Obecnie większość kopalń i przedsiębiorstw koksochemicznych w Ukrainie pozostaje na terenach niekontrolowanych (łącznie 64 proc.). Jak wskazuje think tank GMK Center, w latach 2013–2024 produkcja węgla koksowego na Ukrainie spadła o 74 proc., a produkcja koksu o prawie 85 proc. W 2024 roku Ukraina zaimportowała blisko 661,5 ton koksu i półkoksu, czyli dwa razy więcej niż w 2023 roku. W 2025 roku wydatki na import wzrosły o 81,9 proc. do 235,5 mln dolarów.
W okresie styczeń-listopad 2025 roku ukraińskie przedsiębiorstwa hutnicze zwiększyły import koksu i półkoksu (HS 2704) o 3,2 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2024 roku, do 642,8 tys. ton. Większość dostaw w ciągu 11 miesięcy pochodziła z Polski – ponad 602 tys. ton. Jednocześnie, od stycznia do listopada 2025 roku Ukraina zaimportowała także blisko 27,7 tys. ton koksu z Indonezji i 13,06 ton z Czech. Wyliczenia GMK Center opierają się na danych Państwowej Służby Celnej.
O ile całkowite wydatki Ukrainy na import surowców w ciągu 11 miesięcy 2025 roku spadły o 2,2 proc. w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego i wyniosły 217,99 mln USD, to w samym listopadzie wzrosły rdr. o 108,2 proc. osiągając poziom 29,17 mln USD. Import koksu wzrósł dwukrotnie w ujęciu rok do roku, osiągając 85,3 ton (wzrost o 28,8 proc. w stosunku do października 2025 r.).
W listopadzie ub.r. dostawy z Polski wzrosły o 32,4 proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem (83,87 tys. ton), podczas gdy z Czech dostarczono 1,47 tys. ton.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)