Laura Bush, była amerykańska pierwsza dama, w swoich najnowszych wspomnieniach zatytułowanych "Powiedziane z sercem" przypuszcza, że jej męża (wówczas prezydenta Stanów Zjednoczonych) próbowano otruć w Niemczech w 2007 roku podczas spotkania światowych przywódców na szczycie G8.
W swoich wspomnieniach, które ukażą się w USA w maju tego roku, a fragmenty już są komentowane w niemieckich mediach, Laura Bush stwierdza, że obydwoje z mężem oraz z dużą częścią ekipy ówczesnego prezydenta, przebywając w kurorcie Heiligendamm, zapadli na dziwną chorobę i musieli większość czasu spędzić w łóżku. Sprowadzono wtedy - pisze Laura Bush - lekarzy Secret Service, a cała służba prezydencka została postawiona w stan gotowości. Przeszukano całe otoczenie prezydenta w celu znalezienia jakiejś trucizny. George W. Bush podobno z powodu choroby odwołał większość spotkań, a podczas rozmowy z prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym nie miał sił, aby wstać. Jak twierdzi amerykańska stacja telewizyjna CNN, Laura Bush w swoich pamiętnikach daje jasno do zrozumienia, że bierze pod uwagę możliwość próby otrucia jej męża, ponieważ żadna inna delegacja nie miała takich problemów ze zdrowiem. Także szwajcarski Dziennik "Blick" pisząc o jej podejrzeniach, przypomina, że nigdy nie udało się wyjaśnić, na co tak naprawdę zachorował w 2007 roku prezydent USA i część jego współpracowników. Niemcy jak dotąd nie komentują tych doniesień.
Georg W. Bush wraz z przywódcami siedmiu najbogatszych państwa świata: USA, Kanady, Japonii, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji i Włoch, oraz Rosji, spotkał się w czerwcu 2007 roku na szczycie G8 w niemieckim kurorcie Heiligendamm nad Bałtykiem.
Waldemar Maszewski, Hamburg
Komentarz-Cóż, jeśli ktoś za tym stoi to...
Terroryści islamscy w ten sposób nie działają. A komu jeszcze naraził się Bush- ano wiemy komu forsując tarczę antyrakietową. Akcja na taką skalę mogła być dziełem tylko znakomitych szpiegów- Mossad nalezy wykluczyć, bo i nie miał w tym zadnego interesu.
Jakoś dziwnie łączy mi się to sprawą smoleńską.
Czekam na Państwa refleksje.
Pani Kagome


Komentarze
Pokaż komentarze (3)