojny, bądź nigdy już nie ujrzymy, bo nas po prostu… nie będzie.
Ponadto niestety wciąż istnieje perspektywa, że minęło kolejne 40 lat, a świat się nie zatrzymał w miejscu. Badania technologiczne wciąż pędzą do przodu. Aktualnie powstaje (a może powstała ?!) broń w typie „wczorajszej” fantastyki i jakoby dziecięcych wymysłów z pogranicza kwarków, energii mezonów, lasera…, nie wspominając o ciągłym i stałym rozwoju broni chemicznej i biologicznej. Dla klasycznego niemal i prawie niemożliwego „innego” do realizacji doszło w latach 30 minionego wieku XX. Otóż stworzono - a n t y m a t e r i ę. To coś, przy badaniu energii wykazuje, iż jest ona 10 krotnie większa niż we wszelkich reakcjach chemicznych i ponad 2 krotnie większa znanej nam energii jądrowej. Ciekawostką pozostaje, iż czas jej działania liczy się zaledwie w … nano – sekundach. Dla przykładu: metaliczny wodór może stanowić ciekawe paliwo lotnicze, bo ma około 300 razy większą moc niż wszystkie znane obecnie paliwa lotnicze… nie mówiąc już o właściwościach i możliwościach wciąż nie zbadanych bądź odkrywanych nowych pierwiastkach na słynnej tablicy Medelejewa, m.in. Neptuna (Np), Ameryka (Am), Kaliforna (Cf)…..
A co dla naszego dnia codziennego wciąż przynosi współczesność…
Geneza detonacji nuklearnych od stworzenia i użycia
ładunku nuklearnego
do roku 1980
Kraj Pierwsze eksplozje Ogólna
ilość detonacji
(zgłoszone oficjalnie)
atomowe
(data użycia, miejsce, moc detonacji) Wodorowe
(data użycia, miejsce, moc detonacji)
USA 17.07.1945 r.
Alamogordo, 20 kT
6.08.1945 r.
Hiroszima, 12,5 kT
9.08.1945 r.
Nagasaki, 22 kT
31.10.1952 r.
atol Eniwetok, 5 MT
(nie sprawdzona;
w 05.1951 r.) do 1958 r. – 131
do 1975 r. – 606
do 25.09.1980 r. –
667
ZSRR 14.07.1949 r.
Syberia, 50 kT 12.08.1953 r.
Nowa Ziemia, 1 MT do 1958 r. – 55
do 1975 r. – 325
do 1981 r. – 429
Wielka Brytania 3.10.1952 r.
Montebello, 20 kT 15.05.1957 r.
Prince Edward, 1 MT do 1958 r. – 21
do 1935 r. – 30
do 1980 r. – 36
Francja 13.02.1960 r.
Raggane (na Sacharze) 1968 r. atol Muroroa (bomba podwieszona pod balonem do 1975 r. – 17
do 1980 r. 86 (w tym dwie podwodne)
Chiny 16.10.1964 r.
Bomba o sile 20 kT 17.06.1967 r.
w 1976 r. zrzucono bombę z samolotu do roku 1975 – 17
do roku 1981: 26-30
(z czego 20 w atmosferze oraz 6 podziemnych)
Indie do roku 1974 na pustyni Kalahari 18.05.1973 r.
na pustyni Rajasthan (próba podziemna 10-15 kT)
Źródło: Schneigert Z.(1983), Broń i strategia nuklearna, Warszawa, s. 126-127.
Skutki eksplozji przeciętnego ładunku nuklearnego
o mocy 50 kT oraz bomby neutronowej o mocy 1 MT
Promień oddziaływania
(w km)
Przeciętna bomba atomowa
o mocy 50 kT (około dwukrotna moc większa od ładunku Hiroszimy)
Bomba neutronowa o
mocy 1 MT
0 km
200 km
800 km
1000 km
1200 – 2000 km
2200 km
3000 km
blacha i karoseria samochodowa wyparowuje; szyby topnieją, budynki i ludzie całkowicie zniszczone
ludzie i budynki całkowicie zniszczone
paraliż ludzi w czasie ok. 5 minut,
następnie śmierć 1 – 2 dni
50 % ludzi ginie od razu; blacha się topi
paraliż ludzi w okresie 5 minut,
następnie śmierć 4 – 6 dni
tkaniny i papier ulegają samozapaleniu bądź samostopieniu (wszystkie tkaniny sztuczne)
paraliż ludzi do 2 godzin, następnie śmierć w czasie do 14 dni
około 50 % ludzi ginie
budynki uszkodzone częściowo
występują oparzenia trzeciego stopnia
Źródło: Schneigert Z. (1983), Broń i strategia nuklearna, Warszawa, s. 130.
