Minister Nowak złożył dymisję. Powodem tej dymisji była jakoby sprawa wniosku prokuratora w sprawie cennego zegarka który nie został przez ministra (już byłego) Nowaka umieszczony w jego oświadczeniu majątkowym.
O błędach w oświadczeniach majątkowych pisał już w kwietniu ubiegłego roku Rzeczpospolita. Tamte błedy dotyczyły byłego ministra sportu Mirosława Drzewieckiego i posła Janusza Palikota.
„Ostatnio prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie oświadczeń majątkowych byłego ministra sportu i turystyki Mirosława Drzewieckiego z lat 2007 – 2010. Prokuratura stwierdziła, że w działaniu byłego posła brak znamion przestępstwa. "Rzeczpospolita" przypomina także sprawę Janusza Palikota, który uniknął kary, mimo iż z analizy jego oświadczeń wynikało, że nie uwzględnił on wszystkich posiadanych dóbr. Śledztwo umorzono ze względu na „brak znamion czynu zabronionego".
Wtedy u Drzewieckiego i Palikota prokuratura nie doszukała się znamion czynu zabronionego, teraz u Nowaka tak. Ciekawe dlaczego i czym ta sprawa różni się od tamtych?
Jednak każde dziecko w Polsce które ma nawet niewielką wiedzę o polskiej polityce wie iż zegarek jest jedynie pretekstem.
Tekst w Rzeczpospolitej


Komentarze
Pokaż komentarze (3)