Wiceambasador USA chciał odowłania wicepremiera w rządzie RP...Gdyby polskie władze miały jaja, bezpośrednio po rozmowie, zawezwałyby ambasadora USA - bezpośredniego przełożonego współczesnego Repnina - i symetrycznie zażądały odwołania, dajmy na to, sekretarz stanu Condoleezy Rice za brak postępu w sprawie zniesienia wiz dla Polaków. Ostatecznie to Departament Stanu ma tu decydujące słowo, z czego skorzystał, utrącając projekt Senatu USA takowe wizy znoszący. Oni zwalniają Giertycha, my im ustrzelimy Condi!!!
Ale to oczywiście marzenia ściętej głowy. I tutaj zgoda z Igorem Janke: wobec sojuszników u nas dalej obowiązuje zasada "ruki pa szwam", więc trudno oczekiwać aby pani Fotyga (nazywana na korytarzach CIOTKĄ) zareagowała. A powinna wiedzieć, że Amerykanie szanują tylko tych, którzy szanują się sami i do tego mają jaja. Czy bracia K. jej tego nie wytłumaczyli???



Komentarze
Pokaż komentarze (1)