Literatura:
• Biografia generała-leitenanta A.D.Zasiadko [w:] „Artilleriiskij zhurnal”, rok 1857, nr. 3.
• Brzeziński M., Wschód czerwonego Księżyca, Wydawnictwo Znak, Kraków 2009.
• Czajka M., Kamler M., W.Sienkiewicz, Leksykon historii Polski, Wydawnictwo Wiedza Powszechna, Warszawa 1995.
• Encyklopedia Powszechna PWN, Wydawnictwo PWN, t.1-5, Warszawa 1973-1989.
• Gierycz D., Rozbrojenie, Krajowa Agencja Wydawnicza, Warszawa 1981.
• Gołaszewska T., Sozańska E., Topulos A., Leksykon techniczny Mini-Max, Wydawnictwo Naukowo-Techniczne, Warszawa 1973.
• Hermann Oberth (1894–1989).[w:] Launius R.D., Frontiers of Space Exploration. Westport, Connecticut 1998.
• Kiryk F., Jureczko A., Szkolny słownik biograficzny, Wydawnictwo Edukacyjne, Kraków 1996.
• Korzun M., 1000 słów o materiałach wybuchowych i wybuchu, Wydawnictwo MON, Warszawa 1986.
• Kubowski J., Broń jądrowa, Wydawnictwo Naukowo-Techniczne, Warszawa 2008.
• Martin C-N., Blaski i cienie energii jądrowej, Wydawnictwo MON, Warszawa 1962.
• Naravane M.S., Battles of the Honorable East India Company, London 2014.
• Nowak T., Kazimierz Siemianowicz ok 1600-1651, Wydawnictwo MON, Warszawa 1969.
• Orłowski B.(red.), Słownik polskich pionierów techniki, Wydawnictwo Śląsk, Katowice 1984.
• Orłowski B., Płochocki Z., Przyrowski Z., Encyklopedia odkryć i wynalazków (chemia, fizyka, medycyna, rolnictwo, technika), Wydawnictwo Wiedza Powszechna, Warszawa 1979.
• Raport Sekretarza Generalnego ONZ o skutkach ewentualnego użycia broni jądrowej, Warszawa 1968.
• Rhodes J., Jak powstała bomba atomowa, tłum.: A.Amsterdamski, Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2000.
• Schneigert Z., Broń i strategia nuklearna, Wydawnictwo Epoka, Warszawa 1984.
• Smith A., Ciało, Państwowe Zakłady Wydawnictw Lekarskich, Warszawa 1971.
• Sonkin, M. E., Russkaia raketnaia artilleriia (Istoricheskii ocherk). Moskwa 1952.
• Szepke R., 1000 słów o atomie i technice jądrowej, Wydawnictwo MON, Warszawa 1971.
• Thor J., Dzieje techniki rakietowej [w:] „Kwartalnik Historii Nauki i Techniki”, rok 1965, nr 10/1-2.
• Witkiewicz Z. (red.), 1000 słów o chemii i broni chemicznej, Wydawnictwo MON, Warszawa 1987.
• www.en-m-wikipedia.org
• www.google.com
• www.wikipedia.org.pl
P R Z Y P I S Y :
(1) Proch – miotający materiał wybuchowy posiadający właściwości balistyczne, jak i energetyczne. W nazwie tej mieści się tzw. proch czarny (mieszanina składników, dymny), jak i proch bezdymny (koloidalny). Proch czarny w najbardziej powszechnym składzie zbudowany jest: 75 % saletry potasowej, 15 % węgla drzewnego, oraz 10 % siarki. Proch bezdymny (koloidalny) dzieli się na: prochy na rozpuszczalniku lotnym (nitrocelulozowe); prochy na rozpuszczalniku trudno lotnym, tzw. balistyczne (nitroglicerynowe oraz nitroglikolowe); prochy na rozpuszczalniku nielotnym (otrzymywane przez działanie plastyfikatorami na nitrocelulozę w podwyższonej temperaturze); prochy na rozpuszczalniku mieszanym (kordyt); prochy bez plastyfikatora. Prochy te detonują z prędkością 3500-8000 m/s. Źródło: Korzun M., 1000 słów o materiałach wybuchowych i wybuchu, Wydawnictwo MON, Warszawa 1986, s. 150-155.; Z.Schneigert Z., Broń i strategia nuklearna, Wydawnictwo Epoka, Warszawa 1983, s. 27-31.
