Puzzle w końcu złożyły się w kupę. I dały pełen obraz. Obraz publicznej TV i jej nowych władz. W zamian za poparcie Sławomira Skrzypka jakiego partnerzy PiS udzielili mu w wyborach na prezesa NBP , miał z funkcji prezesa TVP zostać odwołany Bronisław Wildstein. I został. I ze smutkiem to przyznaje w iście Wałęsowskim stylu, na nocnym posiedzeniu, nadzwyczajnym.
Kto będzie nowym prezesem. Nie trzeba przypominać że dopiero co w skład Rady nadzorczej powołany został Andrzej Urbański, człowiek prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Także wygląda na to że TVP także należało odzyskać.
EDYTA:
A słowo stało się ciałem, i po obowiązki prezesa został faktycznie Andrzej Urbański.



Komentarze
Pokaż komentarze