Zaiste chwila jest dziwna. Chyba nastała era cudów. Oto znany mam wszystkim „publicysta” Waldemar Kuczyński zdaje się, że został dotknięty „cudowną łaską z góry”. Opisuje on w Gazecie Wyborczej współczesną Polskę „Chodzi mi o pewną słabość ustrojową, która przejawia się w wielu sferach codzienności”. O mój Boże!!! Szok!! Jakże to! Nie żyjemy w najszczęśliwszym Państwie świata, Tuskowym „imperium miłości”, w Sikorskiej „najlepszej Polsce”. Nie przeżywamy złotej ery rozwoju Polski? Jest jakaś rysa w dotychczasowym monolicie, jakim była Trzecia Rzeczpospolita w „publicystce” Kuczyńskiego. Oto ślepiec odzyskuje wzrok.
Kuczyński dalej szokuje. Pisze bowiem „Mianowicie o małą wrażliwość służb publicznych, na różne przejawy samowoli w życiu prywatnym i publicznym sięgające od awanturnictwa i chuligaństwa po przestępstwa. Oraz o za małą stanowczość w reagowaniu na takie zjawiska. Ile razy w mediach widzieliśmy pieniaczy, czy łobuzów w stosunkach sąsiedzkich, na których nie ma sposobu?”. No tego już za dużo. Z Kuczyńskiego staje się powoli pisowskim zamordysta. Jeżeli tak będzie tak dalej to niedługo dojdzie do tego, że Kuczyński nie będzie publicznie lżył prezesa Kaczyńskiego. Może nawet poprze areszty wydobywcze..
Do czego to dochodzi w naszej ojczyźnie.
Za pewną nieobecność mojego blogu na salonie24.pl od pewnego czasu moich ewentualnych miłośników przepraszam.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)