(2) Dynastia Song (Sung) – dynastia władzy cesarskiej w Chinach z okresu lat 960-1279, przed panowaniem cesarskiej dynastii mongolskiej Yuan. Był to pierwszy w świecie rząd, który wprowadził i rozpoczął emisję pieniądza papierowego. Także pierwszy który ustanowił stałą marynarkę wojenną. W okresie jego władzy po raz pierwszy oficjalnie użyto prochu strzelniczego, jak również po raz pierwszy wskazano różnicę między faktycznym kierunkiem północy, a tzw. północy magnetycznej. Społeczeństwo Chin za panowania tej dynastii sięgało około 100 milionów osób. Elity upowszechniały w tym okresie szeroko rozumiany mecenat kultury i sztuki – także poprzez wynalazek i rozwój ruchomej czcionki drukarskiej. Źródło: www.google.com oraz www.wikipedia.org.pl [dostęp: 2021.07.21]
(3) Tamże, ; www.google.pl; www.wikipedia.org [dostęp do obu stron: 2021.07.17]
(4) Siemianowicz Kazimierz (1600-1651) – spolonizowany polski szlachcic z Litwy herbu Ostoja, wojskowy inżynier i teoretyk artylerii. Starannie wykształcony w Akademii Wileńskiej także w naukach humanistycznych oraz filozofii, władający kilkoma językami. Kształcił się także w Holandii, gdzie w latach 1646-1648 uzyskał tytuł inżyniera. Uczestniczył w działaniach armii w Niderlandach, jak również przygotowywał wyprawę przeciwko kozakom i Chmielnickiemu – mianowany natenczas zastępcą dowódcy artylerii koronnej. W roku 1650 napisał i opublikował w Amsterdamie dzieło Artis Magnae Artilleriae pars prima (Wielkiej sztuki artylerii część pierwsza), który przez następne około 200 lat stanowił podstawowy podręcznik w sztuce nauki o artylerii, czego dowodem tłumaczenia na języki: po francusku – 1651; niemiecku – 1676; angielsku – 1729 roku. W dziele omawiał między innymi konstrukcję rakiet (także wielostopniowych). Źródło: Nowak T., Kazimierz Siemanowicz ok. 1600 – ok. 1651, Wydawnictwo MON, Warszawa 1969; B.Orłowski (red.), Słownik polskich pionierów techniki, Wydawnictwo Śląsk, Katowice 1984, s. 189-190; M.Czajka, M.Kamler, W.Sienkiewicz, Leksykon historii Polski, Wydawnictwo Wiedza Powszechna, Warszawa 1995, s. 679.
(5) Bitwa pod Seringapatam seria bitew toczonych w rejonie tej twierdzy w okresie 5.04 – 4.05.1799 roku w Indiach między Brytyjską Kampanią Wschodnioindyjską a lokalnym Królestwem Mysuru. Po zwycięstwie, Brytyjczycy wprowadzili na tron dynastię Vodevarów, całkowicie ich podporządkowując. Źródło: Naravane M.S., Battles of the Honorable East India Company, London 2014.
(6) Zasiadko Aleksander Dymitr (1779-1837) – generał-porucznik armii carskiej Rosji, który w roku 1815 zaczął konstruować rakiety prochowe, służąc w armii Suworowa. Zbudował instalację umożliwiającą odpalenie sześciu pocisków jednocześnie. Stworzył pierwszą jednostkę rakietową w ówczesnej armii rosyjskiej. Żródło: Biografia generała-leitenanta A.D.Zasiadko [w:] „Artilleriiskij zhurnal”, nr. 3 rok 1857; M.E.Sonkin, Russkaia raketnaia artilleriia (Istoricheskii ocherk). Moskwa 1952.
(7) Bem Józef (1794-1850) – gen. wojsk polskich, węgierskich i tureckich. Wybitny teoretyk i praktyk wojsk artylerii. Uczestnik kampanii napoleońskiej roku 1812 i 1813W czasie Powstania Listopadowego walczył pod Ostrołęką i w obronie Warszawy. Potem na emigracji we Francji. W okresie Wiosny Ludów dowodził obroną rewolucyjnego Wiednia. Potem dowodził wojskami węgierskimi w Siedmiogrodzie i Banacie pokonując Austriaków Rosjan. Węgrzy nazywali go „ojczulek Bem”. Gdy powstanie węgierskie upadło, zamieszkał w Turcji, gdzie przyjął islam i jako Murat Pasza służył w armii tureckiej. Źródło: Kiryk F., Jureczko A., Szkolny słownik biograficzny, Wydawnictwo Edukacyjne, Kraków 1996, s. 43.
(8) Ciołkowski Konstanty (1857-1935) – uczony rosyjski, syn polskiego zesłańca, nestor i teoretyk światowej kosmonautyki oraz budowy rakiet kosmicznych. Jako pierwszy zbudował w Rosji tunel aerodynamiczny, gdzie badał oporność różnych ciał. W roku 1903 po raz pierwszy ogłosił teorię lotu rakiety kosmicznej z uwzględnieniem zmiany masy. W roku 1929 rozwinął tę teorię o rakietę wielostopniową. Rozwinął szereg problemów związanych z komorą spalania. Źródło: Kiryk F., Jureczko A., dz.cyt., s.79.
(9) Goddard Hutchins (1882-1945) – amer. konstruktor i wynalazca lotniczy. Profesor uniwersytetu w Worcester. Jeden z pionierów techniki kosmicznej. Autor 214 patentów techniki rakietowej. Zbudował pierwszą rakietę poruszaną paliwem ciekłym. Źródło: J.Thor, Dzieje techniki rakietowej, [w:] „Kwartalnik Historii Nauki i Techniki”, rok 1965, nr 10/1-2, s. 217.
(10) Obert Hermann (1894-1989) – austriacko-niemiecki fizyk i wynalazca, jeden z pionierów techniki rakietowej. Urodził się w rodzinie Sasów siedmiogrodzkich na terenach obecnej Rumunii. Studiował medycynę w Monachium, a po I wojnie fizykę, chemię i matematykę w Heidelbergu. Opisał konstrukcję silników jonowych. Od roku 1938 pracował na Politechnice w Wiedniu. Od roku 1941 już jako obywatel III Rzeszy współpracował z von Braunem w ośrodku na Pheeneműndee nad niemiecką rakietą balistyczną V-2. Po II wojnie światowej w Szwajcarii, USA, a następnie w okolicach Norymbergii. Zajmował się również filozofią. Źródło: Hermann Oberth (1894–1989 [w:] R.D. Launius., (1998), Frontiers of Space Exploration. Westport, Connecticut 1998, s. 107–109.
(11) Braun v. Wehrner (1912-1977) – niemiecki uczony wywodzący się z ziem Wielkopolski, jeden z pionierów podboju Kosmosu. Nazistowski pilot, oficer SS, główny inżynier prowadzący badania nad pociskami balistycznymi V-2. Inspirator sieci obozów i podobozów, gdzie zamordowano ponad 25.000 ludzi wynikiem różnych prób z pociskiem balistycznym. Po wojnie w USA, gdzie pracował dalej nad systemami rakietowymi. W roku 1958 zbudował rakietę Jupiter C, dzięki której na orbicie okołoziemskiej znalazł się pierwszy amer. satelita – Explorer 1. Z końcem lat 60 XX wieku opracował rakietę Saturn V, dzięki której amer. astronauci mogli wysiąść na powierzchni Księżyca. Źródło: M.Brzeziński M., Wschód czerwonego Księżyca, Wydawnictwo Znak, Kraków 2009, s. 364–365.
(12) Z.Schneigert, dz.cyt., s. 29-33.
(13) Hiroszima – miasto w Japonii, w południowej części wyspy Honsiu, w delcie rzeki Ota-gawa. Z dniem 6 sierpnia roku 1945, miasto liczyło około 300 tysięcy mieszkańców. Chcąc eliminować Japonię z konfliktu wojny światowej, Amerykanie doprowadzili tu do detonacji pierwszej bomby atomowej na świecie. Po wojnie miasto odbudowano i w roku 1970 liczyło już około 542 tysiące ludzi. Pozostaje jednym z głównych portów morskich wewnętrznego Morza Japońskiego. Co roku jako <<światowe miasto pokoju>> czci pamięć poległych i manifestuje przeciwko zbrojeniom atomowym na świecie. Źródło: Encyklopedia Powszechna PWN, Wydawnictwo PWN, Warszawa 1974, t. 2, s. 208. - Little Boy bądź też Thin Man – w wolnym tłumaczeniu: „mały chłopiec” lub „chudy człowiek”. Nazwa (kryptonim) pierwszej bomby atomowej, użytej przeciwko ludziom na Hiroszimę w dniu 6.08.1945 roku. Przywiózł ją amer. pilot pułkownik – Paul Tibbets bombowcem B-29 o nazwie <Enola Gay>. Uruchomił – upuścił na spadochronie na wysokości 9500 m, a eksplodowała uruchomiona radiem po około 45 sekundach na wysokości 570 m nad centrum miasta o godz. 8.16 czasu miejscowego. Bomba miała 390 cm długości i 75 cm średnicy w najszerszym miejscu. Ważyła 4,2 tony. Jej moc wybuchu sięgała równowagi 12,5 kiloton (kT; czyli 12.500 kg. trotylu). Głównym jej składnikiem był uran (U-235) w ilości około 64 kg (w trakcie wybuchu zdążyło wejść w reakcję rozszczepienia zaledwie jednak około… 0,8 kg, co dało masę krytyczną o sile 40-50 kg ładunku). Bomba ta w tym około 300.000 mieście zabiła bezpośrednio 78.000 osób, a raniła 84.000 ludzi. W momencie w promieniu około 2,5 km. Źródło: Schneigert Z., dz.cyt., s. 6-7.; www.wikipedia.org [dostęp: 2021.04.17] samego wybuchu zabiła około 45.000, a reszta zmarła w ciągu 4 dni. Zniszczyła bezpośrednio około 60.000 domów
(14) Nagasaki – miasto w Japonii, w zachodniej części wyspy Kiusiu nad Morzem Wschodniochińskim. Od roku 1640 jedyny port japoński otwarty dla statków obcych. Tutaj z dniem 9 sierpnia roku 1945 zdetonowano drugą na świecie bombę atomową karząc Japonię za udział w konflikcie światowym. Po wojnie odbudowane. Liczyło w roku 1973 około 430 tysięcy mieszkańców. Źródło: Encyklopedia…, dz.cyt., t. 3, Warszawa 1975, s. 217.- Fat Boy bądź też Fat Man – w wolnym tłumaczeniu: „gruby chłopiec” lub „grubas”. Nazwa drugiej w historii znanego nam człowieczeństwa bomby atomowej zastosowanej do zniszczenia ludzi (jakoby przyspieszenia końca II wojny światowej w rejonie Dalekiego Wschodu: USA – Japonia). Bombę użyto z dniem 9.08.1945 roku na miasto Nagasaki. Ładunek nad cel dostarczył bombowiec B-29 o nazwie <Great Artist> pilotowany przez Charlesa Sweeneya. Bomba miała 330 cm długości, około 150 cm szerokości w najszerszym miejscu i ważyła ponad 4,5 tony. Miała moc około 22 kiloton (kT.; czyli 22.000 kg. trotylu). Skutkiem jej wybuchu zginęło bezpośrednio 27.000 osób, a około 41.000 osób zostało rannych. Niestety źródła nie informują ile mężczyzn i kobiet zostało bezpłodnymi bądź długo, długo powodowali rodzenie martwego potomstwa. Źródło: Schneigert Z., dz.cyt., s. 6-7.; www.wikipedia.org [dostęp: 2021.04.17]
(15) Eisenhower Dwight Dawid (1890-1969) – generał i polityk, 34 prezydent USA. Po ukończeniu West Point rozpoczął błyskotliwą karierę wojskową. Od roku 1942 zorganizował i dowodził operacją aliantów w Afryce, oraz inwazji na Włochy przeciwko faszystom. Od roku 1943 naczelny dowódca II Frontu Alianckiego. Po wojnie do roku 1948 – naczelny dowódca sił amer. w Niemczech. Doradca wojskowy prezydenta Trumana. W latach 1950-1952 naczelny dowódca NATO w Europie. W latach 1952-1961 (dwie kadencje) prezydent USA. Źródło: Kiryk F., Jureczko A., dz.cyt., s. 108.
