W mojej notce Propaganda "potopu" zdominowala szklane okienka, zaproponowałem zbiórkę pieniędzy na fondusz pomocy powodzianom i co...........nikt nawet nie mrugnął na tą propozycję okiem . Czy naprawdę jesteśmy obojętni na te nieszczęście ludzi dotkniętych kataklizmem powodziowym ? Zawsze wysyłaliśmy pomoc za granicę dla państw , ktore nawiedziły trzęsienia ziemi, tsunami.........a dla naszych rodaków nie potrafimy udzielić tej pomocy ?
Indywidualnie nikt nie jest na tyle sprawczy aby to zainicjować ale media jek najbardziej mogą to zrobić. Gdyby wszystkie stacje telewizyjne wzorem zbiórki OWSIAKA ogłosiły taką akcję efekt byłby zapewne znaczący. Bo jak napisałem w w/w notce ....puste gadanie od rana do wieczora nie ogrzeje ani nie osuszy przemokniętych nieszczęsnych powodzian. Przemieńcie tą propagandę "potopu" w propagandę pomocy . Wyciągnijmy dłoń do tych nawiedzonych nieszczęściem ludzi...... naszych rodaków. Jutro może przytrafić się podobne nieszczęście każdemu z nas i na co wtedy będziemy mogli liczyć ? Czy tylko na obojętność ?
Chicago 27 maja 2010 roku



Komentarze
Pokaż komentarze (24)