Od wielu lat, mieszkając w Polce mam wrażenie obowiązujące tu zasady organizacji państwa i zasady prawne nie są takie same dla wszystkich obywateli. Mówiąc inaczej nie wszyscy jesteśmy równi wobec prawa. Wiele można by przytaczać przykładów potwierdzających tą tezę. Znane ze średniowiecza przysłowie „co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie” sytuuje naszą kulturę prawną bliżej Bizancjum, niż Rzymu. Świadomy tego faktu z zadowoleniem przeczytałem o oskarżeniu Jakuba W. i Michała F. o publicznego znieważenia urzędnika państwowego Alvina Gajadhura.
Obaj oskarżeni prowadzą żenująca audycję w stacji Eska Rock „Poranny WF”. Podczas rzeczonej audycji Jakub W. i Michał F. używali następujących zwrotów „Zadzwońmy teraz do Murzyna”, „buszmeńska sieci dla czarnych”, „krajowy rejestr murzynów”, oraz „audycję dzisiejszą sponsoruje warszawski oddział Ku Klux Klan-u”. Pytanie które się nasuwa czy Ci znanii głównie z programów telewizyjny dla półgłówków celebryci dokonali „dyskryminacji rasowej”? Otóż według odpowiedniej konwencji przez dyskryminacje rasową rozumiemy „wszelkie zróżnicowanie…z powodu koloru skóry…które ma na celu…uszczuplenie uznania…podstawowych wolności w dziedzinie politycznej, gospodarczej, społecznej i kulturalnej lub w jakiejkolwiek innej dziedzinie życia publicznego”.
W wypadku obrżanania bogu winnego rozmówcy telefonicznego z powodu z jego obcobrzmiącego nazwiska bez wątpienia z faktem „dyskryminacji rasowej”. Mam tylko nadzieje że wymiar sprawiedliwości tym razemnie ugnie się po presją „sławy” Jakuba W. i Michała F i doczekamy się na sprawiedliwy wyrok.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)