W swej poprzedniej notce dokonałem analizy częstości występowania kobiet na najwyższych miejscach list kandydatów do europarlamentu zgłaszanych przez poszczególne komitety wyborcze:
http://smigielskiwitold.salon24.pl/583968,eurowybory-czyli-jak-partie-szanuja-kobiety
Jak można się było spodziewać notka spotkała się raczej z negatywną oceną dyskutantów, którymi - rzecz jasna - byli wyłącznie mężczyźni i to w zasadzie mnie cieszy, bo to potwierdza moje przypuszczenia, że mężczyznom raczej odpowiada silna dominacja mężczyzn w polityce. Zatem jeśli kobiety chcą zmian to muszą to potwierdzić w najbliższą niedzielę przy urnach. Prawdopodobnie komentarze do tej notki dostarczą Paniom nowych powodów aby to uczynić, ale zobaczymy. W tym miejscu pragnę także podziękować włodarzom serwisu za umieszczenie mojej poprzedniej notki na reklamowanym miejscu jako artykuł ciekawy.
Odnosząc się natomiast do części wspomnianych komentarzy. Oczywiście, że płeć nie może być jedynym wyznacznikiem tego na kogo głosować w najbliższych wyborach. Niemniej jednak jeśli żyjemy w kraju, w którym kobiety są znacznie lepiej wykształcone od mężczyzn, a pomimo to zarabiają mniej (pracując na tych samych stanowiskach), są w większym stopniu zagrożone bezrobociem, a także – pomimo faktu iż pracują zawodowo tak samo jak ich mężowie/partnerzy – to jednak na nich spoczywa znacząca większość obowiązków domowych, to wówczas płeć kandydata do PE staje się istotna. Może nie najważniejsza, ale istotna.
Wybaczcie Państwo że zwrócę się tu wyłącznie do kobiet. Drogie Panie, jak myślicie: czy jak w najbliższych wyborach zagłosujecie na mężczyznę, bez znaczenia z jakiej partii, to czy będzie on zainteresowany tym żeby zmienić obecną sytuację. Może część z nich będzie, wówczas warto na nich zagłosować. Kobietom, od prawa do lewa, będzie jednak na tym zależeć na pewno.
By nie być posądzonym o tzw. „ogólnikowe gadanie” zainteresowanych odsyłam do swojej prezezentacji, tam znajdą Państwo więcej szczegółów i statystyk:
https://www.dropbox.com/s/tflg45ig2pmnxpd/Kobiety%20w%20szkole%2C%20pracy%20i%20w%20domu.pptx
Lub jeśli ktoś woli czytać, to tu jest – nieco poszerzona w stosunku do prezentacji – wersja artykułowa:
https://www.dropbox.com/s/6ifc9cmyafa6ulo/R%C3%B3wnouprawnienie-wersja%20artyku%C5%82owa.pdf
Dopuszczam możliwość, że część Państwa głęboko wierzy, w tzw. „niewidzialną rękę rynku” i sądzi, że jeśli kobiety mniej zarabiają to jest to efekt tego, że mniej wydajnie pracują, bo przecież rynek zawsze najlepiej sam wszystko wyceni i koniec. Wówczas przepraszam, że zająłem Państwu czas.
Bez względu jednak co Państwo sądzą o roli kobiet w polityce – idźmy na wybory, spotkajmy się przy urnach – większość z nas będzie zadowolona.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)