(16) Nehru Jawaharial (1889-1964) – polityk indyjski trwający u boku Mohandasa Gandhiego – przywódcy Indii. Wielokrotnie więziony przez Anglików. Zwolennik walki bez używania siły. Był przeciwny udziałowi Indii w działaniach II wojny światowej. Gdy państwo uzyskało niepodległość był jego premierem (ok 1947, a następnie prezydentem. Źródło: Kiryk F., Jureczko A., dz.cyt., s. 289.
(17) Tabela na końcu opracowania ukazuje wymienione państwa w kolejności wchodzenia do <<rodziny atomowców>>.
(18) Kubowski J., Broń jądrowa, Wydawnictwo Naukowo-Techniczne, Warszawa 2008, s. 28-36.
(19) Tamże, s. 125-138.
(20) Tamże, s. 28-36 oraz s. 140-148.
(21) Tamże, s. 84-96
(22) Schneigert Z., dz.cyt., s. 33-36.; www.wikipedia.org [dostęp: 2021.04.17]
(23) Encyklopedia…, t. 2, s. 803.
(24) Schneigert Z., dz.cyt., s. 36-42.; www.wikipedia.org [dostęp: 2021.04.17]
(25) Uran – promieniotwórczy pierwiastek chemiczny z grupy Aktynowców o bardzo długim okresie połowicznego rozpadu o własnościach amfoterycznych. Jest metalem ciężkim, srebrzystobiałym, niezbyt twardym, na powietrzu ulega utlenianiu. Rozpuszcza się w kwasach. Metaliczny stosuje się w reaktorach jądrowych do otrzymywania energii. Źródło: Gołaszewska T., Sozańska E., Topulos A., Leksykon techniczny Mini-Max, Wydawnictwo Naukowo-Techniczne, Warszawa 1973, s. 425.
(26) Schneigert Z., dz.cyt., s. 10.
(27) Pluton – promieniotwórczy pierwiastek chemiczny z szeregu Aktynowców o właściwościach zasadowych. Jest metalem srebrzystobiałym. Tworzy sześć odmian alotropowych. Jest pierwiastkiem sztucznym, który na większą skalę otrzymywano w wyniku reakcji jądrowych. Ma zastosowanie jako paliwo jądrowe. Źródło: Gołaszewska T., Sozańska E., Topulos A., dz.cyt., s. 280.
(28) Kilotona – symbol: kT Jest podstawowym parametrem przy broni jądrowej. Stanowi równoważnik materiału wybuchowego trotylu, czyli przy każdym wybuchu, gdzie wydziela się taka sama ilość energii, jak przy wybuchu danego ładunku. Dla 1 kilotony = 1000 ton trotylu (dla 1 Megatony symbol: MT = 1.000.000 ton trotylu). Nazwa używana również do określania siły innych zderzeń – np. meteorytów. Źródło: www.google.com [dostęp: 2021.04.06]
(29) Z.Schneigert, dz.cyt., s. 10-11.
(30) Teller Edward (1908-2003) – węgiersko-amer. fizyk i ekspert jądrowy. Od roku 1935 w USA jako „ojciec bomby wodorowej”. Kształcił się na Węgrzech, w Niemczech, Wlk.Brytanii i Danii (pozostawał wówczas uczniem N.Bohra). Po emigracji do USA był profesorem w Chicago oraz Uniwersytetu Berkeley. Od roku 1942 miał udział w projekcie <<Manhattan>> (użycie broni atomowej), choć sam zawsze dążył do jej pokojowego wykorzystania. Od roku 1950 był projektantem i jednym z wykonawców opracowania bomby wodorowej. W roku 1991 wyróżniony Nagrodą Nobla. Źródło: www.google.com [dostęp: 2021.04.06].
