Po incydencie gruzińskim zawieszono szefa ochrony Pana Prezydenta- mimo iż prezydent przeżył. Teraz choć zginęło 96 osób w tym Prezydent nikt nie jest za nic odpowiedzialny.
Odpowiedzialność spadnie zapewne na jedną lub dwie nieżywe osoby- pilota bądź pilota i Prezydenta.
Artykuł bardzo ciekawy w kontekście sprawy smoleńskiej.
Po krytyce działań BOR prezydent rezygnuje z ochrony
Lech Kaczyński nie chce ochrony podczas swojej wizyty w Azji w związku z zawieszeniem szefa swojej ochrony Krzysztofa Olszowca. Nie ma takiej możliwości - odpowiada BOR. Prezydent zaakceptował już następcę Olszowca - zapewnia jednak wicepremier Grzegorz Schetyna.
Rano szef Biura Ochrony Rządu Marian Janicki zawiesił w czynnościach służbowych szefa ochrony prezydenta ppłk. Krzysztofa Olszowca. - Olszowiec jest człowiekiem, któremu bezgranicznie ufam - odniósł się do tej decyzji i krytycznego wobec działań BOR w Gruzji raportu prezydent.
-Zawieszeniem pułkownika Olszowca jestem głęboko zaniepokojony. Oznacza to, że nie tylko nie jestem suwerenny w tym gdzie lecę, gdzie nie lecę - bo mogę nie dostać samolotu, ale także jeśli chodzi o swoją ochronę. Myślę, że tutaj kompetencje odpowiednich urzędników państwowych zostały daleko przekroczone - skomentował decyzję Janickiego prezydent.
- Ochrona prezydenta jest ustawowym obowiązkiem, wynikającym wprost z ustawy o Biurze Ochrony Rządu; ustawa nic nie mówi o możliwości odstąpienia od ochrony prezydenta czy innej osoby, wymienionej w ustawie - powiedział rzecznik BOR Dariusz Aleksandrowicz.
Szef MSWiA Grzegorza Schetyna poinformował jednak, że według jego wiedzy prezydent zaakceptował oficera, który będzie pełnił obowiązki szefa prezydenckiej ochrony.
- Mam informację od szefa BOR gen. Mariana Janickiego, że prezydent zaakceptował oficera, który będzie zastępował przez ten czas zawieszenia pułkownika Olszowca. Taka jest moja wiedza - podkreślił minister.
Schetyna zaznaczył przy tym, że szanuje emocjonalną wypowiedź prezydenta na temat Olszowca, ponieważ Lech Kaczyński od wielu lat współpracuje z tym oficerem.
Olszowiec zawieszony za Gruzję
Olszowiec został zawieszony w związku z incydentem z udziałem prezydenta, do którego doszło w Gruzji. W tej sprawie postępowanie wyjaśniające prowadzi BOR, okoliczności zdarzenia wyjaśnia też warszawska prokuratura okręgowa.
Właśnie postępowania sprawdzające i wyjaśniające są przyczyną -zawieszenia podpułkownika.
"To nagonka na prezydenta"
- Zawieszenie w czynnościach służbowych dowódcy ochrony Lecha Kaczyńskiego ppłk. Krzysztofa Olszowca jest niezgodne z wolą prezydenta - oświadczył szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki.
Minister podkreślił, że prezydent bardzo wysoko ocenia pracę Olszowca i ta "wysoka ocena rozciąga się także na zdarzenia w Gruzji".
W ocenie Kownackiego, zawieszenie szefa prezydenckiej ochrony to "dowód hipokryzji" tych, którzy stawiają zarzuty prezydentowi, że w Gruzji naraził się na niebezpieczeństwo, a jednocześnie "sami pozbawiają go ochrony" podczas najbliższych wyjazdów zagranicznych i krajowych.
- Tutaj chodzi tylko o jakąś nagonkę, o jakiś atak polityczny na pana prezydenta - oświadczył prezydencki minister.
PAP
http://www.rp.pl/artykul/16,225529.html
27-11-2008, ostatnia aktualizacja 28-11-2008 02:42


Komentarze
Pokaż komentarze (1)