Wojciech Sokołowski Wojciech Sokołowski
30
BLOG

Post mortem samorządu lokalnego.

Wojciech Sokołowski Wojciech Sokołowski Polityka Obserwuj notkę 1

Swojego czasu na wieść o tym że dwie urzędniczki warszawskiego magistratu wzięły się za kudły, kłócąc o to kto powinien tam władzę sprawować - a był to czas rozróby, w warszawskiej gminie centrum, w roku o ile dobrze pamiętam dwutysięcznym. Śmiałem się widząc tą scenę oczyma wyobraźni.
W tle zaś stali posłowie z SLD UW i AWS którzy byli zainteresowani tą sprawą.

Okey mieli prawo. Bo w końcu są z tego samego ugrupowania. Minęło 6 lat, zmieniły dwukrotnie się władze sejmowe poupadały partie, inne powstały, jedne się wzmocniły inne osłabły, a portierzy w akademikach jak byli tak są. Ale w kwestii mieszania się do samorządu niewiele, albo raczej nic się nie zmieniło.
Oto bowiem przyszła kampania, i przed drugą turą wyborów dowiedzieliśmy się że to czy prezydentem Warszawy zostanie Hanna Gronkiewicz Walc - uzależniona od ewentualnych głosów wyborców lewicowych. Zależy od tego czy w Krakowie wyborcy PO zagłosują na właściwego kandydata. Wtedy także swoistym partyzanckim działaniem ale jednocześnie słusznym z ideą samorządności wykazał się Jan Rokita namawiając do głosowania na kandydata PiS, a nie na Jacka Majchrowskiego.

Na kilka dni przed drugą turą przyszło mi o to pytać marszałka Sejmu Donadla Tuska. W czasie jego spotkania na moim Wydziale. Wykręcił się. Albo to może ja nie sformułowałem dobrze pytania. W każdym razie szlag mnie trafia, kiedy idee samorządu trafia szlag. Bo jak nazwać sytuację gdy wyborca z jednego miasta decyduje kto będzie rządził w drugim mieście. Czy to HGW będzie remontowała krakowskie drogi, usprawniała miasto, unowocześniała je, dbała o nie, etc etc etc.

Nie, HGW będzie to robiła w Warszawie mając w nosie Kraków i nie mając tam żadnych kompetencji. Ale wielka polityka wymaga tego żeby w Warszawie wygrała. Dlatego wyborcy PO w Krakowie powinni nie głosować na lepszego ich zdaniem kandydata a na tego, na którego głosowanie zapewni zwycięstwo innego kandydata w innym mieście. Paranoja prawda? Pomijam tutaj fakt czy Jacek Majchrowski był lepszym czy gorszym kandydatem, bo nie mieszkam w Krakowie i jest mi to obojętne. Chodzi mi o zasadę.

Dziś spektakl ma ciąg dalszy. Jak dowiadujemy się z wpisu u Foxx'a http://foxx.salon24.pl/8155,index.html

Samorząd jest wykorzystywany do rozgrywek politycznych na najwyższym szczeblu przy zaangażowaniu wierchuszki partyjnej, tym razem ze strony PO. Choć nie wątpię że takie zaangażowanie ma miejsce i po drugiej stronie, czego czytelnicy mogą dostarczyć zapewne dowolną ilość przykładów.

Na koniec zaś wyrok TK. HGW, zostanie prezydentem Warszawy. Ani mnie to ziębi ani grzeje. Bo nie mieszkam w Warszawie. Co mnie przeraża to, to że w czasie całego spektaklu związanego z odwołaniem ze stanowiska i zaskarżeniem przepisów. Ani razu wyraźnie nie dano do zrozumienia że cały show jest także w obronie innych samorządowców. Wszystkie osoby i media popierające w sporze HGW skupiały się przede wszystkim na jej osobie. Mając w dużym poważaniu wszystkich pozostałych samorządowców których ta sprawa dotyczyła.

Co więcej, sporne przepisy nie zostały w TK zaskarżone przed samorządowców. Co było już dawno do zrobienia, w ich jak najlepiej pojętym interesie. Zrobiła to partia która sama te przepisy zaproponowała. A teraz się chwalić będzie na lewo i prawo swoim zwycięstwem. Nad problemem którego mogło nie być. Zupełnie jak w socjalizmie. To nic że to was wybrali dla reprezentowania waszych wspólnot lokalnych. My w Warszawie i tak wiemy lepiej.

internetowy partyzant, bojownik IRA Od 12.05.2008 PODEJRZANY, bo nie spożywał tanich win UWAGA STREFA ZDEKOMUNIZOWANA. "czasy idą takie, że zamiast mp4 trzeba było kupić MP-5" by Red Pill

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka