Ostatni sondaż Gfk Polonia, pokazał że PO rośnie PiS spada, etc etc etc. Przyjmując z przymrużeniem oka te dane, można uznać że PO jest w chwili obecnej w momencie w którym w poprzedniej kadencji sejmu była Samoobrona, będąc w opozycji, poparcie dla tej partii przebiło mocno poparcie dla SLD, tak że SO mogła się stać główną siła polityczna parlamentu. Ale nie wygrała
Tymczasem w PO wrze.
Najpierw śląskie zapowiadane spotkanie, teraz to:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3994736.html
Czyżby Donald Tusk tracił grunt pod nogami? A może to po prostu sodówka uderzyła do głów wewnątrzpartyjnej „opozycji" i wobec tak dobrych sondaży próbują oni z pańskiego stołu ściągnąć dla siebie jak najlepiej.
O ile akcja posła Palikota, mnie nie dziwi, faktycznie PO nie bardzo ma demokratyczno liberalną twarz, więc może poseł postanowił jej taką doprawić - byle tylko nie wyszła mu gęba, albo co gorsza morda. To akcja Rokity, w towarzystwie Piskorskiego i Olechowskiego jest dla mnie niezrozumiała. Wysłani na polityczną emeryturę zostają odkopani i wystawieni do walki z Tuskiem? I co tam robi Maciej Płużyński, który swojego czasu z PO uciekł.
Chyba że akcja posła Palikota ma odebrać elektorat ewentualnemu ugrupowaniu Olechowskiego. Bo ten akurat by się pokrywał. W pewniej części.
Tort okazał się duży. Byle tylko nie dostali od niego niestrawności, wszyscy którzy chcą się jak najwięcej nachapać.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)