Włączyłem TV bo zbliżała sie pora maratonu informacyjnego. Rozpoczęły się Informacje w Polsacie. A na ekranach TV pojawił się red. Lis. Zapowiadał swój program i gości jak ma w zwyczaju.
Tak się złożyło że dziś nie może nie być mowy o Józefie Oleksym. Ale to czego doczekałem się w zapowiedzi mnie poraziło. Redaktor Lis zapytał mianowicie: Ile z tych rzeczy które opowiada Oleksy jest prawdą? Nie wiem czy to tylko tak mnie dotknęło, czy może jeszcze ktoś inny widział i jego też trafiło.
Zapowiedz w tym stylu zakłada bowiem że Oleksy to kłamczuch, któremu niedługo bardzo urośnie nos. Jak się kłamstwa które naopowiadał o prominentnych działaczach SLD potwierdzą.
Wnioskuję więc że redaktor Lis tak długo zajmuje się polityką że wie że politycy kłamią. No dobra to wie każdy z nas. Ale że zakłada że kłamią przy kolacji i przy wódce, nie spodziewając się że ich ktoś nagrywa? A może jest to przypadłość jedynie dotycząca polityków SLD i występująca jedynie wtedy kiedy mowa o kolegach z tej samej partii? Będąc na wczorajszym spotkaniu z posłanką Izabelą Jarugą - Nowacką doczekałem się opinii o wątpliwej wiedzy prof. Zolla na temat okulistyki. W temacie Alicji Tysiąc i wyroku ETPCz. Teraz doczekałem się opinii psychologicznej, czyżby jakiś doktorat z psychologii miał redaktor Lis. O którym szerokiemu gronu nic nie wiadomo? Jakkolwiek potwierdzenia tego że to co wygadywał Oleksy to prawda doczekałem się jednak od samego SLD ze strony posłanki Senyszyn. Która w zajawce wyemitowanej przez TVN, a zapowiadającej temat Oleksego i taśm, twierdziła że to od nadużywania alkoholu. Zapewne to prawda, Rywin przecież był nachlany, a syn prezydenta Wałęsy z tego co pamiętam, był w stanie pomroczności jasnej co w jakikolwiek sposób przesądza o ich niewinności. Tak samo Oleksy no napił się i wygaduje bzdury.
Do dna...., już niedaleko.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)