To, czego się dowiedzieliśmy w ten weekend jest naprawdę niesamowite. Otóż dowiedzieliśmy się, że w rządzie tworzonym przez Siłę Przewodnią zatrudniony jest na wysokim stanowisku „ostatnim żywy PISIOR”. Jak to jest możliwe? Tyle starań tyle zabiegów aby dorżnąć watahę. Co więcej jest on dyrektorem gabinetu politycznego szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza. W administracji partyjnej zatrudnianie „PISORA” przez Siłę Przewodnią jest szokujące.
Wydaje się zresztą że w istocie umiłowany przywódca jest jak piszą mu nie przychylni blogerzy z salonu24.pl w fazie schyłkowej. Nie dość że nie panuje na swoim klubem partyjnym to teraz nie panuje również nad swoim rządem. Otóż umiłowany przywódca wygłosił jasną dyrektywę „”. Tymczasem minister Sienkiewicz zapowiedział, że nie wykona tej jakże jasnej dyrektywy. Do tego minister jeszcze nie wygłosił standartowej samokrytyki o swoim skandaliczny zatrudnieniu „PISIORA”, no i nie wychwalał pod niebiosa Umiłowanego Przywódcy. Tak jak np. zrobiła to niedawno ministra Mucha.
Zaiste Umiłowany Przywódca zdaje się tracić kontrolę nad swoim otoczeniem politycznym.
Nic dziwnego, że Umiłowany Przywódca dąży do konsolidacji przywództwa w Sile Przewodniej. Nie tylko wiec Jarosław Gowin (z Żalkiem i Godsonem) znajdą się poza PO. Długie ręce Umiłowanego Przywódcy sięgają do Grzecha Schetynę. Otóż jak się dowiadujemy to on stoi za aferą z „PISIOREM” stoi właśnie On. Do tego jednocześnie powrócił na łamy euro poseł Protasiewicz, który rzuca wyzwanie Schetynie w przywództwie w Sile Przewodniej na Dolnym Śląskim. Niedługo wiec dowiem się, że Grzegorz Schetyna osłabia PO. Co więcej może się dowiem, że Schetyna to człowiek Kaczyńskiego.
Tak to się bawią naszym kosztem.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)