Sterczy w ścianie taki pstryczek,
Mały pstryczek-elektryczek,
Jak tym pstryczkiem zrobić pstryk,
To się widno robi w mig.
Bardzo łatwo:
Pstryk - i światło!
Pstryknąć potem jeszcze raz -
Zaraz mrok otoczy nas.
A jak pstryknąć trzeci raz -
Znowu dawny świeci blask.
Taką siłę ma tajemną
Ten ukryty w ścianie smyk!
Ciemno - widno, widno - ciemno.
Któż to jest ten mały pstryk?
Może świetlik? Może ognik?
Jak tam dostał się i skąd?
To nie ognik. To przewodnik.
Taki drut, a w drucie PRĄD,
Robisz pstryk i włączasz PRĄD!
Elektryczny, bystry PRRRĄD!
I stąd światło?
Właśnie stąd!
Julian Tuwim
Swojego czasu Robert Cialdini napisał książkę „Wywieranie wpływu na ludzi" Opisał w niej proste psychologiczne i społeczne mechanizmy jakim podlegamy, i które sprawiają że ulegamy wpływowi, a co za tym idzie jesteśmy na przykład gotowi przyjąć określoną postawę.
Jednym z takich mechanizmów był autorytet. Policjant strażak, człowiek w mundurze, nawet kelner, czy kucharz, są nas w stanie przekonać do czegoś, bo ich strój świadczy tym że mają wiedzę na dany temat. My zaś działamy instynktownie, klik i już. Taki pstryczek elektryczek w nas właśnie siedzi. A większość z nas nawet nie zapyta, skąd do diabła wziął się prąd w drucie.
W dni wczorajszym media uprzejmie doniosły o nowelizacji kodeksu karnego, a więc nawet nie żadnej nowej ustawie, w której to nowelizacji jest, no właśnie.....
I jak zwykle podniósł się rwetes. Że będzie się nas zamykać za posiadanie pornografi
Mało kto zajrzał do źródła. Wystarczył sam majestat posła na sejm Najjaśniejszej Rzeczpospolitej Czwartej, Marka Jurka żeby uwierzyć. Opromienieni tym majestatem dziennikarze doznali najwidoczniej pomroczności jasnej, albo zbyt się nachlali, tudzież po prostu zobaczyli i uwierzyli. Nie zadano sobie trudu żeby zautoryzować autorytet, to właśnie radził Cialdini w swojej książce. Sprawdzaj. A dziennikarze wyjątkowo powinni sprawdzać w źródłach i rzetelnie je cytować.
Tymczasem jak się okazało. Jak w radzieckim dowcipie, nie w Petersburgu tylko w Moskwie, nie rozdają tylko kradną i nie samochody, a rowery.
A wystarczyło zajrzeć
http://orka.sejm.gov.pl/Druki5ka.nsf/0/F0AE81508E465C0EC125729E003DA7F3/$file/
I sprawa jasna.
Pstryk.....



Komentarze
Pokaż komentarze (2)