Mamy kolejny trumf Umiłowanego Przywódcy. Tym razem trumf miał miejsce na forum międzynarodowym, na właśnie zakończonym szczycie UE. Otóż Umiłowany Przywódca jak podają media po 2 godzinnej kłótni z premierem Wielkiej Brytanii Davidem Cameronem. Cameron przeżył :-)...,a przecież wiemy jak bezwzględny jest nasz Umiłowany Przywódca. A pisząc poważnie sukces polegał na tym że „prace nad tym nowym instrumentem finansowym dla eurolandu "będą odseparowane i nie będą wiązane w żaden sposób z negocjacjami dotyczącymi wieloletniej ramy finansowej, czyli tego prawdziwego budżetu UE"”. Tym nowym instrumentem finansowym jak tkz. dodatkowy budżet sfery euro.
Tak wieć magicy z UE wymyślają nową sztuczkę że UE będzie miała dwa niezależne budżety, jeden dla całej UE, drugi zaś dla strefy euro.
Potraktujmy te głupotę o odseparowaniu i nie wiązaniu się tworzenia jednego budżetu (dla sfery Euro) z tworzeniem drugiego budżetu (dla całej UE) na chwile poważnie. Otóż każdy budżet ma dwie strony: przychody i rozchody. Po stronie przychodów budżetu UE podstawową pozycją są składki członkowskie poszczególnych państw. Kiedy więc wiec powstaną dwa budżetu to państwa członkowskie będą musiały raz wpłacić składkę na jeden budżet, dwa wpłacić składkę na drugi budżet. Obie składki będą wypłacane z budżetów narodowych poszczególnych państw. Teraz każdy może sobie odpowiedzieć na pytanie: Czy obie składki będzie można od siebie odseparować i nie wiązać.


Komentarze
Pokaż komentarze