smigielski.w smigielski.w
209
BLOG

Ziobro (i/lub) Kowal albo Janusz Palikot

smigielski.w smigielski.w Polityka Obserwuj notkę 1

 

Niechęć, niekiedy niechęć fanatyczna, członków PiS wobec byłych kolegów i koleżanek z partii, jest poniekąd działaniem samobójczym. Słowa „zdrada” i „zdrajcy” w stosunku do osób, które odważyły się opuścić PiS i które nie widzą w prezesie Kaczyńskim „zbawcy Polski” oraz jedynego i niepodważalnego lidera prawicy są po prostu nie na miejscu. Każdy polityk ma niekwestionowany obowiązek, wobec swojego narodu, służyć całym swym intelektem i zaangażowaniem dobru swojego kraju. Partia jest tu często drogą do tego celu, lecz nie może stać się celem samym w sobie.

W chłodnej ocenie sytuacji, mam podejrzenia, graniczące z pewnością, że jedyną możliwością powrotu Jarosława Kaczyńskiego na stanowisko premiera jest wejście do Sejmu Solidarnej Polski i/lub Polska Jest Najważniejsza i koalicja z tym (tymi) ugrupowaniami i PSL. Prawo i Sprawiedliwość, w którym obok Jarosława Kaczyńskiego przysłowiowe „pierwsze skrzypce” odgrywają takie gwiazdy światowej polityki jak Antoni Macierewicz, Adam Hoffman i Mariusz Błaszczak jest po prostu niezdolne do uzyskania wyniku wyborczego gwarantującego samodzielne rządzenie (a potencjalna pomoc PSL to jeszcze za mało).

Jak mówi mój dziadek – „Bydzie co bydzie”, ale może się okazać, że znienawidzeni dziś w środowisku PiS panowie Ziobro i Kowal okażą się mostem do powrotu prawicy do władzy. Zatem nie musimy się kochać, drodzy koledzy i koleżanki z PiS (i/lub czytelnicy Gazety Polskiej), ale na wszelki wypadek skupmy się raczej na konstruktywnej krytyce rządu PO-PSL.

Podobną niechęć obserwuje się w środowisku Gazety Polskiej wobec pisma „Uważam Rze”, co w poprzednim numerze tego pisma (Uważam Rze) bezbłędnie obnażył redaktor Łysiak. Cytując klasyka lewicy mogę tylko ponowić apel „Nie idźcie tą drogą”. Dla prawicy idą ciężkie czasy, jeśli stracimy energię na wewnętrzne spory, to po PO-PSL, przyjdzie PO – Ruch Palikota i zatęsknimy wszyscy za premierem Pawlakiem. Musimy się różnić, ale różnijmy się „pięknie” i nie dajmy się wciągać w „budowanie murów” i „ścian z lodu” – bo Polska jest najważniejsza.

"Zły? - Może. Dobry? - A czemu, nie tak wiele znów pychy we mnie. Dajcie żyć po swojemu grzesznemu to i świętym żyć będzie przyjemnie"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka