Zapewne wszyscy pamiętamy słynny gest Kozakiewicza, który pokazał na Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Moskwie w 1980 roku w odpowiedzi na gwizdy sowieckiej gawiedzi. Wymowa tego gestu miała symboliczne znaczenie jako protest wobec polityki ówczesnych władz. Z uwagi, że impreza miała charakter międzynarodowy wydarzenie to odbiło się echem na całym świecie.
Aktualne wydarzenia społeczno-polityczne w naszym kraju wyraźnie wskazują na lekceważeniei arogancję władz wobec społeczeństwa. Aby zaprotestować przeciw tym niedemokratycznym praktykom, Przewodniczący Związku Zawadowego "SOLIDARNOŚĆ" Janusz Śniadek zastosował gest Kozakiewicza w stosunku do głównych sprawców ostatniego zamętu, tak Premiera Tuska jak i Prezydenta Komorowskiego i nie zaprosił ich na uroczystości jubileuszowe "SOLIDARNOŚCI".Kuriozalne są zarzuty wobec Śniadka, że upolitycznił związek z racjinomen omen niezaproszenia polityków. Pamiętamy, ze podczas ubiegłorocznych obchodów, zarzucanomu również upolitycznienie związku .........za zaproszenie Prezydenta Kaczyńskiego. Jak wynika z powyższego, problem nie tkwi w kwestii zapraszania .....czy nie zapraszania, lecz kogo zapraszamy czy nie zapraszamy. Niewątpliwie Związek nie byłby upolityczniony gdyby rok temu nie zaprosił Kaczynskiego a w tym roku zaprosił Komorowskiego. Proste to jak lot muszki plujki , gdyby zastosować retorykę Niesiołowskiego, skądinąd profesora od owadów. Bzzzzzzzzzz



Komentarze
Pokaż komentarze (6)