Niewątpliwie sukces partii Palikociarzy wywołał niezwykłe poruszenie na łamach salonu24. Wielu Blogerów już zajęło się analizą przyczyn i ewentualnych skutków sukcesu pana Janusza. Żaden jednak z kolegów i koleżanek blogerów nie zwrócił uwagę na to że RP jest przykładem na adaptacyjne zdolności naszego systemu politycznemu. Co mam na myśli?
RP jest podobnie jak była Samoobrona partią sprzeciwu społecznego i jest partią antyestablismentową. Jest poparcie wynika ze sprzeciwu społecznego wobec wielu elementów obecnego życia społecznego. Jednakże jak partia „sprzeciwu” będzie wykorzystywana do zachowania obecnego status quo politycznego. „Gotowi jesteśmy (nie obejmować żadnych stanowisk, a wyznaczyć w naszym imieniu najlepszych ludzi, jakich Polska potrzebuje. Premier ma pełną władzę, nie będziemy mieli żadnego wicepremiera, wyznaczamy fachowców typu (Magdalena) Środa, (Jerzy) Hausner do rządu" - już zapowiedział twórca RP. Ta deklaracja jest wyraźnym wskazaniem ze intencją RP jest wspieranie PO jako partii rządzącej. W ten sposób partia „sprzeciwu” stanie stanie się cichą władzą. To co było antyestablismentowej naprawdę będzie rządowa przystawką.
Będzie się to działo na dwóch poziomach:
a) po pierwsze klub poselski RP będzie stopniowo malała – posłowie RP Będą oni przkupowani fruktami władzy, aby zmienić klub posleski. Siła Przewodnia będzie proponować przechodzenie posłów do partii władzy się, a jak wiemy PO to potrafi;
b) po drugie będzie skutecznie odwracać uwagę do zadłużenia państwa i tym podobnych duperelek na rzecz sporów ideologicznych z PIS. PO będzie mogło spokojnie kręcić lody.
Po pewnym czasie wyborcy RP zrozumieją że się ich robi w bambuko. Ale cóż nie oni pierwsi, nie oni ostatni.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)