Debata nad tkz. związkami partnerskimi oraz powiązana z nią sytuacja związana z odwołaniem posłanki Nowickiej z funkcji wicemarszałka rozwija się z zaskakującą stronę. Otóż Janusz Palikot, niezwykły bufon (nawet na jak na naszą scenę polityczną) zechciał wypowiedzieć się na tema ewentualnego gwałtu na swojej, niedawno jeszcze odwoływanej koleżance:
W naszych czasach nawet twardej wymiany poglądów nie uważa się za formę przemocy. A czytając to podświadomie, czyli psychoanalitycznie, być może Wanda Nowicka chce być zgwałcona, ale to nie ze mną, bo ja nie jestem typem człowieka, który do takiej roboty się nadaje.
Wszyscy wiemy o Januszu Palikocie że to cham i prostak jakich mało na naszej scenie politycznej. Jednocześnie jest to człowiek inteligentny, i cyniczny. Taka mieszanka cech sprawia że jest dla Polski niezwykle niebezpieczny. Jednak nikt nie może kłamać i prowadzić cynicznej gry bez końca. W sytuacjach stresowych nawet taki człowiek jest skłonny do odsłonienia swojej prawdziwej natury. Tak właśnie stało się w tym przypadku. Janusz Palikot odsłonił się i pokazał że nie tylko jest chamski w stosunku do swoich wrogów politycznych, ale ma także w głębokim poważaniu swoich kolegów posłów. A co ważniejsze że że ma w głębokim poważaniu „idee” z którym wszedł do sejmu na czele swojego ruchu. Mam nadzieje że po takiej wypowiedzi Janusz Palikot straci nimb „zbawieciela” homoseksualistów, transwestytów i wojujące feministki. Są to bowiem ludzie których Palikot cyniczne wykorzystuje do swoich celów.
Mam też nadzieje że ta wypowiedź będzie gwoździem do trumny politycznej Palikota.


Komentarze
Pokaż komentarze