Zgodnie z moimi przewidywaniami przesłanie poprzedniej notki zostało niezauważone. Nie chodzi tam bowiem o piętnowanie wyskoków pani Szpili tylko o pokazanie istotnych mechanizmów naszej rzeczywistości. Nie rozumie ich inna funkcjonariuszka medialna Krytyki Polityczniej Patrycja Wieczorkiewicz.
Hipergamia jest to naturalna skłonność kobiet, które poszukują faceta mającego zasoby, których potrzebują raz. Dwa – poszukują lepszego od siebie. Jeśli taka zarabia milion to szuka faceta który zarabia dwa miliony. I tu mamy interesujący skutek uboczny, bo jeśli taka kobieta zrobi karierę to nie może znaleźć odpowiedniego mężczyzny hipergamicznego (i taka jest geneza haremów. ( i dlatego ostatni Mad Max to idiotyczny film)).
I teraz jeśli takiej powiedzą żeby szła w karierę itp. to zderza się w pewnym momencie z zegarem biologicznym. I teraz faceci którzy ją interesują nie zwracają na nią uwagi bo jest stara. A oni mają wybór. I to co ona może im zaoferować (kariera, humor, pieniądze) ich nie interesuje bo oni mają wybór i wolą takie ok 23 lat. To jest wiek najbardziej atrakcyjny. Swoją kasę mają i jej kasy nie potrzebują.
Dodatkowo media społecznościowe pogłębiają ich problemy bo dają początkowo dużo darmowej atencji, dodatkowo zachęcają do zachowań w wyniku których ich wartość spada (Tinder, Only Fans). Ego zaś idzie w górę. Przed epoka cyfrową obracały się w lokalnym środowisku a teraz na cały świat się rozszerzyła ta atencja.
Owszem, dostrzegają one tylko górne 20% a może 5% a może 0,01%. Np. feministki domagają się parytetu w radach nadzorczych a nie w śmieciarkach i u kanalarzy bo one nie dostrzegają ich.
I żebyśmy mieli jasność: hipergamia to nie jest coś złego, taka jest po prostu natura ewolucyjna.
II
Termin redpilowiec wywodzi się z Matrixa i jego czerwonej pigułki. Wbrew propagandzie oznacza on kogoś, kto rozumie sytuację. Hipergamia to nie jest coś złego, taka jest natura i to są tego samego rodzaju kwestia jak konstatacja że w zimie jest zimno a w lecie ciepło. Że w nocy jest ciemno a w dzień jasno.
III
Wprowadzam teraz skomplikowaną fachową terminologię: samiec alfa, betabankomat, gównotest, alfa szmaci, beta płaci. Gównotesty są jedną z podstawowych przyczyn przemocy w tzw. rodzinie, dlatego nie ma świętego spokoju w związku. Jak się na coś godzisz dla świętego spokoju to oblewasz gównotest i obniżasz swoją wartość. Podobnie gdy ujawniasz swoje uczucia.
A tu Loszka o wspomnianym psychologu:
Przecież ona się ogranicza do wyzwisk w swej wypowiedzi jutubowej.
A tu Maja Staśko:


Komentarze
Pokaż komentarze (11)