Jaka jest Policja każdy widzi, nie wyszkolona jak trzeba, słabo wyekwipowana, gnieciona biurokracją i durnymi normami statystycznymi, które trzeba jak w Fabryce - tak mówią o służbie policjanci - wypełniać.
Dwa lata temu weszła w życie reforma sposobu rekrutacji, przygotowywana za gen. Szredera. Ustanowiła centralny sposób rekrutacji, z trzema punktowanymi etapami rekrutacyjnymi, które były ogólnie przejrzyste, i jasne dla wszystkich kandydatów. I okazało się że chętnych już w 2005 roku nie zabrakło walili drzwiami i oknami. Po pierwszym razie zasady doboru jeszcze poprawiono i ułatwiono, zawężając na przykład test wiedzy ogólnej do zagadnień prawnych administracyjnych i państwowych. Podstaw tego co powinien wiedzieć odrobinę lepiej wykształcony obywatel.
Co więcej dano bazę pytań. Wystarczyło opracować odpowiedzi. I jazda. Później test fizyczny, całkiem prosty dla średnio sprawnego człowieka, test psychologiczny i rozmowa kwalifikacyjna, badania lekarskie i postępowanie sprawdzające. I ogólnodostępna lista rankingowa dla poszczególnych województw. Niemal pełna przejrzystość. Z paroma biurokratycznymi naleciałościami. Ale takimi które nie przeszkadzają.
Chętnych w kolejnym naborze nie zabrakło. Ale okazało się że chętni nie mają tyle motywacji ile trzeba i masowo odpadają. Głównie na teście z wiedzy, kobiety głownie na teście fizycznym.
Zarówno więc w roku 2005 jak i 2006 nie obsadzono w skali całego kraju wszystkich wolnych wakatów.
Mamy rok 2007 nowy nabór znowu ruszył. Jeszcze bardziej usprawniony niż poprzedni. Nabór nowy ale problemy stare. Kandydaci są nieprzygotowani. Nie dlatego że nabór jest trudny, proszę mi wierzyć nie jest. Kandydatom się po prostu nie chce. Tak jak się chcieć powinno. A tym którym się chce rzuca się kłody pod nogi.
Z „Dziennika" zaś dowiadujemy się że w KGP robi się to co jest polska specjalnością. Obniża wymagania. Ale nie te fizyczne czy wiedzy. Łatwiej będzie zdać test który orzeka o tym czy nasz profil psychologiczny umożliwia nam pracę w Policji.
Szczerze mówiąc zaczynam się bać. Bo jest to najważniejsza część naboru. Przy tak stresogennej służbie nie można sobie pozwolić na popuszczenie cugli w tym obszarze. Bo skończy się to tragicznie zarówno dla samej Policji jak i poszczególnych kandydatów, a później funkcjonariuszy, którzy swoje problemy mogą zechcieć rozwiązywać za pomocą służbowej broni.
A dodatkowo stanowić mogą zagrożenie i dla postronnych osób, nie wspominając już o koledze z patrolu. Nie wiem kto w KGP ma taką wadę krótkowzroczności. Ale natychmiast powinien zostać wysłany na zdrowotny urlop, żeby się jak najszybciej z tejże wady wyleczyć.
Pensja w policji bowiem na sam początek jest głodowa. I tak dochodzą do mnie słuchy, że wielu tych co są na szkółkach. Już kombinują, trzymając raport o zwolnienie ze służby szufladach, żeby zaraz po szkoleniu wyjechać na zieloną wyspę choćby, gdzie po podstawowym szkoleniu w naszej policji, mają tam znacznie ułatwione zadanie.
Tym bardziej że z Policji uciekają doświadczeni policjanci - przyczyny od dawna są takie same, marne pensje i biurokracja. Młodzi zanim nauczą się tego co umieją starzy, mogą nie wytrzymać. Bo 6 miesięczne szkolenie daje niestety marne podstawy, do tego. A prawdziwa szkoła zaczyna się na ulicach naszych miast. Na żywej tkance ludzkiej.
KGP i MSWiA , od dawna nie dostrzega także tego. Zamiast likwidować przyczyny. - pozwolę sobie posłużyć porównaniem medycznym - wyciekania czynnika ludzkiego, poprzez normalny system awansów premii i normalną płacę, czyli łatanie ran, próbuje się, podłączać nowe kroplówki z krwią, licząc że świeższa krew pacjentowi pomoże, kiedy ten i tak wykrwawia się na śmierć. Zamiast zmienić w porozumieniu z MS, procedury postępowania, znieść głupie wymogi statystyczne do spełnienia. Wywalić na śmietnik idiotyczne policyjne notatniki do których co pół godziny, policjant wpisuje, marnując tusz i papier co jest i gdzie robi. Próbuje się obniżyć wymagania dla tych którzy chcą.
A może po prostu władze w Policji, chcą żeby skoro nie może być bezpiecznie, to przynajmniej niech będzie wesoło.
Zapominają że to nie uczciwi obywatele będą się śmiali ostatni.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)