Prokurator federalny Mitch Mars w ciemię nie jest bity. I postulat obrońców Edwarda Mazura o to żeby oddalił wniosek o ekstradycję oddalił. Odpalił także obrońcom że podważanie systemu prawnego obowiązującego w innym kraju, poprzez stwierdzenie że los Mazura tu u nas jest przesądzony jest niedopuszczalne. Wesoło nie? Amerykański prokurator broni polskiego porządku prawnego, przed zakusami nie mniej amerykańskich mecenasów.
I swoją drogą ma rację, jak pierwszy raz przeczytałem te zarzuty nieodparcie nasunęło mi się skojarzenie, że jeszcze tylko chwila od tego jak Edward Mazur okaże się Żydem, a mecenasi powołają się na znane przypadki antysemityzmu w Polskich sądach, i w ogóle w społeczeństwie polskim, od pogromów Polski szlacheckiej poprzez Jedwabne, na roku 68 kończąc. Daleko za prawdę sięgają łapy kaczystów, skoro zdołali przekonać nawet amerykańskiego prokuratora.
Co do gazety, to na ichniejszym forum już słychać pianie, że Mazur to zapłata za naszą zgodę na tarczę antyrakietową. Pewnie zaraz okaże się też że tam też ręczne sterowanie i nakaz przyszedł od samego prokuratora generalnego, który przecież mianowany przez Busha, a ten to wróg całej postępowej ludzkości.
Prawda w jaką zgrabną całość się układa?



Komentarze
Pokaż komentarze (1)