Jak podały ostatnio tylko niektóre media rząd wydał prawie 2 mln zł na emisję spotów promocyjnych, w których przekonuje, że zbuduje autostrady.
Jakoś tak się składa, że głównie forsę za to zebrał TVN. Rozumiem, że wydawanie unijnych pieniędzy na projekty Rydzyka jest złe, a na projekty pana Waltera jest OK. Ja nie o tym.
To co mnie zastanawia to sama idea spotu. Rozumiem, że np. spot o jakiś funduszach unijnych dla drobnych przedsiębiorców są skierowane do takiego biznesmena, który to obejrzy i może to go skłoni do napisania podania o dotację. Jaki natomiast jest cel spotu, w którym rząd informuje nas, że zbuduje autostrady??? Jaki z tego pożytek jest, jaka grupa docelowa, kto skorzysta (i jak??) na informacji, że ministerstwo chce budować drogi?
Mieszkam w Szwecji - kraju, gdzie pieniądze marnuje się dość powszechnie na najbardziej bzdurne projekty (np. "reakcje młodych dziewcząt na telefony komórkowe"). Jakieś dwa lata temu między Falun i Borlange, dużymi miastami w moim województwie, zbudowano autostradę. Wyrobili się w pół roku, w trudnym terenie, kilka mostów, rozjazdów, parkingów, przystanków. Jednocześnie zaczęto budowę obwodnicy Uppsali - też dużo roboty. Koło Sali, przez którą przejeżdżam w drodze na uczelnię, też trwa budowa autostrady. W tym samym czasie trwa budowa tunelu kolejowego pod Malmo, parę lat temu oddano dość podłużny tunel przez Sztokholm, który znają wszyscy Polacy jadący z północy do portu w Nynashamn, skąd płynie prom do Gdańska. W przyszłym roku powinna być zakończona budowa wielkiej inwestycji kolejowej Botniabanan z Umea do Harnosand (najnowocześniejsza w Szwecji ma być). Dlaczego to wyliczam? Ano dlatego, że ani razu - ANI RAZU, nie widziałem w telewizji czy to państwowej, czy prywatnej (częściej prywatnej, bo państwowa jest potwornie nudna) ani jednego spotu zapowiadającego budowę autostrad, tuneli, mostów. W ani jednej lokalnej gazecie nie widziałem reklamy tych projektów - też współfinansowanych często przez Unię. Owszem - politycy o tym mówią dużo w wywiadach, na ulotkach wyborczych, ale nikt nie wydaje pieniędzy na spoty informujące o tych zamiarach.
Cóż, inne standardy (przy całym socjalizmie tam panującym). Standardy, które pod tym względem reprezentuje rząd Donalda Tuska przypominają mi inny kraj. Jedną z większych inwestycji ostatnich lat w Islamskiej Republice Iranu była linia kolejowa Maszhad - Tabas - Bafq, która przecina południe Chorasanu i pozwala na proste dotarcie od granicy Turkmenistanu do portu Bandare Abbas, skraca to drogę pociągów o 3-4 dni. Trasa nie była jeszcze zakończona, a w telewizji i na telebimach dworcowych (np. w Maszhadzie) już leciały spoty reklamujące tą linię i sławiące potęgę technologiczną Iranu i zapowiadające wygody i korzyści płynące z nowej linii, która dopiero będzie wybudowana.
Cóż, widać nasz rząd, woli gadać o autostradach (no, teraz to tylko o "drogach ekspresowych":), niż je budować i wydawać pieniądze na tanią propagandę, niż na konkretne działania.
social.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)