Oto bowiem, w czasach, gdy polscy politycy cały czas kombinują jak tu się przypodobać wyborcom poprzez obietnice, zapowiedzi czy plany obniżenia stawek podatkowych, wychodząc tym samym na przeciw oczekiwaniom tych, którzy ich wybrali, ich szwedzcy koledzy są tego problemu całkowicie pozbawieni. Oczekiwania zdecydowanej większości Szwedów są całkowicie odmienne, niż polskich wyborców.
Według opublikowanego dzisiaj przez dziennik Goteborgs Posten sondażu, 80% Szwedów gotowa jest płacić jeszcze wyższe niż obecnie podatki, jeśli oznaczać to będzie poprawę stanu służby zdrowia i jej dostępności dla wszystkich.
Zaledwie 14% ankietowanych odpowiedziało, że nie jest gotowa płacić wyższych podatków.
Mało tego, jeszcze większy odsetek, bo 90%, odpowiedziało, że chętniej widziałoby lepsze szkoły, opiekę medyczną i opiekę nad osobami starszymi, niż niższe podatki. Dla 80% ważniejsze od niższych podatków są także dobrze funkcjonujące przedszkola. Trochę mniej popularne są natomiast takie dziedziny jak transport publiczny oraz organizowana przez państwo rozrywka w czasie wolnym. „Tylko" dla 70% ankietowanych są one ważniejsze od niższych podatków.
Cóż, w takich warunkach dużo łatwiej być premierem, czy ministrem finansów. Nic też dziwnego, że tutejsza „prawica" (należy to określenie rozumieć bardzo symbolicznie), która od czasu do czasu przebąkiwała o niższych podatkach, powoli wycofuje się ze swoich haseł, zwłaszcza, że poparcie dla rządu spadło mocno.
Swoją drogą, ciekawe co na te wyniki powiedziałby p. Janusz Korwin-Mikke czy Jan Fijor? Oto ludzie, z własnej wolnej, nieprzymuszonej woli, chcą płacić wyższe podatki. Czy to nie brzmi jak absurd?
social
link do artykułu


Komentarze
Pokaż komentarze (6)