Ciekawy tekst pojawił się na salonie24 pana Marka Lipskiego. Tekst jest w istocie ciekawy, ponieważ przyjmuje oryginalny punkt widzenia (http://nieateista.salon24.pl/300995,a-gdyby-jezus-wlasnie-teraz-zyl-i-nauczal). Tekst jest ciekawy i wywołał głosy komentujące, jak na przykład tekst NDB2010 (http://ndb2010.salon24.pl/301114,jezus-dzis-rowniez-by-zwyciezyl-markowi-lipskiemu). W tekście Pana Marka Lipskiego występuje jeden poważny błąd. Pisze on:
„Przecież moment Jego bytności był przypadkowy. ”
Błąd jest dość powszechny, ale wynika niewiedzy i nieznajomości znaczenia Starego Testamentu. Otóż przyjście Jezusa Chrystusa było przewidziane i zapowiedziane przez liczne proroctwa tam zawarte. Było przewidziane zarówno miejsce Jego urodziny, czas i miejsce Jego przyjścia a nawet sposób jego uśmiercenia.
Później Pan Marek roztacza wizję przyjścia Jezusa współcześnie. I zadaje pytanie.
„Co ja bym zrobił, gdybym spotkał Jezusa (nazywałby się inaczej, na przykład Jan Kowalski) z Jego uczniami na Dworcu Centralnym w Warszawie albo na plaży we Władysławowie?”
Odpowiadając na pytania Pana Marka odpowiadam, prawdopodobnie było by tak samo jak w starożytnym Izraelu. Jezus były ogólnie potępiany, a niewielu ludzi (uczniów) nawróciło by się. Byłby wyśmiewany i potępiany, a cuda co prawda przyciągała by tłumy ale na krótką metę. Czyli było by tak samo jak w Izraela.
Jednak to Jezus zmartwychwstał. Wrogowie Jezusa umarli i nikt o nich nie pamięta. O od czasów Jezusa minęło już 2018 lat, a o nim rozmawiamy. Rozmawiamy o Bogu człowieku, a niektórzy z nas wciąż chcą Go naśladować. Tak więc o Jezus zwyciężył. I tak samo było dziś.
Do tekstu pana Marka odnosi też NDB2010. Pisze on:
„Podsumowując, szanując „subiektywne wypowiedzi innych” można wytknąć autorowi braki świadomości treści ewangelicznej zarówno na poziomie treści, historii jak i osobistego doświadczenia.”
Pod tymi słowami podpisuje oburącz. Od siebie dodam tylko że Panu Lipskiemu brakuje zrozumienia formy zwycięstwo Jezusa Chrystusa.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)