(31) Kurczatow Igor (1903-1960) – sowiecki fizyk jądrowy uważany za „ojca” radzieckiej bomby atomowej. Studiował w Symferopolu. Po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej w roku 1941 zmuszony był przerwać badania nad bombą atomową. Zajął się wówczas problemem <demagnetyzacji> kadłubów okrętów podwodnych. W roku 1942 z większą dokładnością niż Albert Enstein, przewidział ogrom energii z wybuchu bomby atomowej. Pracował już dalej nad sowiecką bombą atomową. Dzięki dużej pomocy sowieckiego szpiega – Klausa Fusa, który wykradł cz. tajemnic z amer. programu <Manhatan>, Sowieci uzyskali „swoją” bombę w roku 1949. W oparciu o tę technologię, przed Amerykanami zbudował także pierwszą na świecie – bombę wodorową. W roku 1946 uruchomił pierwszy sowiecki reaktor atomowy. Z dniem 27.06.1954 roku uruchomił także pierwszą na świecie – elektrownię atomową w Obnińsku (Obwód Kaługa w europejskiej cz. ZSRR nad dopływem Oki – Protwa). W 1956 roku został dyrektorem Instytutu Energi Atomowej ZSRR. Głosił już wtedy hasła o pokojowym wykorzystaniu energii atomowej. Ideologią tą „zaraził” swojego ucznia i następcę – Andrieja Sacharowa. Źródło: www.wikipedia.org [dostęp: 2021.07.21].
(32) Izotopy – atomy posiadające tę samą liczbę atomową ale różne liczby masy pierwiastków promieniotwórczych Źródło: Gołaszewska T., Sozańska E., Topulos A., dz.cyt., s. 130.
(33) Deuter – symbol: D. Jest izotopem ciężkiego wodoru o liczbie masy 2, którego jądro zawiera po jednym: protonie oraz neutronie. Źródło: Gołaszewska T., Sozańska E., Topulos A., dz.cyt., s. 59.
(34) Tryt – symbol: T. Jest najcięższym izotopem wodoru, którego jądro zbudowane z jednego protonu oraz dwóch neutronów. Źródło: Gołaszewska T., Sozańska E., Topulos A., dz.cyt., s. 418.
(35) Z.Schneigert, dz.cyt., s. 12.
(36) Cohen Samuel (1921-2010) – amer. fizyk uważany za „ojca” bomby neutronowej. Pochodził z rodziny emigrantów austriackich Żydów, osiadłych w USA. W roku 1944 uczestniczy w projekcie <Manhattan> dot. bomby atomowej. W okresie wojny wietnamskiej argumentował użycie małych bomb neutronowych w celu zakończenia wojny i ochrony własnych żołnierzy. Od roku 1956 testował broń neutronową m.in. na Atolu Bikini. Od roku 1958 był przewodniczącym prezydenckiej grupy ekspertów testujących broń jądrową. Od roku 1977 upublicznił cz. tajnych instrukcji jako podręcznik dla broni neutronowej. Źródło: www.en-m-wikipedia.org [dostęp: 2021.06.21]
(37) Lit – symbol Li, pierwiastek chemiczny z grupy Litowców o własnościach zasadowych. Pozostaje najlżejszym materiałem stałym. Jest metalem miękkim o barwie srebrzystobiałej, bardzo aktywny chemicznie. Utlenia się w powietrzu, wypiera wodór z wody, tworząc – wodorotlenek litowy. Jest metaliczny i występuje w niektórych minerałach. Ma zastosowanie do specjalnych stopów łożyskowych. Stanowi lit do aluminium, w hutnictwie szkła i ceramiki, w farmacji oraz do produkcji sztucznych ogni. Źródło: Gołaszewska T., Sozańska E., Topulos A., dz.cyt., s. 183.
(38) James (ur. 1924) – demokrata, 39 prezydent USA. Aktywny działacz na rzecz praw człowieka, wyróżniony nagrodą Nobla w roku 2002. Ważnym jego sukcesem było doprowadzenie do porozumienia pomiędzy Menachem Beginem (polityk żydowski), a Anwarem Sadatem (polityk egipski) w Camp David w roku 1978. Natomiast do wielkich porażek prezydenta był głośny i wyraźny sprzeciw Senatu USA, wobec ratyfikacji ograniczeń ilości i mocy tzw. broni strategicznej w układzie SALT 2. Źródło: Kiryk F., Jureczko A., dz.cyt., s. 71.
(39) Schneigert Z., dz.cyt., s. 14-15.
(40) Tamże, s. 21-23.
61
BLOG
Mgnienie atomowej śmierci
artykuł przeglądowy


Komentarze
Pokaż komentarze (4)